Publicystyka filmowa
J.J. Abrams nakręcił film SCI-FI jak STRANGER THINGS zanim to było modne
Minęło dziesięć lat od premiery pierwszego sezonu Stranger Things i dziś już wyraźnie widać jego ogromny wpływ na popkulturę.
Minęło dziesięć lat od premiery pierwszego sezonu Stranger Things i dziś już wyraźnie widać jego ogromny wpływ na popkulturę. Wednesday, Locke & Key, Paper Girls, TO: Witajcie w Derry i wiele, wiele innych to tylko przykłady z trendu w typie, który dobrze znamy z przeszłości. Wcześniej był found footage, zapoczątkowany przez Blair Witch Project, young adult przez Igrzyska śmierci, etc. etc. przykłady można by mnożyć.
Serial Netfliksa nigdy nie ukrywał swoich inspiracji latami 80., czerpiąc z horrorów Johna Carpentera, Dungeons & Dragons oraz produkcji Stevena Spielberga. Jednak rzadko wspomina się o nowszym filmie, który wywarł ogromny wpływ na Stranger Things i sam był również inspirowany Spielbergiem przede wszystkim.

Super 8 J.J. Abramsa to doskonałe wprowadzenie do świata serialu i jeden z nielicznych tytułów autentycznie odtwarzających jego klimat, o czym przypomniał ScreenRant. Historia skupia się na grupie młodych nastolatków, którzy podczas kręcenia filmu o zombie przypadkowo napotykają tajemniczą zagadkę. Amerykańska prowincja i doświadczenia bycia nastolatkiem w latach 80. po prostu wylewają się z filmu w podobny sposób jak wcześniej z E.T. a później właśnie ze Stranger Things.
Choć formalnie akcja rozgrywa się w Ohio w 1979 roku, wszystko – od ścieżki dźwiękowej po kostiumy – przywołuje dojrzewanie pokolenia X z lat 80. W obsadzie znaleźli się Elle Fanning, dla której to był prawdziwy przełom w karierze, Joel Courtney i Ryan Lee jako nastolatkowie oraz Kyle Chandler i Noah Emmerich i AJ Michalka w rolach dorosłych. Super 8 mistrzowsko łączy nostalgiczną komedię z akcją w stylu monster movie.

Podobnie jak Stranger Things w najlepszych momentach, film splata codzienne zmagania młodych bohaterów z nieprawdopodobną historią science fiction, kładąc nacisk przede wszystkim na ich człowieczeństwo pośród ataków obcych, eksplozji i ciągłej akcji.
Można śmiało powiedzieć, że Super 8 zapoczątkowało trend nostalgii za latami 80., który pięć lat później zaowocował powstaniem Stranger Things. Choć często mówi się o wpływie Z Archiwum X czy Miasteczka Twin Peaks na Stranger Things, to właśnie Super 8 pozostaje najbliższym w tonie i przesłaniu.

Jacek Lubiński w swojej recenzji na naszych łamach nie miał najmniejszych wątpliwości: Super 8 jest kinem na tyle super, iż jego minusy schodzą na dalszy plan i można pozwolić sobie na chwilowe zawieszenie wiary. Takim filmom wybacza się wszystko, jeśli tylko potrafią nas wciągnąć w swój świat i oczarować. Super 8 potrafi – wiem, bo sprawdzałem już dwukrotnie i z ręką na sercu mogę stwierdzić, iż nie jest to tylko jednorazowe zauroczenie. To czysta magia kina w najlepszym, amerykańskim wydaniu.

