Connect with us

Akcja partnerska

9 NAJCIEKAWSZYCH atrakcji na OCTOPUS FILM FESTIVAL 2019!

OCTOPUS FILM FESTIVAL 2019 to festiwal filmowego rozpasania, pełen niepowtarzalnych wydarzeń i emocjonujących pokazów filmowych.

Published

on

9 NAJCIEKAWSZYCH atrakcji na OCTOPUS FILM FESTIVAL 2019!

Kiedy ponad rok temu rozmawiałem z jednym z inicjatorów Octopus Film Festival, opowiedział mi o kilku fajnych pomysłach na pokazy filmowe. Na przykład o takim, żeby lokalizacja i oprawa uzupełniały seans, a całość przestała być zwykłą projekcją, tylko stała się wydarzeniem. Pokiwaliśmy głowami, życzyłem mu powodzenia i każdy poszedł w swoją stronę. Kilka miesięcy później okazało się, że Octopus nie tylko wypalił, lecz także zrobił na uczestnikach oszałamiające wrażenie, a karnety rozeszły się w okamgnieniu. W tym roku było tak samo. Octopus to festiwal filmowego rozpasania, który pojawił się znikąd i bezczelnie zagarnął dla siebie ostatnią białą plamę na festiwalowej mapie Polski. W tym roku ma w swoich mackach dużo dobrego, a ja przyjrzałem się programowi i powybierałem rodzynki.

Advertisement

Flagowym okrętem festiwalowej floty są wydarzenia filmowe, więc od nich zaczniemy.

Na początek starcie tytanów małego ekranu, czyli Krystyna Czubówna i Tomasz Knapik czytający Pulp Fiction z podziałem na role. Połączenie niebywałe, bo już jeden lektor uświetniłby seans Tarantinowskiego klasyka, a tu dostajemy koncert na dwa głosy. Widzę tutaj ogromny potencjał na zabawę z dialogami, które niejeden kinomaniak zna na pamięć. Stare, dobre Pulp Fiction wzięte w lektorskie dwa ognie – zapowiada się nowe, odświeżające doświadczenie.

Advertisement

Znacznie mroczniejsze klimaty oferuje Mandy z Nicolasem Cage’em. Octopus podnosi ten seans do rangi wydarzenia, jeśli nie ceremonii – projekcja odbędzie się wieczorem na Szańcu Jezuickim, czyli w starym forcie pruskim w Gdańsku. Lokalizacja idealna, biorąc pod uwagę miejsca akcji filmu. Dzieła dopełni spowijający wszystko dym i udział motocyklistów z Cruiseriders North. Po pokazie przewidziano grillowanie i heavymetalową imprezę. Będzie niepokojąco, ale i syto.

W ekipie Octopusa są osoby związane z kolektywem VHS Hell – Krystian Kujda i Grzegorz Fortuna. Panowie są między innymi kolekcjonerami kaset wideo i organizują cykliczne pokazy, na których puszczają je w ruch, a lektor na żywo czyta (a czasem improwizuje) ścieżkę dialogową. Do tego klimatowe szumy i trzaski taśmy magnetowidowej. Dzięki VHS Hell na festiwalu odbędą się dwie projekcje duchem z epoki kaset wideo: filmu Reproduktorki Tima Kincaida w Soundrive Stage i filmu Superman IV Sidneya J. Furiego w klubie B90. W obu przypadkach lektorzy będą improwizować dialogi, więc oba pokazy będą niespodziewanym przeżyciem nawet dla tych, którzy już filmy widzieli.

Advertisement

Kolejnym ukłonem w stronę popkulturowej klasyki jest wieczór z Mortal Kombat. W ogromnej (3000 m kw.) hali Plenum film zostanie wyświetlony na trzech ekranach jednocześnie. Ponieważ to kino akcji na podstawie serii gier, Octopus zafunduje nam turniej w Mortal Kombat na konsolę, więc będzie można przenieść się do lat 90., kiedy gra niepodzielnie rządziła wyobraźnią niejednego chłopca i niejednej dziewczynki. Jakby tego było mało, hołdu dopełni impreza tematyczna w klimatach rave, którą zorganizuje Ulica Elektryków i Wixapol.

