20 najważniejszych premier filmowych 2014 roku (lista bardzo subiektywna) | FILM.ORG.PL

20 najważniejszych premier filmowych 2014 roku (lista bardzo subiektywna)








Rafał Oświeciński
21.12.2013


Strony: 1 2 3

 

Rok 2013 już za parę dni się kończy, my go z pewnością podsumujemy w pierwszych dniach stycznia przyznając – już po raz 13! – Złote Kraby, ale teraz mamy chwilę na krótki przegląd najważniejszych premier 2014 roku.

Istotna kwestia jest następująca – to całkowicie subiektywny wybór 20 najciekawiej zapowiadających się filmów. Prawdopodobnie na Waszych osobistych listach znajdzie się wiele innych tytułów, które zignorowałem i które są kreowane na wielkie hity kinowe, ale szczerze mówiąc nie bawią mnie kolejne sequele, rimejki, nowe odsłony wielkich przebojów. Tych nie znajdziecie poniżej z prostego powodu – bardziej interesują mnie oryginalne przepisy niż odgrzewanie po raz kolejny tego samego kotleta, bez względu na jego smak, nieraz, przyznaję, bardzo dobry. Wolę coś nowego, coś zaskakującego. Wolę obietnicę złożoną przez twórców, nawet jeśli smak zaserwowanego dania rozczaruje. 

Oto 20 filmów, które zapowiadają się co najmniej świetnie. 

 

20. LABOR DAY, czyli psychodrama od Reitmana

0d472f2-3.cached

Jasne , „Young Adult” Jasona Reitmana podkopał trochę zaufanie do tego niezwykle wyrazistego twórcy, ale mając w pamięci znakomite „Dziękujemy za palenie”, „Juno” i „W chmurach” warto mu zaufać, tym bardziej, że „Labor Day” zapowiada się trochę inaczej – to ekranizacja powieści trochę obyczajowej, trochę kryminalnej, trochę erotycznej Joyce’a Maynarda. Bez zbędnego gadania, ironizowania, za to skupiając uwagę na milczeniu, emocjach, podskórnym napięciu. Sam Reitman, w ostatnim numerze Empire, kieruje skojarzenia m.in. na „Body Heat”, „Tree of Life”, „Noc myśliwego”, „Stand by me” i jest to na pewno intrygująca zapowiedź. W rolach głównych Kate Winslet, która jest zawsze wyśmienita w tego typu psychodramach, oraz Josh Brolin, który wciąż czeka na wielką pierwszoplanową rolę.

Recenzja

19. MAPS TO THE STARS, czyli bezcielesny Cronenberg 

Maps-to-the-stars

Chciałbym ufać tak bardzo Cronenbergowi, jak jeszcze 10 lat temu, gdy posiadał status twórcy wyjątkowo oryginalnego, odważnego, kontrowersyjnego, skupionego na filmowym surrealizmie, celującego w socjologiczne i psychologiczne analizy, stawiającego trafne diagnozy. Gdzie jest ten Cronenberg? Zdaje się, że eksploracja niewygodnych emocji i ludzkiej cielesności zostały schowane do archiwum, a od 10 lat możemy obserwować nowego twórcę. Czy lepszego? Na pewno dobrego i ciekawego, choć bez wyraźnego podpisu. Ani bowiem “Cosmopolis” nie zawojowało dusz kinomanów, ani tym bardziej “Niebezpieczna metoda”. To po prostu dobre i niebanalne kino, ale do zachwytów podobnych do “Nagiego lunchu”, “Muchy” czy “Crash” bardzo daleko. “Maps to the Stars” to kontynuacja stylu znanego z jego ostatniego filmu, czyli intelektualne dywagacje nad kondycją zachodniej kultury, tutaj reprezentowanej przez hollywoodzką rodzinę. Szydera z Fabryki Snów? Już z tego powodu warto przyjrzeć się temu projektowi, tym bardziej, gdy zerkniemy na obsadę: Julianne Moore, John Cusack, Robert Pattinson, Mia Wasikowska, Olivia Williams zapewniają dobry poziom aktorstwa i kto wie, może przyszłoroczny festiwal w Cannes, gdzie ma się odbyć premiera filmu, będzie nowym otwarciem dla Cronenberga?

Recenzja

18. TRANSCENDENCE, czyli Depp bez makijażu

transcendence

Wally Pfister, najbardziej znany z roli autora zdjęć do filmów Christopehra Nolana (już od czasów “Memento”), debiutuje jako reżyser filmem wartym 120 milionów baksów w gwiazdorskiej obsadzie – Johnny Depp, Morgan Freeman, Cillian Murphy, Paul Bettany, Kate Mara, Rebecca Hall. Prawdopodobnie właściwy budżet będzie zdecydowanie większy, bo wiadomo, jak wygląda dzisiejsza gaża Deppa… “Transcendencja” zapowiada się ambitnie i intrygująco – to rasowe science fiction z nastawieniem na ten pierwszy człon. O kilku naukowcach, którzy tworzą sztuczną inteligencję tzn. komputer, który posiada świadomość oraz potencjał ludzkiego mózgu. Słychać tu oczywiście echa “2001 Odysei Kosmicznej” czy “Kosiarza umysłów”, ale co z tego będzie, to trudno powiedzieć, a w szablony wpaść w tym przypadku bardzo łatwo (choć nie przez przypadek można często nadziać się na nawiązania do “Incepcji” – czyżby to ten kierunek?). Wiadomo jednak, że tym razem Depp pojawi się bez makijażu (hurra!), a nad całością czuwa sam Nolan.

Recenzja

 

17. THE CREED OF VIOLENCE, czyli nikt nic nie wie, ale będzie dobrze

maxresdefault

1910 rok, brud meksykańsko-amerykańskiej granicy, Todd Field, Christian Bale. To wystarczy, aby tę ekranizację powieści Bostona Terana (do której prawa zakupiono jeszcze przed wejściem na rynek, za podobno gigantyczne pieniądze) uznać za jeden z najciekawszych obrazów 2014 roku i mając na względzie gatunek (western, dramat kryminalny), temat (ojciec-kryminalista i jego syn zaangażowani w działalność przestępczą i z pierwotną wersją FBI na karku), wybitne dokonania reżysera (“W sypialni”, “Małe dzieci”), znakomitego aktora w roli głównej, ten projekt wygląda naprawdę obłędnie, a schrzanić go będzie bardzo trudno. Todd Field został zaanonsowany już 5 lat temu, więc miał naprawdę sporo czasu na pracę nad scenariuszem i koncepcją filmu. Potencjał więc olbrzymi, ale kłopot jeden: nie ma zdjęć, nie ma zwiastunów, ani plakatów, a i wywiadów na temat “The Creed of Violence” nie ma, mimo że film jest na etapie post-produkcji.

 

16. OBYWATEL, czyli dwa Stuhry

obywatel

Jerzy Stuhr współprodukuje, reżyseruje, odpowiada za scenariusz i gra główną rolę w filmie, który nie ukrywa powinowactwa z „Zezowatym szczęściem” Andrzeja Munka, a „Obywatel Piszczyk”, kontynuacja smutnych losów Jana Piszczyka z 1988 roku, narzuca się sam, bowiem sam Stuhr zagrał w nim rolę główną. Oto historia nauczyciela, którego los jest ściśle złączony z losami Polski – poznajemy go tu i teraz i cofamy się aż do lat stalinizmu, obserwując po drodze najważniejsze wydarzenia społeczno-polityczne, które miotają bohaterem jak chorągiewką. Czyli – w stosunku do klasyka Munka – odwrócona chronologia i trochę inna konstrukcja bohatera, który podobno nie jest chorągiewką powiewającą na wietrze, a kimś zawsze w opozycji do wszystkich i wszystkiego. Obok Jerzego – syn Maciej. Obok nich Janusz Gajos, Ireneusz Czop, Cezary Kosiński. Za zdjęcia odpowiada Paweł Edelman. Wszystko brzmi niezwykle smakowicie, tym bardziej, że dobrych, inteligentnych, nie podlizujących się do widza komedii bardzo nam nad Wisłą brakuje.

