Ten, kto nie lubił starego Axela Foleya, na pewno nie polubi nowego. Ten, kto lubił starego również…
„Kolonię karną” można uznać za droższe kino klasy B, ale z pretensją do bycia superprodukcją.
Reżyserzy straszą aktorów, żeby byli bardziej autentyczni.
Lokowanie produktu – albo mówiąc agencyjną nowomową „product placement” – w filmach to zręczny sposób na ułatwienie sobie pracy przez wielkie marki.
Całkiem dojrzałe i pozbawione gwiazdorskiego nadęcia spotkanie z Zakiem Efronem.
Mimo mniej znanych aktorów „Ród smoka” dobrze poradził sobie z artystycznym oddechem sławy na karku wydzielanym przez artystów grających w „Grze o tron”.
„Moja Lady Jane” niestety nie jest aż tak śmieszna, jak polski serial „1670”, lecz to pewnie ze względu na odmienną lokację historyczną.
Bez tekstu Stephena Kinga nie byłoby tego filmu.
Były lata 90., 80., a teraz czas na jeszcze wcześniejszą historię kina.
Polskie kino pozazdrościło Rianowi Johnsonowi serii „Na noże” i postanowiło naostrzyć swoje.