Recenzje
ARCHIWUM 81. Najlepszy HORROR Netfliksa skasowany po jednym sezonie
Archiwum 81 to jeden z lepszych horrorów Netfliksa. Niestety mimo planów na kontynuację, nie doczekał zamówienia drugiego sezonu.
Netflix produkuje olbrzymią ilość seriali, ale mało który ma szansę dożyć trzeciego sezonu. Często decyzje o rezygnacji z dalszej produkcji są nagłe i zaskakujące. Stoją za nimi wyniki oglądalności. Są jednak tytuły warte ocalenia, nawet jeśli widownia nie zdążyła obejrzeć ich w liczbie satysfakcjonującej giganta streamingu. Do ich grona należy Archiwum 81.
Serial Netfliksa zadebiutował na platformie w styczniu 2022 roku. Dotarł na pierwsze miejsce top 10, czyli najchętniej oglądanych produkcji na platformie, ale to nie wystarczyło, żeby obraz doczekał się kontynuacji. A szkoda, bo to nader udany horror umiejętnie żonglujący dwiema osiami czasu. Bawi się też naszym przywiązaniem do mediów, nośników pamięci i ulotnej wiary, że wszystko możemy zachować dla potomnych.

W epoce VHS
Zaledwie osiem odcinków zrealizowanych przez showrunnerkę Rebeccę Sonnenshine opowiada losy Dana Turnera (w tej roli Mamoudou Athie), specjalisty od odzyskiwania nagrań ze starych kaset VHS. Bohater pracuje dla Muzeum Ruchomego Obrazu w Nowym Jorku i ma duże sukcesy w rekonstruowaniu zniszczonych nagrań, dzięki czemu można odzyskać wiele wartościowych materiałów, jak np. stare filmy, które nigdy nie doczekały premiery kinowej.
Dan, dzięki rekomendacji swojej szefowej, otrzymuje lukratywne zlecenie od firmy LMG. Turner zgadza się na spotkanie, mimo że nie znalazł o firmie żadnych informacji, a nieobecność w sieci jest w obecnych czasach zastanawiająca, żeby nie powiedzieć, podejrzana. Szef firmy, Virgil Davenport (w tej roli Martin Donovan) chce, żeby bohater odtworzył nagrania z 1994 roku nakręcone przez doktorantkę Melody w budynku Visser, w Nowym Jorku. Dziewczyna nagrywała materiały do swojej pracy na temat historii obiektu. Gdy doszło do pożaru, nikt nie przeżył, ale też nie udało się ustalić jego przyczyn. Zachowały się zniszczone kasety VHS.

Dwie osie czasu Archiwum 81
W ten sposób dwie osie czasy zaczynają się łączyć. Pierwsza to czasy współczesne i Dan, który musi zamieszkać w odludnym miejscu, gdzie będzie pracował nad rekonstrukcją uszkodzonych nagrań. Podobno jest to konieczne ze względu na ich stan, ale oczywiście gdyby nie to, że Dan musi samotnie wyjechać do jednej z posiadłości właściciela firmy LMG, nie byłoby efektu, jak uzyskała twórczyni serialu, czyli samotnego bohatera odciętego od rzeczywistości. A o to przecież chodzi w horrorach. Bohater musi być pozbawiony wsparcia bliskich i skazany tylko na własne umiejętności przeżycia.
Dan nie przypuszcza, że żarty z Lśnienia rzucane przez kolegę Marka (Matt McGorry), z czasem okażą się faktem. Bohater w samotności mierzy się z własną przeszłością oraz nagraniami Melody, a te ujawniają mroczną historię budynku i jego mieszkańców. Mamy więc klasyczny element horroru, w którym główny bohater musi liczyć na siebie i to, że zanim postrada zmysły, uda mu się poznać prawdę na temat pożaru z 1994 roku.

Druga oś czasu to marzec 1994 roku. Melody (Dina Shihabi) jest młodą dziewczyną marzącą o realizacji badań doktorskich na temat budynku z lat 30. XX wieku. Podchodzi do nich z entuzjazmem i nie spodziewa się, że to co początkowo będzie dla niej fascynujące, z czasem stanie się źródłem opresji.
Dziewczyna chce przygotować rzetelny materiał, więc decyduje się wynająć mieszkanie w budynku Visser. Chce poznać mieszkańców, dotrzeć do tych najstarszych, którzy mogą pamiętać co działo się tuż po jego budowie. Jako pierwszą spotyka nastolatkę Jess (Ariana Neal). Dziewczyna ma 14 lat i twierdzi, że urodziła się w budynku, na klatce schodowej, gdy jej matka nie zdołała wezwać pomocy.

Nastoletnia przewodniczka
Jess stanie się dla Melody przewodniczką. Ich wizyty w innych mieszkaniach nie będą jednak jednowymiarowe. Granica między jawą, a snem, albo koszmarem szybko zacznie się zacierać. Melody nie będzie pewna, czy to co widzi i słyszy dzieje się tu i teraz, czy też jest efektem halucynacji. Zacznie wątpić w swoje zmysły i ocenę sytuacji. Czy sąsiedzi to mili ludzie, a może członkowie okultystycznego stowarzyszenia?
Melody i Dan działają w tej samej sprawie, ale po dwóch stronach lustra. On w 2022, a ona w 1994. Chcą poznać prawdę o budynku Visser, Dan szuka również informacji o przeszłości ojca, a także jego związkach z pożarem. Bohaterowie dość szybko tracą orientację w terenie. To co ich otacza, staje się niejednoznaczne. Czy ktoś nimi manipuluje, albo ich odurza? Czy tylko obserwuje?

Trzeci bohater Archiwum 81
W serialu Archiwum 81 poza Danem i Melody, równie ważnym bohaterem jest budynek Visser. Jego ciasne i źle oświetlone korytarze prowadzą na kolejne piętra, a zwłaszcza na szóste, gdzie Melody ma zakaz wchodzenia. Z kolei Dan, odcięty od internetu i kontaktu ze światem, zamieszkuje rozległą posiadłość, a mimo to, uczucie klaustrofobii go nie opuszcza.
Twórczyni serialu bawi się konwencją horroru i śmiało nawiązuje do Blair Witch Project oraz horrorowych samograjów. Czyni to jednak w przemyślany i spójny sposób. Niestety, decyzją Netfliksa, powstało zaledwie osiem odcinków, ale i tak warto poznać losy dwójki ludzi, których wiele łączy, a dzieli prawie trzydzieści lat.

