Zestawienie
10 klasycznych seriali SCI-FI z XX w., o których mało kto PAMIĘTA
Telewizyjne science fiction XX w. nie kończy się na Star Treku, Doktorze Who i Z Archiwum X. Przez dekady powstawały dziesiątki seriali…
Telewizyjne science fiction XX w. nie kończy się na Star Treku, Doktorze Who i Z Archiwum X. Przez dekady powstawały dziesiątki seriali, które próbowały wykorzystać sci-fi do opowiadania o przyszłości, technologii, polityce czy kondycji człowieka. Niektóre miały świetne pomysły, inne imponujące efekty specjalne, jeszcze inne wyprzedzały swoją epokę. Oto dziesięć takich produkcji, które warto dziś odkryć na nowo.
The Prisoner (The Prisoner, 1967–1968)
Jeden z najbardziej niezwykłych seriali science fiction swojej epoki, który do dziś pozostaje trudny do jednoznacznego sklasyfikowania. The Prisoner łączył sci-fi, thriller, surrealizm i polityczną satyrę, wykorzystując historię anonimowego człowieka uwięzionego w tajemniczej społeczności jako pretekst do rozważań o wolności, kontroli i indywidualizmie.

Serial wyprzedzał telewizję o całe dekady i stworzył podwaliny pod gatunek mystery box: zamiast prostych odpowiedzi oferował symbole, paranoję i absurd. Jego wpływ na późniejsze science fiction jest ogromny, ale poza gronem fanów klasycznej telewizji pozostaje zaskakująco mało znany.
The Starlost (The Starlost, 1973–1974)
To jeden z tych seriali, których sam pomysł brzmi lepiej niż sugerowałby ich niewielki budżet. Historia rozgrywała się na ogromnym statku pokoleniowym, którego mieszkańcy zapomnieli, że żyją wewnątrz kosmicznej konstrukcji. Za produkcję odpowiadał m.in. Douglas Trumbull, legendarny specjalista od efektów specjalnych związany z 2001: Odyseją kosmiczną, Niemym wyścigiem i Bliskimi spotkaniami trzeciego stopnia.

The Starlost próbował połączyć postapokaliptyczne sci-fi z tajemnicą i eksploracją nieznanego świata. Serial nie przetrwał jednak problemów produkcyjnych i dziś należy do najbardziej zapomnianych ambitnych eksperymentów telewizyjnego science fiction lat 70.
Kosmos 1999 (Space: 1999, 1975–1977)
Gdyby decydowała wyłącznie estetyka, Kosmos 1999 prawdopodobnie byłoby dziś jednym z największych klasyków telewizyjnego sci-fi. Gerry Anderson stworzył serial wykorzystujący imponujące jak na swoje czasy efekty specjalne, miniatury i futurystyczne projekty scenografii. Jednocześnie produkcja była znacznie bardziej ponura niż większość ówczesnych seriali science fiction.

Zamiast lekkiej kosmicznej przygody otrzymaliśmy samotność, zagrożenie i wizję przyszłości, w której technologia nie gwarantuje bezpieczeństwa. Serial ma wiernych fanów, ale poza nimi jego znaczenie niemal całkowicie zniknęło z popkulturowej pamięci.
Blake’s 7 (Blake’s 7, 1978–1981)
Brytyjskie science fiction miało w drugiej połowie lat 70. wyjątkowo ponure oblicze i Blake’s 7 jest tego świetnym przykładem. Serial od początku wyróżniał się brakiem typowego dla Star Treka optymizmu. Jego bohaterowie byli buntownikami walczącymi z potężnym systemem, ale sami nie zawsze byli sympatyczni ani godni zaufania.

Polityka, manipulacja i moralne kompromisy były równie ważne jak kosmiczna przygoda. Dzięki temu Blake’s 7 wyprzedzał późniejsze, bardziej cyniczne podejście do science fiction. Dziś pozostaje jednak przede wszystkim kultową ciekawostką dla fanów brytyjskiej telewizji, która wkrótce będzie miała współczesny remake.
The Phoenix (The Phoenix, 1981)
Wśród zapomnianych seriali sci-fi The Phoenix jest prawdziwą osobliwością. Produkcja opowiadała o człowieku, który po tysiącach lat zostaje przebudzony ze stanu zawieszenia i odkrywa współczesny świat. Zamiast klasycznej historii o podróży w czasie serial koncentrował się na zderzeniu bardzo odległej przeszłości z teraźniejszością oraz na pytaniu, jak jednostka posiadająca niezwykłe zdolności odnajdzie się w zupełnie obcej rzeczywistości.

The Phoenix przetrwał zaledwie kilka odcinków, dlatego trudno mówić o rozwinięciu jego potencjału. Jest jednak ciekawym przykładem telewizyjnego sci-fi początku lat 80., które próbowało znaleźć własną drogę pomiędzy science fiction, fantasy i dramatem.
Max Headroom (Max Headroom, 1987–1988)
Trudno uwierzyć, że serial tak mocno związany z tematami, które później stały się fundamentem cyberpunku, tak szybko został zapomniany. Max Headroom był satyrą na telewizję, korporacje, konsumpcjonizm i rozwijającą się kulturę medialną. Wykorzystywał przy tym pomysł cyfrowej osobowości, która stała się jednym z najbardziej charakterystycznych obrazów telewizyjnej fantastyki lat 80.

Produkcja była dziwna, nerwowa i celowo przerysowana, ale jej wizja przyszłości okazała się zaskakująco prorocza. Dzisiaj Max Headroom jest pamiętany głównie jako ikona epoki, choć sam serial zasługuje na znacznie większą uwagę.
Przybysze (Alien Nation, 1989–1990)
Film Obcy Przybysze z 1988 roku jest pamiętany przez część fanów sci-fi, ale jego telewizyjna kontynuacja została niemal całkowicie wyparta z pamięci. Serial rozwijał pomysł świata, w którym przybysze z kosmosu stają się częścią amerykańskiego społeczeństwa.

Science fiction służyło tu przede wszystkim jako metafora problemów społecznych: uprzedzeń, integracji, podziałów kulturowych i nieufności wobec obcych. Przybysze próbowali więc robić coś więcej niż tylko opowiadać o kosmitach. Był połączeniem kryminału, dramatu społecznego i SF, a jego ambicje były większe, niż sugerował stosunkowo krótki żywot produkcji.
Ziemia 2 (Earth 2, 1994–1995)
W pierwszej połowie lat 90. telewizja zaczęła coraz śmielej inwestować w wysokobudżetowe science fiction, ale niewiele produkcji potrafiło przetrwać wystarczająco długo, żeby zbudować własny status. Ziemia 2 była jedną z nich. Serial łączył klasyczną opowieść o kolonizacji obcej planety z elementami ekologicznego sci-fi i dramatu rodzinnego.

Zamiast ograniczać się do kosmicznych walk, skupiał się na budowaniu nowego społeczeństwa i konsekwencjach ingerowania w nieznane środowisko. Miał ambitną koncepcję świata, lecz po jednym sezonie został anulowany. Dziś jest niemal zapomnianym przykładem prób stworzenia dużej serialowej epopei science fiction przed erą współczesnego streamingu.
Gwiezdna eskadra (Space: Above and Beyond, 1995–1996)
Jeżeli ktoś pamięta ten serial, prawdopodobnie dlatego, że był jednym z najbardziej niedocenionych projektów science fiction lat 90. Za produkcję odpowiadali Glen Morgan i James Wong, związani wcześniej z Z Archiwum X, a ich pomysł przypominał połączenie wojennego dramatu, Aliens i klasycznej space opery.

Serial był mroczny, brutalny i znacznie poważniejszy od większości ówczesnych produkcji telewizyjnych. Poruszał również kwestie sztucznej inteligencji, dyskryminacji i natury człowieczeństwa. Fox nie dał mu jednak wystarczająco dużo czasu, aby rozwinąć wszystkie wątki. Po jednym sezonie Gwiezdna eskadra zniknęła, zanim zdążyło zdobyć szerszą publiczność.
Strefa zagrożenia (The Burning Zone, 1996–1997)
Po sukcesie Z Archiwum X telewizję zalały seriale próbujące wykorzystać popularność paranormalnego science fiction. Większość z nich szybko przepadła i Strefa zagrożenia jest jednym z najbardziej zapomnianych przykładów tego trendu. Serial skupiał się na tajnej jednostce zajmującej się niezwykłymi zagrożeniami biologicznymi i paranormalnymi. Łączył elementy thrillera, horroru i science fiction, próbując stworzyć bardziej proceduralną wersję popularnego wówczas schematu.

Nie zdążył jednak wypracować własnej tożsamości i zakończył się po jednym sezonie. Dziś jest interesującą kapsułą czasu pokazującą, jak ogromny wpływ Z Archiwum X wywarło na telewizję lat 90.