Recenzja

15. JACK STRONG, czyli thriller według Pasikowskiego

4871498-jack-strong-900-599

Lubię Pasikowskiego, ale nie obdarzam go taką atencją, na jaką według niektórych zasługuje. Dość przeciętny reżyser mający na koncie jeden film wybitny (“Psy”), jeden bardzo dobry (“Kroll”), kilka dobrych (“Demony wojny”, “Operacja Samum”, “Pokłosie”) i dwie wpadki (“Reich”, “Słodko-gorzki”). Mówi się, że to facet, który jest świadomy istnienia gatunków filmowych, co w Polsce nie jest powszechne, kłopot jedynie w tym, że gdy się nimi posługuje (kino wojenne, sensacyjne), to zazwyczaj przy użyciu znanych i ogranych klisz, nie mówiąc już o scenariuszach jego filmów, które obiecują wiele, ale efekt nie jest jednoznacznie pozytywny. Thriller szpiegowski z pułkownikiem Kuklińskim w roli głównej nastraja optymistycznie, choć z głowy nie może uciec natrętna myśl, że romansowanie Pasikowskiego z kinem komercyjnym raczej podąży w stronę jakości straight-to-dvd niż standardów reprezentowanych przez “Tinker, tailor, soldier, spy”. Chciałbym się mylić, dlatego wypatruję zimowej premiery “Jacka Stronga”, a jeszcze bardziej pierwszych recenzji, które namówią do zakupu biletu lub potwierdzą obawy.

Recenzja

14. SABOTAGE / 13. FURY, czyli David Ayer raz dwa

ayer

David Ayer to bardzo zapracowany reżyser. Nie dość, że w 2014 roku wypuści do kin dwa filmy, to do obu napisał scenariusza i oba bazują na dużej spektakularności. Już na początku roku wchodzi rasowy policyjny akcyjniak “Sabotage” ze Schwarzeneggerem w roli głównej (plus Sam Worthington) i nie powinniśmy wątpić w jakość tego dzieła i sugerować się ostatnimi dokonaniami austriackiego dębu – Ayer odpowiada w końcu za “Harsh Times”, “Street Kings”, “End of Watch”, a jego najnowszy film jest penetracją tych samych rejonów – Los Angeles, policja, agenci DEA, kartele narkotykowe. Wszystko polane sosem względnego realizmu, dużej brutalności i wiarygodności psychologicznej. Musiałoby stać się coś naprawdę złego, żeby film się nie udał, choć trailer jednoznacznie sugeruje dość efekciarskie kino. Może być komercyjny niewypał, ale w jakościowy zjazd trudno mi uwierzyć. Dobrej, sensacji nigdy za wiele. „Sabotage” to, powiedzmy, opozycja do „Niezniszczalnych 3”.

Drugi przyszłoroczny film Ayera to “Fury”, którego premierę zaplanowano na listopad. Dramat wojenny to nowość w filmografii reżysera. II Wojna Światowa, Amerykanie prują czołgiem w samo serce nazistowskich Niemiec. Podobno to połączenie “Szeregowca Ryana” z “Bękartami wojny” i już pierwsze skojarzenia – niekoniecznie słuszne – rodzą nadzieje na ciekawe kino. Trudno powiedzieć, czy w tonie bardziej serio, czy przywołując ducha wojennej przygody choćby z takiej “Parszywej dwunastki. Świetna obsada na czele z Bradem Pittem, Shia LeBeoufem, Michaelem Pena i Scottem Eastwoodem, synem Clinta.

Recenzja Sabotage

Recenzja FURY

 

CZYTAJ DALEJ

Rafał Oświeciński

Rafał Oświeciński

REDNACZ at FILM.ORG.PL
Celuloidowy fetyszysta.
Kino istnieje nie tylko dla rozrywki. Powinno budzić emocje. Powinno szokować ibulwersować. Powinno bez skrupułów zmuszać mózg i serce do wytężonej pracy. Dlatego wolę nieudane eksperymenty od udanych średniaków tworzonych od linijki.
Rafał Oświeciński

Strony: 1 2 3





  • Mefisto

    Fajne zestawienie. Warto wspomnieć, że Gran Budapeszt przeniesiono na koniec marca.

  • babinicz

    A gdzie ostatnia część Hobbita?. Bitwa którą tam zobaczymy zmiecie wszystko co do tej pory widzieliśmy.

    • Cassel

      Autor wspomniał, że na liście nie będzie zadnych sequeli, rimejków, nowych odsłon wielkich przebojów, żadnych odgrzewanych kotletów. Trzeci Hobbit pewnie się zalicza.

  • cedar_wood

    świetne zestawienie. dzieki za info o HER, Creed of Violence i Midnight special. Smakowitości, które brzmią lepiej niż kolejne części Xmenów, Spidermanów i innych niepotrzebnych sequeli, które każdy i tak ogląda.

    mój faworyt – Interstellar.

  • Zakrza

    Moja lista:

    Nimfomanka – część 1

    Nimfomanka – część 2

    Sin City 2

    Hunger Games: Mockingjay Part 1

    Czy powinno się strzelać do czarnych owiec

    Godzilla

    X-Men: Days of Future Past

    Interstellar

    Pod mocnym aniołem

    Świt planety małp

    Transcendence

    Guardians of the Galaxy

    Niezniszczalni 3

    Captain America: The Winter Soldier

    Jane got a gun

    Lovelace

    Jack Strong

    Justice League: War

    Saving mr Banks

    The amazing Spider-Man 2

    Nurse 3D

    Lego: the Movie

    Need for speed

    300: Rise of an Empire

    Robocop

    Wojownicze żółwie ninja

    Muppety 2

    Hobbit. Tam i z powrotem

    Rio 2

    Szybcy i wściekli 7

    Transformers 4

    Smoleńsk

  • Kelevra

    Lone Survivor.

    • Kelevra

      Odpowiem sam sobie – widziałem. Kto czytał książkę niech zapomni o tym bękarcie.

  • Ojciec Fernando

    W Inherent Vice widzę dawno niewidzianego w kinie Martina Shorta. Jesli chodzi o Nolana, to pewnie znowu będą jakieś banialuki udające niewiadomo co.

  • JE Fio

    No raczej nie „generałem Kuklińskim” a pułkownikiem. 60 rocznica powstania warszawskiego wypada w 2014 roku? Weźcie poprawcie te błędy, bo aż się czytać nie chce.

    • Andriej

      Już się jakiś pomyleniec przyplątał? Podobno na tej stronie agitacja polityczna była niemile widziana, jak widzę tylko wybiórczo…

      • JE Fio

        Zalogowałem się z fejsbuka, bo nie mogłem się obejść i nie skomentować takiej wpadki. Pomyleńcu.

  • Dawid Myśliwiec

    Na pewno filmy dwóch panów Andersonów będą dużymi wydarzeniami, a czekając na „Grand Budapest” to aż tupię nóżkami :) Najbardziej zaskoczyło mnie jednak stwierdzenie, że „Cruise nie pozwala sobie na przeciętny repertuar” – nie mogłeś użyć go poważnie!

