Publicystyka filmowa
Ta perła KRYMINAŁU z 92% pozytywów i elementami SCI-FI jest kompletnie zagrzebana na platformach VOD
Jego recepta na sukces jest zaskakująco prosta: detektyw, koniec XIX w. i odrobina anachronicznego jak na czas dziania się serialu sci-fi. Detektyw Murdoch.
Są seriale, które kończą się po dwóch sezonach, i są takie, które wydają się nieśmiertelne. Ten kryminalny serial zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Zadebiutował w 2008 roku, przekroczył 300 odcinków i nadal jest emitowany. Jego recepta na sukces jest zaskakująco prosta: detektyw jak Sherlock Holmes, historia przełomu XIX i XX wieku oraz odrobina anachronicznego jak na czas dziania się serialu science fiction. Detektyw Murdoch.
Detektyw z przyszłości
Detektyw Murdoch zadebiutował 24 stycznia 2008 roku. Serial stworzyli R.B. Carney, Cal Coons i Alexandra Zarowny, rozwijając postać znaną wcześniej z telewizyjnych filmów. William Murdoch ma w serialu twarz Yannicka Bissona, a jego najważniejszą partnerką jest dr Julia Ogden grana przez Hélène Joy. W stałej obsadzie znaleźli się także Thomas Craig i Jonny Harris.

Do tej pory powstało 19 sezonów, a dwudziesty jest już gotowy do emisji. Nowa seria ma liczyć 24 odcinki, a jej premiera została zaplanowana na 5 października 2026 roku. Serial dawno przekroczył granicę 300 epizodów. Paradoksem jest to, że mogliście nigdy o tej serii nie słyszeć, mimo że jest powszechnie dostępna w streamingu w Polsce, tyle że na tych mniej prominentnych platformach.
Akcja rozpoczyna się w Toronto pod koniec XIX wieku. Murdoch pracuje jako detektyw policji i rozwiązuje tajemnice morderstw, wykorzystując metody, które dla jego współczesnych brzmią niemal jak science fiction: analizę odcisków palców, badanie krwi, fotografię, eksperymenty chemiczne czy prototypy urządzeń przypominających późniejsze wynalazki.

Skąd wziął się Detektyw Murdoch?
Serial powstał na podstawie cyklu powieści Maureen Jennings o detektywie Murdochu, zapoczątkowanego książką Except the Dying z 1997 roku. Telewizyjna wersja szybko zaczęła jednak budować własny świat. Obok fikcyjnych bohaterów pojawiają się autentyczne postacie historyczne, między innymi Nikola Tesla, Thomas Edison, Alexander Graham Bell, H.G. Wells czy Arthur Conan Doyle.
I właśnie tutaj Detektyw Murdoch zaczyna różnić się od zwyczajnego kostiumowego kryminału. Twórcy bawią się historią, pokazując Murdocha jako człowieka, który wpada na pomysły wyprzedzające swoją epokę. Niektóre urządzenia są celowo anachroniczne i przypominają prototypy technologii znanych współczesnemu widzowi.

Sherlock Holmes spotyka Doktora Who
Od Holmesa serial bierze zagadki kryminalne, dedukcję, fascynację nauką i ekscentryczne metody prowadzenia śledztwa. Z Doktor Who łączy go natomiast zabawa historią oraz pomysł umieszczania bohaterów obok znanych ludzi i wydarzeń. Czasami Detektyw Murdoch idzie jeszcze dalej, zahaczając o steampunk i fantastykę. Pojawiają się niezwykłe maszyny, historie o kosmitach czy pomysły sugerujące, że bohaterowie przypadkiem zainspirowali przyszłe wynalazki. Badacze opisywali nawet serial jako hybrydę kryminału i science fiction oraz kanadyjski steampunk.
Detektyw Murdoch – fenomen, który trwa prawie dwie dekady
Największym osiągnięciem serialu pozostaje jego długowieczność. Produkcja jest emitowana w ponad 150 krajach i doczekała się milionów fanów. Rotten Tomatoes podaje obecnie średni wynik 92% pozytywów od widzów, a IMDb ocenę 8,2. Sekret tkwi prawdopodobnie w formule. Każdy odcinek zaoferuje samodzielną zagadkę, ale stali widzowie dostają również rozwijane przez lata relacje bohaterów. Serial potrafi być klasycznym kryminałem, komedią, dramatem społecznym, historią alternatywną, a chwilami niemal science fiction.

Pomaga również obsada. Bisson, Joy, Craig i Harris stworzyli bohaterów, do których widzowie mogą wracać przez lata, a produkcja regularnie wykorzystuje gościnne występy. Pojawiali się w niej m.in. William Shatner, Margaret Atwood i astronauta Chris Hadfield.
Od lat dyskutowana jest też jego swoboda w traktowaniu historii. Twórcy świadomie przesuwają daty wynalazków, spotkań i wydarzeń, a Murdoch regularnie korzysta z technologii, które w rzeczywistości jeszcze nie istniały. Serial porusza też współczesnym językiem tematy rasizmu, praw kobiet, homoseksualizmu czy pozycji Kanady w Imperium Brytyjskim. Dla jednych to zaleta, dla innych zbyt daleko idąca modernizacja epoki.

O zakończeniu na razie nie ma mowy. 20. sezon został oficjalnie zaplanowany na za chwilę i będzie liczył 24 odcinki. Po prawie dwóch dekadach Detektyw Murdoch pozostaje telewizyjnym fenomenem, nie tylko kryminałem retro, ale serialem, który zrobił z historii ogromny plac zabaw. Gdyby Sherlock Holmes był bardziej zdyscyplinowany, skłonny do współpracy i zainteresował się prototypami przyszłych technologii, efekt mógłby wyglądać właśnie tak.

