Connect with us

Publicystyka filmowa

Cyberpunk w TWIN PEAKS w szokująco aktualnej miniserii SCI-FI

Nie był to typowy serial sci-fi – to była paranoiczna mieszanka cyberpunku, thrillera, satyry na telewizję i surrealistycznego koszmaru. Dzikie palmy

Published

on

Cyberpunk w TWIN PEAKS w szokująco aktualnej miniserii SCI-FI
Obraz zmodyfikowany przez AI.

W 1993 roku telewizja pokazała widzom przyszłość, w której obraz może zastąpić rzeczywistość, korporacja kontrolować społeczeństwo, a nowa technologia stać się narzędziem politycznej manipulacji. Nie był to jednak typowy serial science fiction – to była paranoiczna mieszanka cyberpunku, thrillera, satyry na telewizję, rodzinnego melodramatu i surrealistycznego koszmaru. Produkcja przeszła wtedy niemal niezauważona przez masową publiczność, a dziś wygląda znacznie mniej jak dziwactwo, a znacznie bardziej jak prorocza wizja świata mediów. Dzikie palmy.

Advertisement

Dzikie palmy zadebiutowały 16 maja 1993 roku na antenie ABC. Twórcą i scenarzystą był Bruce Wagner, a producentem wykonawczym został legendarny Oliver Stone (Pluton, JFK). Serial powstał na podstawie komiksu Wagnera publikowanego wcześniej w magazynie Details. Główną rolę Harry’ego Wyckoffa zagrał James Belushi. W obsadzie znaleźli się również Robert Loggia, Kim Cattrall, Angie Dickinson, Ernie Hudson, Nick Mancuso i David Warner. Muzykę skomponował Ryuichi Sakamoto. Produkcję zaplanowano jako miniserię, a ABC wyemitowało ją w cztery wieczory, ale w wydaniach domowych funkcjonuje przede wszystkim wersja pięcioodcinkowa. Niestety nie do znalezienia w streamingu.

Dzikie palmy

Dzikie palmy – Los Angeles AD 2007

Harry Wyckoff jest odnoszącym sukcesy prawnikiem, który otrzymuje propozycję pracy dla potężnej firmy medialnej kierowanej przez senatora Antona Kreutzera. Mężczyzna przygotowuje właśnie nową technologię telewizyjną – holosynth, pozwalający przenosić holograficzne postacie do salonu widza. Za pozornie niewinnym wynalazkiem kryje się jednak znacznie większy plan. Harry zostaje wciągnięty w świat korporacyjnych spisków, sekretnych organizacji, polityki, religijnego fanatyzmu i manipulacji ludzką świadomością. Jego życie rodzinne zaczyna się rozpadać, a granica między rzeczywistością, snem i technologiczną iluzją staje się coraz mniej wyraźna.

Advertisement

Sci-fi, które okazało się dziwnie aktualne

Najciekawsze w serii Dzikie palmy jest to, że jego science fiction nie opierało się na dziwnych wizjach przyszłości czy podróżach kosmicznych. Wagner interesował się przede wszystkim technologią informacji i jej wpływem na człowieka. Telewizja nie jest tutaj biernym medium. Obraz może zostać zmanipulowany, hologram zastępuje prawdziwego człowieka, a specjalna substancja pozwala widzowi niemal fizycznie wejść w świat programu. Dzikie palmy przewidywały więc rzeczywistość, w której odbiorca nie tylko ogląda treści, ale zaczyna w nich uczestniczyć.

Dzikie palmy

W 1993 roku koncepcja ta musiała wydawać się bardzo odległa. Dziś, w epoce rzeczywistości wirtualnej, deepfake’ów, generatywnej AI, algorytmów wpływających na odbiorców i mediów społecznościowych, jest znacznie łatwiejsza do zrozumienia. Nie wszystkie przewidywania serialu się sprawdziły, ale jego podstawowe pytanie – co stanie się z człowiekiem, kiedy technologia przestanie jedynie pokazywać rzeczywistość, a zacznie ją tworzyć – brzmi dziś szokująco wręcz aktualnie.

Advertisement

W latach 90. widzowie nie mieli jeszcze doświadczenia z rzeczywistością wirtualną, cyfrową manipulacją obrazem czy światem, w którym media są obecne praktycznie wszędzie. Serial wymagał więc zaakceptowania bardzo wielu abstrakcyjnych pomysłów naraz. Dzisiaj znacznie łatwiej odczytać jego język. Hologramy, cyfrowe alter ego, manipulowanie przekazem, kult celebrytów, korporacje łączące biznes z polityką i społeczeństwo uzależnione od ekranów nie są już egzotycznymi pomysłami science fiction.

Dzikie palmy

Co więcej, współczesny widz jest znacznie bardziej przyzwyczajony do narracji, które celowo mieszają jawę ze snem. Po Twin Peaks, Black Mirror, Mr. Robot czy licznych produkcjach cyberpunkowych konstrukcja serialu Dzikie palmy nie wydaje się już aż tak dziwna. Serial miał również kilka niespodzianek dla fanów popkultury. W jednej ze scen pojawia się William Gibson, autor Neuromancera, czyli jednej z najważniejszych książek w historii cyberpunku. Za muzykę odpowiadał natomiast Ryuichi Sakamoto, co dodatkowo wzmacnia futurystyczny, lekko surrealistyczny charakter produkcji.

Advertisement

Dlaczego nie powstała kontynuacja?

Dzikie palmy nie zostały skasowane w klasycznym sensie, ponieważ od początku zaplanowano je jako zamknięty miniserial. Producent Michael Rauch mówił przed premierą, że twórcy nie chcieli popełnić błędu Twin Peaks i rozciągać historii na kolejne sezony. Bruce Wagner również od początku zakładał, że opowieść będzie miała jasny jednosezonowy bieg. Nie oznacza to jednak, że serial odniósł sukces. Wręcz przeciwnie – mimo ogromnej kampanii promocyjnej i obecności Olivera Stone’a produkcja okazała się rozczarowaniem pod względem oglądalności.

Dzikie palmy

Serial od początku dzielił widzów. Jedni zachwycali się jego ambicją, inni uważali go za niezrozumiały, przesadzony i pretensjonalny. The Washington Post określił go jako wyzwanie dla widza, a The New York Times docenił jego oryginalność i paranoiczną atmosferę. Jednocześnie krytykowano przemoc, nadmiar symboliki i skomplikowaną fabułę. Szczególnie interesujące są sceny z Wilderzone, kręcone w miejscach zniszczonych podczas zamieszek w Los Angeles w 1992 roku.

Advertisement

Dzikie palmy nie są na pewno serialem idealnym: bywa przesadny, momentami chaotyczny i zdecydowanie nie próbuje ułatwiać widzowi zadania, ale to właśnie jego niedoskonałości są częścią charakteru tej produkcji. W 1993 roku wyglądał jak osobliwa, futurystyczna gorączka, dzisiaj patrzy się na niego inaczej – to nadal surrealistyczny cyberpunk, ale jego ostrzeżenie przed technologią przejmującą kontrolę nad obrazem, informacją i ludzką świadomością brzmi znacznie bardziej znajomo. Jeśli Twin Peaks było surrealistycznym koszmarem małego miasteczka, Dzikie palmy próbowały zrobić coś podobnego, ale z całym medialnym społeczeństwem.

wild palms
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *