Publicystyka filmowa
DZIWACZNE FOBIE GWIAZD HOLLYWOOD
DZIWACZNE FOBIE GWIAZD HOLLYWOOD odkrywają lęki aktorów, które potrafią uprzykrzyć życie nawet największym gwiazdom. Zaskakujące historie w tle!
Aktor też człowiek i nic, co ludzkie, nie jest mu obce – również fobie i lęki, które zresztą artystom nieraz mogą przeszkadzać w pracy. Bo jak tu zagrać w filmie historycznym, kiedy boisz się zabytkowych mebli, albo wziąć udział w zdjęciach w plenerze, gdy panicznie lękasz się wszystkich motyli? Fobie przeszkadzają też w życiu, zmuszając aktorów do taszczenia na wojnę… własnego prysznica albo sprawiając, że zapomną oni o własnym ślubie.
Peter Sellers
Gwiazda cyklu o Różowej Panterze przez całe życie musiała zmagać się ze swoją fobią odnośnie do koloru fioletowego. Oczywiście sam aktor nie należał do najbardziej „normalnych” ludzi w potocznym tego słowa znaczeniu. Na planie bardzo często dostawał niekontrolowanych napadów złości. Wielokrotnie doświadczały ich także jego żony, którym czasami groził nawet strzelbą. Ale to nic w porównaniu z jego strachem przed kolorem fioletowym. W trakcie pracy nad jednym z filmów zobaczył, jak reżyser Vittorio De Sica panikuje na widok dziewczyny ubranej w sukienkę w tym kolorze.
Reżyser wytłumaczył aktorowi, że jest to kolor śmierci, co Sellers przyjął w bardzo dosłowny sposób, uważając, że sama barwa jest w stanie zabić człowieka. Od tamtej pory był przesadnie wyczulony na punkcie fioletu, krzycząc w złości, jeżeli pojawiał się w jego otoczeniu.
Orson Welles
W Hollywood wiele gwiazd stara się zmienić wielkość czy kształt swojego nosa. Podobnie było także w przypadku legendy kina, jaką niewątpliwie był Orson Welles. Reżyser miał fiksację na punkcie zwiększenia tej części ciała i dlatego przy każdej swojej produkcji wykorzystywał sztuczne nosy.
Im były większe, tym lepiej. W żadnym z jego projektów aktorskich nie widać jego prawdziwego nosa. Pod koniec kariery sztuczne nosy zaczynały się robić coraz bardziej dziwaczne, podobnie jak sam Welles. Dodatkowo nie tylko przechowywał je w specjalnym pudełku, ale każdemu z nich nadał własne niepowtarzalne imię. Podobno w trakcie kręcenia Makbeta reżyser dużo bardziej martwił się pudełkiem, w którym znajdowały się jego sztuczne nosy, aniżeli niedokończonym dziełem.
Clark Gable
Gwiazdor, który znany był z tego, że nic, co ludzkie nie było mu obce, na przestrzeni całego swojego życia musiał się mierzyć z nerwicą natręctw na tle czystości. Podobnie jak w przypadku Howarda Hughesa był to jeden z cięższych przypadków tego schorzenia. Aktor ogolił całe ciało, gdyż był przekonany o tym, że dzięki temu będzie mniej się pocił, czyli będzie mniej brudny. Dziwne jest także, że Gable nienawidził kąpieli w wannie, gdyż, jak sam twierdził, woda nasiąka brudem, co było dla niego nie do zniesienia. Dlatego gdy był w wojsku, miał ze sobą przenośny prysznic.
Billy Bob Thornton
Aktor wyznał w jednym z wywiadów, że panicznie boi się zabytkowych mebli. Zażartował przy tym, że może to wynikać z tego, że ktoś kiedyś go pobił za pomocą starego krzesła. Thornton przyznał, iż nie ma opcji, by mógł spożyć posiłek w ich „towarzystwie”, gdyż od razu robi mu się niedobrze. Dodatkowo nie może on też całkowicie korzystać ze starych zastaw, ponieważ efekt jest bardzo podobny. Aktor zaznacza jednak, że sytuacja wygląda najgorzej w momencie, gdy musi obcować z francuskimi oraz angielskimi meblami z XVIII i XIX wieku.
Lupe Vélez
Okazuje się, że ta meksykańska aktorka w swoim życiu miała dwie główne obsesje, a mianowicie swojej śmierci i na punkcie Gary’ego Coopera. Wiele osób potwierdza, że jej wybuchowy charakter był tak nieobliczalny, iż tylko ten sławny aktor był w stanie w jakikolwiek sposób ją poskromić. Jednak skończyło się to załamaniem nerwowym Coopera, który został przez nią po zerwaniu postrzelony i dźgnięty nożem.
Aktorka była w niego tak zapatrzona, że niekiedy sprawdzała nawet, czy miał bliższe kontakty z innymi kobietami… ściągając mu publicznie spodnie podczas rautów i imprez. Choć jej śmierć pozostaje niewyjaśniona do dzisiaj, wiele osób twierdzi, że popełniła samobójstwo, przedawkowując leki. Podobno specjalnie na tę okazję ozdobiła swoje mieszkania kwiatami i zapalonymi świecami. Drobiazgowo przygotowała również strój i makijaż, jednak żadne zdjęcia się nie zachowały.
Alec Guinness
Jak się okazuje, ikona brytyjskiego kina praktycznie przez całe swoje życie obsesyjnie wręcz próbowała wszystkich kontrolować. Mania kontrolowania ludzi była u tego aktora na tyle duża, że nie pozwalał im na podejmowanie własnych decyzji. Dotyczyło to także jego żony, którą uważał za na tyle głupią, że nie byłaby w stanie sama wybrać, co jest dla niej dobre.
Podczas każdego spotkania aktora z innymi osobami realizowany był identyczny schemat – Guinness sam zamawiał posiłki swoim towarzyszom, nawet jeżeli nie mieli na to ochoty. Dodatkowo jego potrzeba kontroli przekładała się również na sposób, w jaki przebiegały rozmowy, gdyż aktor miał w głowie gotowy cały scenariusz konwersacji.
Greta Garbo
Codziennie słyszy się, że współczesne aktorki Hollywood co chwilę znajdują się na cudownych dietach, by utrzymać jak najlepszy wygląd. To jednak nic w porównaniu z Gretą Garbo. Legenda kina w sposób wręcz obsesyjny poddawała się kolejnym dietom, spożywając przez wiele tygodni wyłącznie jeden produkt, którego jedzenie dla większości ludzi skończyłoby się pobytem w szpitalu albo – minimum – poważną niestrawnością.
Na przykład piła mleko z surowymi jajkami albo jadła surowego kurczaka z surowym ryżem. Aktorka już wcześniej okazywała symptomy dziwactwa, praktycznie nie opuszczając swojej posiadłości, przez co raz nawet przegapiła własny ślub. Jedyną tolerowaną przez nią osobą był dietetyk, który jednak koniec końców okazał się szaleńcem. Namówił aktorkę, by żywiła się wyłącznie surowymi drożdżami lub szpinakiem. Jak się okazuje, Garbo miała obsesję na punkcie długowieczności, którą tenże dietetyk miał jej podobno zapewnić swoimi coraz to dziwniejszymi pomysłami.
Nicole Kidman
Zdobywczyni Oscara przyznała, że panicznie boi się motyli, które wywołują u niej strach nawet większy niż u niektórych pająki czy węże. W jednym z wywiadów przywołała sytuację z dzieciństwa, kiedy to omijała za wszelką cenę główną bramę domu, gdzie najczęściej można było spotkać właśnie motyle. Jeżeli jeden z nich siedział na klamce od furtki, wtedy wolała przeskoczyć płot, aniżeli mierzyć się z owadem. Kidman spróbowała jednak raz zwalczyć swoją fobię, wchodząc w Amerykańskim Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku do klatki wypełnionej motylami, niemniej cała sytuacja zakończyła się jej paniczną ucieczką.
Matthew McConaughey
Jak się okazuje, „Lord Matthew” ma dość poważny problem z drzwiami obrotowymi, które wywołują u niego niepokój. Aktor przyznał, że nawet samo przebywanie w ich sąsiedztwie jest dla niego mało komfortowe.
Woody Allen
Nikogo chyba nie powinno dziwić, że neurotyczny aktor oraz reżyser boi się praktycznie wszystkiego. W tym przypadku należy wskazać między innymi na: windy, owady, jasne kolory, wysokość, słońce, dzieci oraz psy. Dodatkowo u Allena zdiagnozowało arachibutyrofobię, czyli ni mniej, ni więcej jak strach przez masłem orzechowym przyklejonym do ludzkiego podniebienia.
Jak się okazuje, Allen musi się mierzyć praktycznie ze wszystkimi znanymi medycynie fobiami, przy czym co raz dokłada do listy kolejne, które sam wymyśla. Podobno raz tak bardzo bał się przejechać przez tunel, że nadłożył 150 kilometrów drogi samochodem.
Martin Freeman
W jednym z odcinków Graham Norton Show gwiazda serialu Sherlock przyznała, że panicznie boi się tego, że się zadławi, szczególnie gdy chodzi o awokado. Jak sam zaznaczył, za każdym razem wyobraża sobie, że się dławi dużą pestką, dlatego stara się praktycznie nie jeść tego owocu. To samo dotyczy chipsów, których nie gryzie, tylko od razu połyka.
Kristen Stewart
Aktorka znana fanom kina niezależnego oraz sagi Zmierzch boi się koni. Jednak w tym przypadku jej lęk ma swoje uzasadnienie w historii z dzieciństwa, gdy młoda Stewart spadła z konia, uszkadzając sobie łokieć.
Wywołało to u niej trwały uraz i niechęć do koni, która trwa do dzisiaj. Udało jej się jednak przełamać swój lęk na planie filmu Królewna Śnieżka i Łowca, gdzie została zmuszona do tego, by nauczyć się jazdy konnej. Co prawda przyszło jej to z wielkim trudem i niechęcią, jednak ze względu na odgrywaną rolę musiała koniec końców wypełnić warunki kontraktu.
Orlando Bloom
Aktor znany z trylogii Władca Pierścieni panicznie boi się świń. W trakcie kręcenia w 2005 filmu Królestwo niebieskie jedno ze zwierząt uciekło, doprowadzając Blooma do paniki i natychmiastowej ucieczki. Okazało się, że aktor cierpi na tak zwaną pyreksjofobię.
BONUS
Alfred Hitchcock
Jak się okazuje, mistrz suspensu miał fobię związaną z jajkami. W jednym z wywiadów przyznał bez ogródek, że jajka go przerażają. Jak sam tłumaczył, nie ma dla niego nic bardziej odrażającego aniżeli wylewające się z jajka żółtko.
