News
WOJNA POJMANEGO: seria SCI-FI bliżej Battlestar Galatica niż The Expanse
Wojna pojmanego, adaptacja znanego z The Expanse Jamesa S.A. Coreya, ma szansę wyznaczyć nowy standard dla telewizyjnego science fiction.
Prime Video ma szansę wyznaczyć nowy standard dla telewizyjnego science fiction, spekuluje Collider. Ma na myśli adaptację serii Wojna pojmanego autorstwa Jamesa S.A. Coreya, de facto duetu autorskiego składającego się z Daniela Abrahama i Ty’a Francka, stojącego dotychczas za literacką serią The Expanse.
Streaming – w porównaniu do epoki telewizji sieciowej – podniósł poprzeczkę realizacji efektów specjalnych, jednak gatunkowi sci-fi wciąż nie udało się przeskoczyć największych hitów z przeszłości. Dla wielu remake Battlestar Galactica z lat 2003–2009 pozostaje nietykalnym wzorcem, do którego nie doskoczyły ani kolejne adaptacje Star Treka, ani nawet rzeczone The Expanse.

Wojna pojmanego ma bez wątpienia utalentowany zespół kreatywny, o czym pisaliśmy już w przeszłości. Abraham i Franck współpracują z reżyserem The Expanse Narenem Shankarem, który tym razem będzie scenarzystą i showrunnerem. Trio założyło firmę Expanding Universe, której oficjalnym startem będzie właśnie ta adaptacja.
Battlestar Galactica przetrwało dekady dzięki zaangażowaniu twórców – Ronald D. Moore i ekipa pozostają aktywni w fandomie, spotykając się podczas konwentów i podcastów, pamięć o serii nie umiera. Abraham i Franck wykazywali podobne zaangażowanie wobec fanów The Expanse i oczekuje się, że będą równie aktywni przy nowym projekcie.

Na poziomie fabularnym Wojna pojmanego jest bliższa Battlestar Galactica niż The Expanse. Podczas gdy wielkie franczyzy jak Star Wars wyraźnie skręcają w fantasy, ignorując praktyczne pytania o życie wśród gwiazd, The Expanse poszło w innym kierunku i przynajmniej próbowało mierzyć się zagadnieniami płynącymi z twardej nauki – jego ludzkość nawet w roku 2300 była uwięziona w Układzie Słonecznym, a specjalny odcinek poświęcony został zagadnieniu wynalezieniu stosownego paliwa, które pozwoliłoby przemieszczać się nawet na takie odległości.
Battlestar sięgał dalej, oderwał się od kosmicznej bliskości i pokazał starcie z inną cywilizacją, co tematycznie właśnie będzie przedmiotem Wojny pojmanego, która pójdzie nawet dalej, bo każe ludzkości przegrać wojnę i odnajdywać się w warunkach międzygalaktycznej niewoli.

Wojna pojmanego wypełnia niszę ignorowaną przez współczesne sci-fi, zbliżając się do klasycznej opery kosmicznej. Nowa seria Coreya jest znacznie bardziej spekulatywna, idzie dalej niż The Expanse. Z doświadczonym zespołem i rosnącym apetytem na space operę z prawdziwego zdarzenia, adaptacja ma potencjał stać się następcą Battlestar Galactica dla nowej generacji widzów.

