Connect with us

Publicystyka filmowa

Lubisz LOST albo STAMTĄD? Poszukaj TEGO serialu SCI-FI, który „stworzył” gatunek mystery box

Zanim pojawiły się Twin Peaks, Lost, czy Rozdzielenie, był on. Z pozoru opowiadał o byłym agencie wywiadu uwięzionym w dziwacznej miejscowości.

Published

on

Lubisz LOST albo STAMTĄD? Poszukaj TEGO serialu SCI-FI, który "stworzył" gatunek mystery box

Zanim pojawiły się Twin Peaks, Lost, czy Rozdzielenie, był on. Brytyjski serial wyprzedził swoją epokę o kilka dekad. Z pozoru opowiadał o byłym agencie wywiadu uwięzionym w dziwacznej miejscowości. W rzeczywistości był paranoiczną, surrealistyczną zagadką, w której każda odpowiedź rodziła kolejne pytania. To właśnie dlatego można uznać go za praojca tego, co dziś nazywamy gatunkiem mystery box – narracji opartej na tajemnicach, ukrytych znaczeniach i świadomym odwlekaniu wyjaśnień. The Prisoner.

Advertisement

The Prisoner zadebiutował w Wielkiej Brytanii 29 września 1967 roku. Serial stworzył Patrick McGoohan, który był również jego producentem wykonawczym, głównym aktorem i reżyserem części odcinków. Istotny udział w powstaniu koncepcji miał także George Markstein, choć kwestia autorstwa od lat pozostaje przedmiotem sporów. Powstał tylko jeden sezon liczący 17 odcinków. McGoohan wciela się w bezimiennego agenta, który po rezygnacji ze służby zostaje porwany i trafia do tajemniczej osady zwanej Wioską. Dostaje numer 6.

the prisoner

Pradziad mystery box

Dzisiejszy widz natychmiast rozpoznałby mechanizm. Kim są mieszkańcy Wioski? Kto nią naprawdę zarządza? Dlaczego Numer 6 został uwięziony? Czym jest tajemniczy Rover patrolujący okolicę? Kim jest Numer 1? Serial konsekwentnie dostarczał wskazówek, ale nie pozwalał widzowi zbudować jednej, wygodnej odpowiedzi. Nie chodziło wyłącznie o kryminalną zagadkę. Tajemnica stała się konstrukcją całego przedstawionego świata. Co więcej, serial sugerował, że nie wszystkie zagadki muszą posiadać jednoznaczne rozwiązanie.

Advertisement

To podejście miało ogromne konsekwencje dla późniejszej telewizji. J.J. Abrams przyznał, że The Prisoner był inspiracją dla Lost. Zagubionych i Agentki o stu twarzach. W Lost szczególnie wyraźnie powraca pomysł bohaterów uwięzionych w miejscu, którego zasad nie rozumieją, oraz tajemniczej siły sprawującej kontrolę nad ich losem.

Man in a black suit with white piping and a circular badge walks through a crowd at a parade or protest, with a large black‑and‑white poster of a man’s face in the background.

The Prisoner – między Severance a Lost

Gdyby połączyć Severance z Lost, otrzymalibyśmy coś zaskakująco bliskiego duchowi The Prisoner. Z pierwszego serialu pochodziłoby poczucie, że jednostka została wciągnięta do systemu, którego reguły są absurdalne, ale jednocześnie niezwykle precyzyjne. Z drugiego – tajemnicza lokalizacja, mnożące się pytania i grupa ludzi próbujących zrozumieć, kto właściwie kontroluje ich rzeczywistość.

Advertisement

Tyle, że McGoohan robił to w latach 60., kiedy telewizja znacznie rzadziej pozwalała sobie na taką narracyjną ektrawagancję. The Prisoner pokazał, że widz może być traktowany jak uczestnik zagadki, a nie jedynie odbiorca gotowej historii. Niezwykłym elementem produkcji jest również sama Wioska. Zdjęcia plenerowe realizowano w walijskim Portmeirion – kolorowej, surrealistycznej miejscowości zaprojektowanej przez architekta Clougha Williams-Ellisa. Jej bajkowa architektura kontrastuje z opresyjnym charakterem miejsca.

the prisoner

Kontrowersyjne zakończenie The Prisoner

Fall Out – odcinek finałowy – wzbudził nie lada kontrowersje. Zgadnijcie dlaczego? Powiedzmy, że – bez ujawniania szczegółów – zamiast rozwiązać zagadkę, jeszcze bardziej ją skomplikował, a ucieczka z Wioski przypominała bardziej surrealistyczny rytuał niż klasyczne zakończenie historii. Widzowie byli wściekli. McGoohan wspominał później, że reakcja publiczności była tak gwałtowna, iż musiał na pewien czas się ukryć, co tylko pokazuje jak bardzo trafił z serialem w odpowiednie emocje.

Advertisement

Jak to w takich przypadkach bywa, wyjaśnienie było nieco bardziej trywialne – serial miał pierwotnie liczyć więcej odcinków, ale został zakończony już po siedemnastu. Paradoksalnie jego niekompletność i brak tradycyjnego rozwiązania stały się częścią jego legendy.

the prisoner

Christoipher Nolan chciał zrobić z niego film

Historia mogła (i w sumie wciąż może) otrzymać również współczesną wersję kinową. W 2006 roku ogłoszono, że Christopher Nolan miał wyreżyserować filmową adaptację The Prisoner dla Universalu. Projekt miał powstać po zakończeniu prac nad Mrocznym rycerzem. Ostatecznie nic z tego nie wyszło, a formalnie Nolan opuścił projekt w 2009 roku, ale od czasu do czasu wracają pogłoski, że tak naprawdę został tylko odłożony na lepsze czasy. Trudno się jednak dziwić, że właśnie on zainteresował się tym materiałem.

Advertisement

The Prisoner jest jednym z tych seriali, których wpływ widać długo po ich zakończeniu. Bez niego inaczej mogłyby wyglądać Twin Peaks, Z Archiwum X, Lost i praktycznie cały tak eksploatowany dziś gatunek mystery box, by wspomnieć tylko Stamtąd, The OA, Turbulencje, Alcatraz i wiele innych. McGoohan stworzył coś więcej niż historię o człowieku zamkniętym w dziwnej osadzie. Stworzył telewizyjną pułapkę, w której największą tajemnicą jest sama natura rzeczywistości.

więzień
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *