Zestawienie

NAJLEPSZE filmowe PRZEBRANIA NA HALLOWEEN

Autor: Katarzyna Kebernik
opublikowano

Wychodzisz gdzieś w Halloween? Wypadałoby się przebrać, co? Jako fan filmu pewnie myślisz o stroju Freddy’ego Kruegera albo Morticii Addams, ale my mamy dla Ciebie oryginalniejsze propozycje! Nie obiecujemy, że zostaniesz dzięki nim gwiazdą imprezy – w końcu znamy się na kinie, nie na modzie – ale z pewnością się wyróżnisz i zademonstrujesz swój filmowy gust. Tylko następnego dnia nie pomstuj w komentarzach, że przez nasze pomysły zostałeś pośmiewiskiem wieczoru, a Twoje zdjęcia wylądowały na wiocha.pl. Pamiętaj: jest ryzyko, jest zabawa!

Szalona Danka

gra-o-tron-emilia-clarke

Najprostszy do wykonania kostium na Halloween z całego zestawienia! Wystarczy, że się nie pomalujesz, co według showrunnerów Gry o tron stanowi niepodważalny dowód kobiecego szaleństwa. Jeśli jesteś wyspana, a Twoja cera jak na złość wygląda zdrowo, to koniecznie domaluj sobie sińce pod oczami i przebarwienia za pomocą matowych cieni w kolorze fioletowym i szarym. Jesteś platynową blondynką? Porządnie rozczochraj włosy, kołtuny mile widziane. Nie jesteś platynową blondynką? Poszukaj starej, zmechaconej peruki w tym kolorze. Jeszcze tylko jakaś nieokreślona szara szmata na ciało i voilà – jako upadła pod ciężkim piórem scenarzystów Daenerys możesz iść w noc i straszyć wspomnieniami o fatalnym zakończeniu Gry o tron.

Kuato

Przyznaj to – zawsze wiedziałeś, że Twój piwny brzuch ma jakiś wyższy cel do spełnienia. Przy odrobinie kreatywności bebzon może dać wyraz Twojej miłości do Pamięci absolutnej! Wystarczy, że narysujesz sobie – czy raczej ktoś Ci narysuje – obrzydliwego Kuato na brzuchu. Jeszcze tylko ubierz się jak na marsjańskiego buntownika przystało: na ramiona narzuć rozpiętą zieloną koszulę typu leśnik, a w łapę chwyć sztuczną broń. Chcesz zademonstrować podziw dla praktycznych efektów specjalnych z filmu Verhoevena? Nie ograniczaj się do rysowania Kuato – wykonaj go w 3D! Uformuj lub skonstruuj wychodzący z twojego brzucha zdeformowany płód przy pomocy… czegoś. Cóż, tutaj nie mamy żadnych wskazówek, ale wiemy jedno: jeśli tak wystylizowany pojawisz się na jakiejkolwiek halloweenowej imprezie, to masz pewność, że głodny z niej nie wyjdziesz – całe żarcie zostanie dla Ciebie, bo wszystkim odbierze apetyt na sam twój widok. Mam nadzieję, że i tak nie chciałeś nikogo poderwać?

Joker

joker

Taki kostium na Halloween będzie bardzo na czasie i na (rozciętych) ustach wszystkich gości imprezy: w końcu to powszechnie znana i lubiana postać. Zbyt mainstreamowe? Przecież nie będziesz się przebierał za Winslowa z Upiora z raju, bo rozpozna Cię tylko Twoje odbicie w lustrze, a ludzie i tak pomyślą, że pomyliłeś imprezę z koncertem Daft Punk. Jokera grało tak wielu aktorów, że z łatwością dobierzesz strój do swojej fizjonomii. Jesteś starszawy i przy kości? Podkradnij stylówkę Nicholsona. Jesteś alternatywny i nie chcesz pozbywać się swoich wąsów? Wzoruj się na Romero: przy okazji to najmniej popularny Joker, więc jeszcze bardziej hipstersko. Jesteś chudy i przygarbiony? Przebierz się za Phoenixa. Jesteś przystojny? Przebierz się za Ledgera. Jesteś beznadziejny? Przebierz się za Leto. Masz dziewczynę? Niech wystylizuje się na Harley Quinn.

Mia Wallace po przedawkowaniu

uma thurman pulp fiction

Mia Wallace w stanie „normalnym” to postać niemal tak wyeksploatowana na wszelkiego rodzaju zdjęciach profilowych, balach przebierańców i tłach z cytatami, jak Marilyn Monroe czy Audrey Hepburn. Mia Wallace po zjeździe heroinowym – to już zupełnie inna historia. Perukę z czarnym bobem i grzywką potraktuj czymś tłustym i poczochraj. Koszulę, którą i tak planowałaś wywalić, ubrudź keczupem i rozepnij. Farbką do ciała wymaluj sobie krwawe smarki pod nosem. Oczy najpierw podkreśl tuszem i kredką, a potem trzyj tak długo, byś wyglądała na zmarnowaną. Albo wersja ekspres: po prostu nie zmywaj wczorajszego makijażu. Ewentualna infekcja oka poskutkuje czerwonymi spojówkami – jeszcze lepszy efekt! W zasadzie jedyny problem techniczny to ta strzykawka wbita w cycek. Na pewno jednak znajdziesz jakiś sposób, by sobie takie coś zamontować bez kłucia się igłami po klatce piersiowej (nie polecamy).

Doktor Frank’n’Furter

Seksowna z Ciebie bestia. Nie po to przez cały rok zapieprzasz na siłce, by w Halloween chować się w zawojach mumii czy bezkształtnej szmacie udającej ducha. Jesteś kolorowym ptakiem, chcesz być widoczny, pragniesz absolutnej wolności. Zamanifestuj swój ekscentryzm, wybierając kostium nawiązujący do campowego arcydzieła: Rocky Horror Picture Show. Wystarczy, że założysz najbardziej wyuzdany komplet bielizny, jaki Ci się napatoczy. Elementy obowiązkowe to gorset (koniecznie założony tył na przód), pończochy, podwiązki i striptizerskie szpile. Makijaż ma być przesadzony nawet jak na standardy naszej instagramowej epoki, nie zaszkodzi też kiczowaty, zmywalny tatuaż na bicepsie i sznur sztucznych pereł. Wychodząc na zewnątrz, zakładaj nie kurtkę czy płaszcz, a długą, wiktoriańską pelerynę hrabiego Draculi. Ten kostium przybywa wprost z transseksualnej Transylwanii, więc jest w 100% uniseksowy. A zatem czy jesteś dziewczyną, czy chłopakiem – wskakuj w szpilki i pończochy, aby give yourself over to absolute pleasure! Frank’N’Furter to zbyt odważna kreacja? Pozostałe postaci z f-mu – Magenta, Riff Raff, Columbia, Eddie, a nawet Brad i Janet – to gotowe pomysły na kostiumy.

No i tyle ode mnie. A Wy za jaką postać filmową przebieracie się w Halloween? Albo w jaką chcielibyście się wcielić? Piszcie w komentarzach – czekamy na Wasze pomysły!

Ostatnio dodane