News
PERYFERAL, za wcześnie skasowana perła SCI-FI cyberpunk
Na małym ekranie Gibson miał szczęście raz – Kill Switch – najlepszy cyberpunkowy odcinek Z Archiwum X. Potem był First Person Shooter i Peryferal.
Nie ma William Gibson szczęścia do ekranizacji jego prozy, nie ma. Jak dotąd na wielkim ekranie tylko Johnny Mnemonic z lat 90. z grubsza spełnił nadzieję, choć trzeba uczciwie powiedzieć, że krytyka nie zostawiła na nim suchej nitki. Jedną rzecz można było o nim powiedzieć na pewno – perfekcyjnie oddał ducha cyberpunku. Na małym ekranie miał szczęście raz – Kill Switch – najlepszy cyberpunkowy odcinek Z Archiwum X. Potem w tej samej serii był jeszcze trochę słabszy First Person Shooter, a potem… Peryferal.
Naprawdę dawał nadzieję i po starcie był mocno niedoceniony (umiarkowane 79% na Rotten Tomatoes), a potem… przedwcześnie zniknął z anteny. Serial Prime Video stworzony przez producentów wykonawczych Westworld – Jonathana Nolana i Lisę Joy – został skasowany po zaledwie jednym sezonie, mimo początkowej decyzji o kontynuacji.

Przyczyną była przedłużająca się przerwa spowodowana strajkami SAG-AFTRA i Gildii Scenarzystów w 2023 roku. To naprawdę bolesna strata, zważywszy na świetną interpretację powieści Gibsona, którego proza bywa trudna do rozszyfrowania z uwagi na zawiłe koncepty technologiczne i skrajne stosowanie zasady show, don’t tell, na co zwrócił uwagę /Film.
Choć Peryferal nie trzyma się ściśle materiału źródłowego, stworzony przez niego świat jest w swojej istocie bardzo gibsonowski – wirtualna rzeczywistości jako źródło dochodu lub eskapizmu, podejrzane korporacje uwikłane w przerażające spiski oraz symulacje stopniowo wdzierające się w rzeczywistość. To pozycja obowiązkowa dla miłośników ambitnych koncepcji science fiction nie stroniących od komentarza społecznego. Wszak cyberpunk do właśnie to: społeczeństwo tuż za rogiem, w sferze bliskiej przyszłości.

Serial żongluje dwiema liniami czasowymi – 2032 i 2099 roku – przedstawiając futurystyczne społeczeństwo wykorzystujące przestrzenie wirtualne do zarabiania na życie. Flynne Fisher w wykonaniu Chloe Grace Moretz otrzymuje zaawansowany zestaw VR od pewnej korporacji i trafia do ultrarealistycznego świata symulacyjnego, gdzie nic nie jest tym, czym się wydaje, a z pozoru wirtualna rzeczywistość staje się dziwnie… rzeczywista.
Pierwszy sezon dopiero pokazał ambicje produkcji, a zważywszy, że nie wyczerpał nawet materiału powieści Gibsona, gdy za rogiem czekała już ukończona Agency, która kontynuuje jej wątki, pozostaje tylko żal i nadzieja, że temat jeszcze wróci. Może po sukcesie Neuromancera? Kto wie.