    Ja bardzo czekam na „Noego” od Darrena Aronofsky’ego, którego talentu jestem fanem. Ciekaw jestem też „Exodusa” Ridleya Scotta (jeśli wyrobi się z premierą w 2014 r.) i debiutu reżyserskiego Goslinga. Czekam też, choć ze sporymi obawami, na „Maleficent”. W Polsce: na pewno „Hardkor Disko”, poza tym nowe filmy Piekorz, Kazejak, Krzyształowicza, ale szału nie ma. Bardzo chciałbym, żeby Gliński nie zepsuł „Kamieni na szaniec”, do których mam ogromny sentyment, ale obawiam się, że mogę się rozczarować…

    • Cruise jest bardzo rozważny w doborze ról. Zdarzają mu się co prawda słabsze filmy (Knight & Day), ale bez ewidentnych wpadek.

      • Dawid Myśliwiec

        Jest na pewno konsekwentny, ale rozwagą bym tego nie nazwał – udał mu się ostatnio chyba tylko „Ghost Protocol”. Chyba, że uznajemy, że po prostu generalnie prezentuje mizerny poziom – wtedy faktycznie bez większych wpadek :)

  • Kazik

    Obstawiam, że miasto 44 będzie jednym wielkim chłamem. Chciałbym bardzo zapytać pana Komasę. Po jakiego wała, robi ze swojego filmu „Modę na sukces”? Wszyscy powstańcy przystojni, wszystkie sanitariuszki piękne. Tak to wyglądało, tak, panie Komasa? Tak pan widzi ówczesny realizm epoki? No, kurwa, wtedy przecież nie było brzydkich czy nawet przeciętnie wyglądających ludzi. Piękne lica, białe zęby i cięta odwaga w sercu.

    • Zobaczymy, nie ma co się sugerować promocyjnymi fotosami robionymi w studio. Pewnie wszystkie obawy lub nadzieje zweryfikuje pierwszy zwiastun i obyśmy nie czekali na niego do lata. Skoro Komasa patrzy na zachodnie trendy, to niech zaczyna promocję wcześniej, nie za pięć dwunasta.

    • Kaczor

      Pewnie ulane słowiańskie gęby przyciągnęłyby tłumydo kin… W „Kanale” Wajdy też wszyscy byli piękni i młodzi, nawet jak byli po uszy w gównie. Czy gdyby film kręcili Amerykanie wybraliby same szkarady na wiodące role?
      „Prawdziwych” powstańców zobaczymy w pokolorowanym „Powstaniu Warszawskim”, również Komasy.

  • Kazik

    Rafał, nie porównuj pierdolonej (nomen, omen) „Nimfomanki” do „Tańcząc w ciemnościach”, bo to są dwa odrębne filmy.

    Niestety, wciąż dajesz się nabierać na kolejne Von Tier’owe wymioty, począwszy od „Antychrysta” i za nic masz to, że ten facet chce wyłącznie prowokować. Ty za to dopisujesz nieznośnie pretensjonalne rzekomo drugie dno. Ostatecznie każdy pornol też przekazuje jakąś tam prawdę o człowieku.

    • widziałeś „Nimfomankę”? Nie? No właśnie.
      Czy się daję nabierać, to moja sprawa. Na tyle dobrze znam twórczość tego gościa (i jego jako twórcę), że wiem z kim i z czym mam do czynienia. Ty masz go w dupie i jeśli ci wygodnie w tym stanie, to cieszę się twoim szczęściem. Ja na LvT patrzę inaczej, więc jeśli się natkniesz kiedykolwiek i gdziekolwiek na mój tekst o nim, to wiesz, czego unikać, bo nie znajdziesz w nim potwierdzenia swoich uprzedzeń, a jedynie pretensjonalne rzekomo drugie dno. eot z mojej strony.

      • Kazik

        A Ty widziałeś Nimfomankę? Ja też nie widziałem ani nie zamierzam widzieć a tobie życzę przejrzenia kiedyś kim Von Trier naprawdę jest.

  • Wojtek Galaszkiewicz

    mozesz wytlumaczyc(niekoniecznie tu, wystarczy mi jakis odsylacz) na czym polega ta wielkosc mistrza?! to jestfilm wpsujący sie zlotymi zgloskami w kanon lektur zupelnie o niczym. nie pojmuje jak mozna wyciagnac z tego jakies drugie dno, trzeba juz chyba na sile dopisywac sobie jakas wydumana interpretacjee

  • Guest

    mozesz wytlumaczyc (niekonieznie tutaj, wystarczy jakis odsylacz) na czym na wielkosc ‚mistrza’ ma polegac. to jest film ktory zlotymi zgloskami wpisuje sie w kanon produkcji zupelnie o niczym. zeby wyciagnac z niego drugie dno to trzeba naprwde chciec wydumac sobie interpretacje lub porzadnie poplynac z ‚barmaskka’ czy tam ‚zolodkowa’… ;)

  • Majk

    The Secret Life of Walter Mitty !

  • Michał

    Ja Najbardziej Czekam na :
    1. Niezniszczalni 3
    2.Captain America: The Winter Soldier
    3. X-Men: Przeszłość, która nadejdzie (2014)
    4. Szybcy i wściekli 7
    5. Sabotage
    6. Robocop
    7. Hobbit: Tam i z powrotem
    8. Nimfomanka
    9.Godzilla
    10. Need For Speed
    11.Grudge Match
    12. The Amazing Spider-Man 2
    13.Transformers: Age of Extinction

    I jak na razie to tyle dla mnie to najważniejsze premiery roku 2014

  • janisz

    Fajnie, fajnie, tylko dziwi mnie brak nowego filmu Smarzowskiego na liście. Nie żebym się złościł z tego powodu, ale z tego co wiem, załoga kmf najczęściej zachwyca się jego produkcjami.

  • Jerzy Babarowski

    Zabrakło mi „Gone Girl” Davida Finchera.

  • Pingback: FURY – pierwszy plakat. Z Pittem. | FILM.ORG.PL()

  • Pingback: FURY – pierwszy plakat. Z Pittem. (AKTUALIZACJA: jest zwiastun!) | FILM.ORG.PL()

  • chódjnj

    Minął rok i miło byłoby zobaczyć jakiś komentarz do filmów z tego zestawienia. Mimo że niektóre zmieniły datę premiery i zostały przesunięte na rok 2015.

    • Czy komentarz? Postaram się w kolejnym tekście, który wkrótce się pojawi, o najważniejszych premierach 2015r. (znowu, bardzo subiektywnie)

      • chódjnj

        No autora :P

        Generalnie powinniście takie mini zestawienia* robić całą redakcją, a po roku do nich wracać i komentować, czy wasze oczekiwania zostały spełnione, czy może nie.

        *5-10 tytułów bez tzw. pewniaków, żeby później nie wyszło, że cała redakcja czeka na te same filmy :)

        Ps. zestawienie na 2015 też fajne, no może z wyjątkiem Greya

        • Karola

          „no może z wyjątkiem Greya” nie do końca rozumiem dlaczego ludzie czepiają się…. film jak każdy (film dla kobiet)… w czym problem? Grey piękny, młody, bogaty, Ana również młoda, skromna i jeszcze dziewica ;) Ona go kocha, On ją też ale się nie przyznaje. miało być słodko aż do „wyrzygania” jednym słowem FIKCJA LITERACKA !!!! Byłam widziałam beż większej głębi ale cóż widocznie i takie filmy są potrzebne. Fakt jest taki że sala kinowa była pełna więc chyba o to chodziło. Czekam na film Niezgodna 2

          Pozdrawiam

  • Pingback: 16 najciekawszych premier filmowych 2015 roku (lista bardzo subiektywna) | FILM.ORG.PL()






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

GRUDZIEŃ Z FANTASY - WIEDŹMIN

Następny tekst

Transcendence - trailer



Tagi:

Strony: 1 2 3

OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE