Connect with us

Publicystyka filmowa

KARATE TYGRYS. kultowa seria filmów sztuk walki, którą wszyscy znali, a której NIGDY NIE BYŁO

Ta historia o charakterze śledczym, opowiada o meandrach nietypowej serii, której właściwie nie ma. Ale od początku… Karate tygrys.

Published

on

KARATE TYGRYS. kultowa seria filmów sztuk walki, którą wszyscy znali, a której NIGDY NIE BYŁO

Opowieść spisana poniżej to rzecz z kombatanckich czasów VHS. Wtedy to (umiejscawiając na linii czasowej) lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte przyniosły wiele zdumiewających, kinomańskich sytuacji. A ta historia o charakterze śledczym, po trosze filmowa, a po trosze branżowa, jest jedną z nich. Przez wiele lat nie dająca mi spokoju i wreszcie rozsupłana (albo tak mi się tylko wydaje), opowiada o meandrach nietypowej serii, której właściwie nie ma, i próbie jej usystematyzowania. Ale od początku… Karate tygrys.

Advertisement

We wspomnianym czasie, chłonąc jak gąbka wodę każdą produkcję nurtu spod znaku kina sztuk walki (oczywiście inne gatunki również były w orbicie moich zainteresowań), za sprawą kunsztu Bruce’a Lee i rozpychającego się w amerykańskim kinie Jeana-Claude’a Van Damme’a, uwagę moją zwrócił film Karate Tiger. Produkcja funkcjonująca za sprawą polskiego tłumaczenia jako Karate Tygrys była radosną historią z gadającymi po niemiecku wspomnianymi wyżej legendami kina kopanego.

No Retreat, No Surrender karate tygrys

No nie do końca gadającymi, a jedynie dubbingowanymi przez naszych sąsiadów zza zachodniej granicy. I nie do końca prawdziwym Bruce’em Lee, a jedynie jego niepodobnym duchem. Trochę cyrk na kółkach, ale wrażenie robił. Zaskarbiający sympatię karateka Jason i jego pełna napięcia rywalizacja oraz chęć zemsty na bezwzględnym Rosjaninie niosły ten film. Film, którego prawdziwy, oryginalny tytuł No Retreat, No Surrender poznałem po latach (później w oficjalnej polskiej dystrybucji VHS za sprawą rodzimego Imperiala jako Bez odwrotu).

Advertisement

Pomysł na Karate Tiger wyszedł od niemieckiego dystrybutora Ascot Video, który słusznie stwierdził, że oryginalny tytuł jest zbyt długi (paradoksalnie, bo Niemcy generalnie tłumaczą tytuły odwrotnie – na dłuższe) i mało nośny, i zdecydował się na tak efektowną zmianę. To była doskonała decyzja, bo obraz Coreya Yuena okazał się absolutnym hitem, do dziś otoczonym kultem. A, że źródłem gigantycznie pęczniejącego kasetowego piractwa w Polsce były VHSy z leżących najbliżej Niemiec, które miały największy rynek zachodnich filmów, to w świadomości polskich widzów przynajmniej jeszcze w końcówce lat osiemdziesiątych ten film zapisał się również jako Karate Tiger (albo Karate Tygrys).

No Retreat, No Surrender karate tygrys

Po sukcesie filmu Yuena, producenci zwietrzyli dobry interes pichcąc scenariusz bezpośredniej kontynuacji. Ta właściwie powstała, ale nie do końca. W wyniku różnych czynników z produkcji zrezygnowali odtwórcy głównych ról, co poskutkowało zmianami w scenariuszu. Pojawili się nowi bohaterowie i nowa obsada, a fabuła w żaden sposób nie kontynuowała wątków pierwszej części. Film No Retreat, No Surrender 2: Raging Thunder z Lorenem Avedonem i Cynthią Rothrock nie miał poza tytułem i reżyserem nic wspólnego z poprzednią produkcją.

Advertisement

W Niemczech trzymano się zarówno tygrysa jak i karate i na półkach wypożyczalni w 1987 roku pojawił się Karate Tiger 2, a chwilę później zagościł na polskich bazarach i w klubach wymiany kaset.

No Retreat, No Surrender karate tygrys

Na razie wszystko gra, prawda? Idzie jak po nitce. Ale to właśnie w tym momencie zaczynają się schody, bo wtedy na rynku pojawił się Kickboxer, czyli kolejny szlagier od Van Damme’a. Niemcy uznali, że warto wziąć go pod skrzydła swojej serii i oficjalnie zatytułowali go jako Karate Tiger 3. Mogę sobie tylko wyobrazić ciąg myślowy decydentów: jest Van Damme, są sztuki walki, nikt się nie zorientuje, że to nie jest kontynuacja tygrysiej jedynki. Bo nie była, niemniej do cyklu weszła.

Advertisement

W tym momencie zauważę, że w Polsce na podobnej zasadzie funkcjonowały pierwsze filmy ze Stevenem Seagalem. Na bazarach druga produkcja tegoż jegomościa Hard To Kill była tytułowana, oczywiście nawiązując do debiutu senseia, jako Nico II (później w oficjalnej dystrybucji Wygrać ze śmiercią), a Marked For Death jako Nico III (później w oficjalnej dystrybucji Naznaczony śmiercią lub Wybraniec śmierci). Ale była to swawola i inwencja własna pirackich tłumaczy, a nie jak w przypadku niemieckich dystrybutorów oficjalna tytulatura.

No Retreat, No Surrender karate tygrys

Wracając jednak jeszcze do części trzeciej. Trochę niefrasobliwy ruch wkrótce się zemścił, bowiem – teraz zaczyna się prawdziwa kołomyja – powstał No Retreat, No Surrender 3: Blood Brothers (w polskiej dystrybucji jako Bez odwrotu 3: Bracia krwi). Ponownie zagrał w niej Loren Avedon, ale w innej roli niż w części drugiej. Chwilę zajęło co z tym fantem zrobić, ale sprytny dystrybutor wybrnął i z tego wprowadzając tę produkcję jako… Kick-boxer 2: Blutsbrüder. Nie wiem tylko do czego ta „dwójka” przy Kick-boxerze się odnosiła, skoro Kickboxer był przecież Karate Tygrysem 3.

Advertisement

To nie koniec, bo kiedy wydawało się, że gorzej być nie może, w glorii wkroczyło studio Kings Road Entertainment, które wypuściło oficjalny sequel Kickboxera z Van Damme’em, ale bez Van Damme’a za to z obiecującym Sashą Mitchellem pod tytułem Kickboxer 2: The Road Back (w Polsce Kickboxer 2: Godzina zemsty). To był moment by podjąć męską decyzję i taka zapadła: w Niemczech mieli dwa Kickboxery 2 (jakkolwiek to brzmi). Ten z Mtchellem nosił tytuł Kickboxer 2: Der Champ kehrt zurück. Ale to jeszcze nie był koniec przygód z Karate Tigerem 3.*

karate tiger seria

Tymczasem na arenę wkroczył nowy obraz. Jeden z najlepszych z gatunku martial arts tamtych lat. To lubiani i szanowani Najlepsi z najlepszych czyli Best Of The Best z Erickiem Robertsem i Phillipem Rhee, którzy stali się oczywiście niemieckim Karate Tiger IV (tak, numeracja rzymska). Wybiegając trochę w przyszłość, nadmienię, że powstały jeszcze trzy kolejne części Best Of The Best, ale żadna nie została już zaanektowana do cyklu Karate Tiger.

Advertisement

Przyznam, że kolejne części niemieckiego tygrysa karate straciłem z pola widzenia, bo oficjalny polski rynek video był już na tyle rozwinięty, że nasi dystrybutorzy zaopatrywali się z pominięciem Niemiec. Ci natomiast dalej bawili się w najlepsze, wybierając losowe tytuły pod swoją markę własną. Tym samym o kolejnych częściach dowiedziałem się stosunkowo niedawno. I okazało się, że powstały w 1990 roku Król kickboxerów (The King Of The Kickboxers), którego twarzą był Loren Avedon, doskonale wpisując się w ten szalony cykl stał się Karate Tigerem 5.

karate tiger seria

Nie chcę już brnąć głębiej, ale są ludzie, którzy widzieli tę produkcję pod tytułem No Retreat, No Surrender 4, a co zupełnie nieistotne film doczekał się oficjalnego sequela jako The King Of The Kickboxers 2: American Shaolin (u nas jako American Shaolin po prostu, fabularnie nie będąc związanym z oryginałem) – szczęśliwie nie włączonym do karate tygrysów. Tymczasem to, że szósty Karate Tiger pojawi się na półkach niemieckich wypożyczalni było pewne.

Advertisement

Zagadką był wybór filmu. Wiadomo, że logika nie miała tu racji bytu, więc padło na Kickboxer 3: The Art Of War (w Polsce Kickboxer 3: Sztuka walki). Było (nie)jasne, że to jest doskonały kandydat, mimo, że oficjalny drugi Kickboxer nie znalazł się w tej serii. Film z Sashą Mitchellem, będący drugim sequelem oryginalnej serii stał się Karate Tigerem 6.**

karate tiger seria

Teraz można się już rozluźnić, bo dalsze losy serii nie mają takich zakrętów i serpentyn jak do tej pory. Kolejne części to niezwiązane z innymi cyklami produkcje. I tak w 1993 roku Karate Tigerem z numerkiem 7 zostało To Be The Best (czyli Być najlepszym dystrybuowane przez Vision) z Michaelem Worthem i Martinem Kove, a 1994 rok przyniósł Karate Tigera 8 czyli znane u nas Żelazne pięści (Fists Of Iron) od Artvision z (ponownie) Michaelem Worthem i Matthiasem Huesem. Kolejny rok przyniósł zaadoptowanie kompletnie nieznanych u nas Super wojowników (Superfights) w Karate Tiger 9, by po chwili wytchnienia w 1998 rok Champions z Louisem Mandylorem i Danny’m Trejo (u nas dzięki Pol-Media) stali się dziesiątą częścią jako Karate Tiger – The Champions.

Advertisement

Tym samym dochodzimy do końca tej nieprostej historii (mam nadzieję, że choć trochę rozświetlonej przeze mnie), gdyż jak do tej pory ostatnim akcentem tej pseudosagi jest jedenasta odsłona pod znamiennym tytułem American Karate Tiger za którą kryje się mocny Pojedynek (Showdown) z Billy’m Blanksem z… 1993 roku. Film ten wprowadzono do dystrybucji pomiędzy numerowanymi częściami (6-7).

No Retreat, No Surrender karate tygrys

Świat martial arts nigdy wcześniej i nigdy później nie był tak skomplikowany***.

Advertisement

* Wydawałoby się, że ta historia powinna się już zakończyć, niemniej szanowni sąsiedzi postanowili jednak nieco usystematyzować serię po latach wprowadzając korektę. Pamiętacie jeszcze Karate Tiger 3? Otóż pominięta trzecia część No Retreat, No Surrender została zamieniona z Kickboxerem i stała się (już na płytach DVD) Karate Tigerem 3. Tym samym mamy dwa różne Karate Tigery z trójką w tytule, ale też dwa Kickboxery 2.

No Retreat, No Surrender karate tygrys

** Solidnego psikusa zrobił fanom dystrybutor, kiedy przy reedycji kolejnych Karate Tygrysów okazało się, że Karate Tiger 6 na płytach DVD to już nie jest produkcja z Sashą Mitchellem, a film z Lorenem Avedonem (to on wyrósł na gwiazdę tego cyklu) Fighting Spirit (Duch walki z polską dystrybucją od Artvision), który w niektórych rejonach funkcjonował pod tytułem The King Of The Kickboxers 2.

Advertisement

*** Co ciekawe Czesi wzorem Niemców również stworzyli sobie serię Karate Tiger kopiując niemiecki wzorzec doboru filmów. Początkowo filmy były te same (seria No Retreat, No Surrender), ale żeby nie było tak łatwo, później były to inne produkcje (albo w innych konfiguracjach – np. Najlepsi z najlepszych to u nich Karate Tiger 5, a pod Karate Tiger 6 kryją się Najlepsi z najlepszych II, których w ogóle nie było w niemieckiej opcji). Nawet nie próbuj

No Retreat, No Surrender karate tygrys
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *