Publicystyka filmowa
CO SIĘ Z NIMI STAŁO? Sarah Michelle Gellar
CO SIĘ Z NIMI STAŁO? SARAH MICHELLE GELLAR to historia niezwykłej aktorki, której kultowa rola Buffy Summers odmieniła życie w Hollywood.
Najnowsza bohaterka cyklu „Co się z nimi stało?” nigdy nie była gwiazdą kina, ale przez pewien czas taki status miała wśród aktorek telewizyjnych. Dzięki postaci Buffy Summers, w którą wcielała się przez sześć lat w jednym z najbardziej kultowych seriali przełomu tysiącleci, przez pewien czas w Hollywood była kimś. Znali ją niemal wszyscy fani telewizji i kina, choć w tym drugim medium nigdy tak naprawdę nie zaistniała. Co teraz dzieje się z Sarah Michelle Gellar, która właśnie dziś kończy czterdzieści lat?
Większość swego życia spędziła na rozmaitych planach filmowych, grając w reklamach, serialach, filmach telewizyjnych i kinowych. Już jako czterolatka została zwerbowana przez łowcę talentów, a w styczniu 1983, nie ukończywszy jeszcze szóstego roku życia, zadebiutowała w filmie telewizyjnym An Invasion of Privacy u boku między innymi Jeffa Danielsa. Wtedy tak naprawdę skończyło się jej dzieciństwo – nie dość, że więcej czasu spędzała na planie niż w szkolnej ławce, to jeszcze realizowała się na zajęciach sportowych, osiągając wysoki poziom w łyżwiarstwie figurowym i taekwondo, w którym dorobiła się czarnego pasa.
Pracujące dziecko skrupulatnie dodawało do swojego CV kolejne role w kinie i telewizji (głównie mikroepizody, często wycinane z ostatecznej wersji filmu), ale kariera Sarah wystartowała na dobre na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy to występowała w popularnym serialu dla nastolatków Swans Crossing (1992) i legendarnej operze mydlanej All My Children (1993–1995). Na zakończenie swej przygody ze słynnym amerykańskim tasiemcem Gellar otrzymała swoją pierwszą nagrodę – Daytime Emmy dla młodej aktorki w serialu dramatycznym. A potem nastał rok 1997 i nic już nie było takie samo.
Jeśli w życiu każdej gwiazdy można wyróżnić moment lub okres przełomowy, w karierze Sarah Michelle Gellar był nim rok premiery Koszmaru minionego lata Jima Gillespiego i serialu Jossa Whedona (tak, tego od Avengers) Buffy – Postrach wampirów. O ile wcześniej ładna brunetka znana była głównie fanom amerykańskich telenowel i seriali dla młodzieży, o tyle dzięki tytułowej roli w Buffy stała się globalnym fenomenem.
Za rolę licealistki namaszczonej do walki z wampirami i demonami Gellar zdobyła pięć statuetek Teen Choice Award, nagrodę Saturn, a także jedyną w swej dotychczasowej karierze nominację do Złotego Globu, zaś sama postać do dziś regularnie pojawia się w zestawieniach najwspanialszych postaci kobiecych w historii amerykańskiej telewizji. Opowiedzenie historii Buffy Summers zajęło twórcom aż siedem sezonów, ale opłacało się – Postrach wampirów wciąż otoczony jest niesamowitym kultem, choć wielu widzów w premierze serialu Whedona upatruje symbolicznego początku Złotej Ery Telewizji.
Rolą łowczyni wampirów Gellar zapewniła sobie nieśmiertelność, ale w 1997 roku nie tylko rozpoczęła zasadniczy okres swej kariery telewizyjnej, lecz zaliczyła wreszcie kinowy debiut z prawdziwego zdarzenia. Koszmar minionego lata Gillespiego to typowy slasher, który w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych wchodził w okres prawdziwego boomu popularności, ale też swego rodzaju dzieło pokoleniowe. Każde z czwórki głównych aktorów Koszmaru… – Sarah Michelle Gellar, Jennifer Love Hewitt, Freddie Prinze Jr.
i Ryan Phillippe – jeszcze kilkanaście lat temu uchodziło za wschodzącą gwiazdę Hollywood, jednak żadne z nich nie osiągnęło sukcesu takiego, jak się spodziewano. Film Gillespiego okazał się sporym sukcesem komercyjnym i doczekał się kontynuacji, w której jednak zabrakło już Gellar i Phillippe’a. Zagrał w niej natomiast Freddie Prinze Jr., którego Sarah poznała na planie pierwszej części Koszmaru…, a który od 2002 roku jest jej mężem. Rok 1997 okazał się dla niej szczęśliwy nie tylko zawodowo, ale także prywatnie.
Wszystko, co najlepsze w kinowej karierze Sarah Michelle Gellar (a tak naprawdę w jej karierze w ogóle), skończyło się wraz z minionym stuleciem, które podsumowała rolą w Szkole uwodzenia (1999) Rogera Kumble’a. Na planie tego filmu ponownie spotkała się z Ryanem Phillippem, a opowieść o bogatych dzieciakach eksperymentujących z seksem i narkotykami okazała się sporym sukcesem komercyjnym, zyskując niemal kultowy status, zwłaszcza wśród młodych widzów. Film Kumble’a doczekał się dwóch sequeli wydanych od razu na rynek wideo (w drugiej części mogliśmy oglądać Amy Adams!), zaś jeszcze niedawno stacja NBC planowała nakręcenie serialowej kontynuacji oryginalnego dzieła z 1999 roku.
Gellar miała zagrać rolę dojrzałej już Kathryn Merteuil, swej bohaterki ze Szkoły uwodzenia, jednak pod koniec 2016 roku NBC poinformowało, że rezygnuje z realizacji serialu, a pomysł (wraz z pilotem, który nie został jeszcze nigdzie pokazany) ma zostać sprzedany innej stacji. Póki co chętnego brak, może jedynie stanowić dowód na to, że nie każdy odgrzewany staroć musi smakować dobrze.
W latach 2002–2006 Sarah Michelle Gellar zagrała w czterech filmach, choć były to tak naprawdę dwie serie – najpierw wystąpiła w aktorskiej, kinowej wersji przygód Scooby-Doo (2002) i jej sequelu nakręconego dwa lata później, a następnie całkowicie zmieniła repertuar. Z konwencji kina familijno-komediowego przeniosła się wprost do atmosfery grozy, występując w dwóch częściach amerykańskiego remake’u Klątwy (lata 2004–2006). I choć żaden z tych tytułów nie powalał jakością, wszystkie okazały się sporymi sukcesami komercyjnymi (zwłaszcza pierwsze części obu serii).
Trudno w tym jednak upatrywać zasług samej Gellar: kinowa wersja przygód kultowego kreskówkowego psa musiała dobrze się sprzedać, zaś wynik Klątwy był wynikiem rosnącej popularności nadprzyrodzonych horrorów. W Hollywood jednak zarobione przez film dolary wiąże się mocno z nazwiskami aktorów, co mogło wzbudzić zawodowe nadzieje Sarah. Etykietka kasowego pewniaka najwyraźniej nie przylgnęła do niej na długo, bo po komercyjnych sukcesach Scooby-Doo i Klątwy w karierze Gellar niewiele się zmieniło.
Od tamtej pory Sarah wystąpiła w zaledwie kilku produkcjach, z których warto wymienić okrutnie krytykowany horror Asifa Kapadii, Powracający koszmar (2006), czy nieudany eksperyment reżysera Donniego Darko Richarda Kelly’ego, Southland Tales (2006), który nawet na festiwalu w Cannes spotkał się z całkowitym niezrozumieniem. Po kilku nieudanych produkcjach przeznaczonych na rynek DVD Sarah Michelle Gellar powróciła na wielki ekran w tytułowej roli w adaptacji powieści Paulo Coelho Weronika postanawia umrzeć (2009) Emily Young.
Był to powrót, jak się okazało, bardzo krótkotrwały, gdyż na skutek miażdżącej krytyki, klęski w światowym box office i braku amerykańskiego dystrybutora dla Weroniki… (film trafił wreszcie do Stanów w… 2015 roku) Sarah podjęła decyzję o niekontynuowaniu swej aktorskiej drogi w kinie. Skupiła się na telewizji, gdzie przecież dzięki Buffy miała wyrobioną markę, lecz także i tam spotkało ją rozczarowanie.
W 2011 roku, po zawodowej przerwie spowodowanej narodzinami dziecka, Gellar (od 2007 roku posługująca się nazwiskiem Prinze) pojawiła się w podwójnej roli sióstr bliźniaczek w serialu CW Ringer, który z początku radził sobie bardzo dobrze, solidnie zapracowując na sporą bazę lojalnych fanów. Oglądalność spadała jednak szybko i regularnie, a że szefowie amerykańskich stacji kablowych nie przywykli do dawania drugich szans, po Ringerze wkrótce zostało tylko wspomnienie. Po kolejnej próbie ożywienia telewizyjnej kariery – w zdjętym po pierwszym sezonie serialu Przereklamowani (2013) z nieodżałowanym Robinem Williamsem – kariera Sarah praktycznie wygasła.
Jej występy ograniczają się do popisów dubbingowych w popularnych serialach animowanych (Robot Chicken, Star Wars Rebels), ale już od dobrych kilku lat nie mieliśmy okazji oglądać żadnej nowej produkcji z Gellar w obsadzie. Niegdysiejsza idolka nastolatek i jedna z pierwszych gwiazd Złotej Ery Telewizji dziś realizuje się poprzez działalność charytatywną, inwestowanie w kulinarne startupy i wychowywanie dzieci. Co zaważyło na tym, że kariera Sarah nie rozwinęła się tak, jak jej rówieśniczek: Liv Tyler czy Maggie Gyllenhaal? Może wejście w świat kamer i reflektorów w zbyt młodym wieku spowodowało, że w Gellar po prostu coś się wypaliło?
Trudno jednak nie uznać jej za kobietę sukcesu – gdy nie udało jej się utrzymać na telewizyjnym czy kinowym topie, postanowiła nie rozmieniać się na drobne i nie trzymać się kurczowo kariery w show-biznesie. Szuka dla siebie miejsca w świecie nieco poza kamerą i planem filmowym, choć niewykluczone, że jeszcze zagości na ekranach kin lub domowych telewizorów. Nie udało się z serialową kontynuacją Szkoły uwodzenia, lecz być może na fali wszechobecnej nostalgii i powrotów do dawnych produkcji Gellar wejdzie choć na chwilę w buty Buffy Summers? Jedno jest pewne – Sarah nie musi mieć kompleksów wobec męża, ponieważ kariera Freddiego Prinze’a Juniora także w ostatnich latach poważnie wyhamowała.
Kto wie, może za jakiś czas postanowią wspólnie reaktywować się aktorsko i sami wyprodukują sobie jakiegoś rom-koma? Jubilatce wypada życzyć udanego powrotu przed kamerę, bo życie zaczyna się przecież po czterdziestce!
korekta: Kornelia Farynowska