Podobnie jak rok temu, tak samo teraz wisienką na octopusowym torcie będzie seans ukryty. Nikt nie wie, co i gdzie, ale niewątpliwie będzie to dla uczestników pamiętny wieczór. Rok temu uczestników zawieziono pod osłoną nocy do portu przeładunkowego, gdzie w surowej przestrzeni pełnej kontenerów zobaczyli oni Coś Johna Carpentera. Wyobrażam sobie atmosferę na takim pokazie, kiedy to następuje idealne połączenie klimatu miejsca i filmu. Czym Octopus zaskoczy w tym roku – nie wiadomo, niemniej warto zaryzykować. Widać, że organizatorzy wiedzą, co robią.

Advertisement

Poza filmowymi wydarzeniami, w których trakcie immersja kina i lokalizacji przenosi widza do industrialnej Krainy Czarów, na tegorocznym Octopusie nie zabraknie smakowitych produkcji tak różnych, że może zakręcić się w głowie. Jako przeciwwagę dla pokazów znanych filmów wybrałem te mniej popularne, lecz wyjątkowo ciekawie zapowiadające się tytuły.

Happy Face – film, którego reżyserem jest Alexandre Franchi. To moim zdaniem czarny koń festiwalu – mało kto o nim słyszał, a może robić niesamowite wrażenie. Już zarys fabuły brzmi świetnie. Grzegorz Fortuna tak pisze o Happy Face: „Stan, dziewiętnastolatek opiekujący się chorą matką, postanawia stworzyć dla siebie specjalną maskę i dołączyć do grupy wsparcia dla osób z deformacjami twarzy, by lepiej zrozumieć problemy matki i nawiązać z nią lepszą relację. Do tego w filmie rzeczywiście zagrali ludzie z deformacjami. Taki zabieg przypomina porażające Dziwolągi Toda Browninga, choć tym razem to może być mocniejsze uderzenie, bo film dotyczy współczesnych bohaterów i ich problemów, a nie trupy cyrkowej”.

Advertisement

Mowa ptaków – ostatni scenariusz Andrzeja Żuławskiego w reżyserii jego syna, Xawerego. Elektryzujące połączenie, zwłaszcza jeśli pamiętacie zacną Wojnę polsko-ruską. Po materiałach promocyjnych widać, że nie będzie prościej i subtelniej; zapowiada się intensywne, wręcz awangardowe kino ze świetną obsadą i na aktualne tematy.

In Fabric – kolejna produkcja Petera Stricklanda, reżysera Berberian Sound Studio i Duke of Burgundy. Tym razem historia skupia się wokół przeklętej sukienki, która sprowadza nieszczęście na kobietę, która ją kupiła. U Strickalnda podoba mi się subtelna forma używana do opowiadania mocnych historii. Nie stroni on od drastycznych elementów i przemocy, ale nigdy nie podaje ich wprost. To oraz ciężki, chwilami surrealistyczny klimat jego filmów zachęca, by zobaczyć In Fabric. I tym razem może to być estetyczny hołd złożony pstrokatym horrorom spod znaku Daria Argento.

Advertisement

Jesus Shows You the Way to the Highway – coo…? To filmowe kuriozum Miguela Llansó, wysokoprocentowy koncentrat absurdu. Agenci CIA, wirus komputerowy o nazwie Związek Radziecki, eksploatacja i surrealizm. Brzmi tak dziwacznie, że aż egzotycznie. Wydaje się to idealną filmową zakąską między Pulp Fiction czytanym na głosy a Mandym w oparach motocyklowych spalin.

Mój wybór to tylko przykład różnorodności, jaką oferuje tegoroczny Octopus Film Festival. Pełny program znajdziecie tutaj: http://octopusfilmfestival.com/program/

Advertisement

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *