Zestawienie
6 KLAP finansowycH DC, które zasłużyły na lepszy wynik KASOWY
Nie każdy film DC, który zawiódł w kinach, był po prostu zły. W ostatnich latach studio zaliczyło kilka spektakularnych porażek finansowych.
Nie każdy film DC, który zawiódł w kinach, był po prostu zły. W ostatnich latach studio zaliczyło kilka spektakularnych porażek finansowych, które trudno wytłumaczyć wyłącznie jakością samych produkcji. Chyba największym paradoksem jest to, że niektóre otrzymały od widzów naprawdę niezłe oceny, ale mimo to nie znalazły odpowiednio dużej publiczności. Przyjrzyjmy się sześciu filmom, które zarobiły zdecydowanie mniej, niż można było oczekiwać, mimo że publiczność, która rzeczywiście je zobaczyła, niekoniecznie była nimi rozczarowana.
Legion samobójców: The Suicide Squad (The Suicide Squad, 2021)
James Gunn dostał od Warner Bros. 185 mln dolarów na stworzenie nowej wersji drużyny superzłoczyńców. Efektem był brutalny, absurdalny i niezwykle widowiskowy film, który zebrał znakomite recenzje. Problem pojawił się przy kasach. Legion samobójców zarobił na całym świecie zaledwie około 169 mln dolarów, czyli mniej niż wyniósł sam budżet produkcji. Na Rotten Tomatoes film ma jednak aż 82% pozytywów, a krytycy byli jeszcze bardziej entuzjastyczni, przyznając mu 90.

Produkcja trafiła do kin w sierpniu 2021 roku, kiedy pandemia wciąż mocno wpływała na frekwencję, a w USA była jednocześnie dostępna w HBO Max. Film miał więc wyjątkowo trudne warunki startowe. Biorąc pod uwagę jego jakość i odbiór publiczności, trudno nie uznać, że w normalnych okolicznościach mógł osiągnąć znacznie lepszy wynik.
Blue Beetle (Blue Beetle, 2023)
Blue Beetle miał przeciwko sobie coś, czego nie dało się łatwo naprawić marketingiem — zdecydowana większość widzów po prostu nie znała tego bohatera. W przeciwieństwie do Batmana, Supermana czy Wonder Woman nie był postacią, która sama mogła przyciągnąć ludzi do kin. Film kosztował około 100 mln dolarów, a ostatecznie zarobił na świecie około 131 mln. To oznaczało finansową porażkę, ponieważ z pieniędzy ze sprzedaży biletów połowa trafia do właścicieli kin, a studio musiało jeszcze pokryć koszty promocji.

Tym bardziej interesujący jest 90-procentowy wynik na RT. To jeden z najwyższych wyników wśród filmów DC z ostatnich lat. Krytycy również byli dość pozytywnie nastawieni, przyznając produkcji 78%. Blue Beetle jest więc idealnym przykładem filmu, którego wynik finansowy nie odpowiadał temu, jak został przyjęty przez osoby, które rzeczywiście kupiły bilet.
Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn) (Birds of Prey, 2020)
Na pierwszy rzut oka umieszczenie Birds of Prey na tej liście może wydawać się dziwne. Film kosztował około 84,5 mln dolarów, a zarobił na świecie ponad 205. Nie wygląda to jak typowa klapa. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy spojrzymy na rzeczywiste oczekiwania wobec produkcji i koszty jej dystrybucji. Według ówczesnych szacunków film potrzebował ponad 250 mln dolarów, żeby wyjść na zero. Ptaki Nocy ostatecznie były blisko, ale nie osiągnęły wymaganego poziomu.

Jeszcze bardziej wymowne było otwarcie. Film zadebiutował w USA z wynikiem około 33 mln dolarów, choć wcześniejsze prognozy mówiły o 50–55 mln. Było to najsłabsze otwarcie filmu DC od czasu Jonah Hex z 2010 roku. A przecież nie był to film odrzucony przez widzów. Birds of Prey ma obecnie 78% od widzów i 79% od krytyków na RT.
Wonder Woman 1984 (Wonder Woman 1984, 2020)
Pierwsza Wonder Woman była ogromnym sukcesem. Film z 2017 roku zarobił ponad 820 mln dolarów na świecie i udowodnił, że samodzielna superbohaterska produkcja z kobietą w roli głównej może być globalnym hitem. Sequel miał więc bardzo wysoko ustawioną poprzeczkę. Tymczasem Wonder Woman 1984 zarobiła około 170 mln dolarów, przy budżecie wynoszącym około 200 mln. Film trafił do kin 25 grudnia 2020 roku — w samym środku pandemii. W Stanach był jednocześnie dostępny w HBO Max. Trudno więc porównywać jego wynik z normalnymi premierami wielkich widowisk.

Również tu publiczność nie odrzuciła filmu tak mocno, jak można by sądzić po jego finansowym wyniku. Wonder Woman 1984 ma 73% pozytywnych recenzji od widzów. Nie oznacza to oczywiście, że sequel był równie dobry jak pierwsza część, pokazuje jednak, że jego finansowa porażka była w ogromnej mierze związana z okolicznościami premiery.
Shazam! Gniew bogów (Shazam! Fury of the Gods, 2023)
Pierwszy Shazam! nie był największym hitem DCEU, ale zarobił około 366 mln dolarów na świecie i zdobył bardzo dobre recenzje. Sequel miał więc całkiem solidną pozycję startową, a mimo to Shazam! Gniew bogów zakończył kinową dystrybucję z wynikiem zaledwie około 134 mln dolarów, przy budżecie wynoszącym około 125 mln. Jak we wcześniejszych przypadkach, widzowie, którzy poszli do kina, byli pozytywnie nastawieni do filmu. Shazam! Gniew bogów ma aż 85% pozytywów od widzów.

Nie mamy więc do czynienia z przypadkiem filmu, który publiczność zobaczyła i uznała za katastrofę. Bardziej prawdopodobne jest to, że problemem było zmęczenie całym DC EU. W 2023 roku było już wiadomo, że dotychczasowe uniwersum zmierza ku końcowi, a James Gunn i Peter Safran przygotowują jego nową wersję.
Supergirl (Supergirl, 2026)
Supergirl jest na tej liście przypadkiem szczególnym, ponieważ należy już do nowego DCU Jamesa Gunna. Film z Milly Alcock miał być jednym z ważnych elementów budowania nowego uniwersum, a mimo to jego wynik kinowy okazał się dużym rozczarowaniem. Przy budżecie wynoszącym około 170 mln dolarów film zarobił dotąd około 126 mln dolarów na całym świecie. Oznacza to, że nie odzyskał nawet kosztu samej produkcji z wpływów kinowych, nie mówiąc o marketingu i podziale pieniędzy z właścicielami kin.

I znów Supergirl nie została całkowicie odrzucona przez widzów. Film ma obecnie 72% pozytywnych recenzji. To nie jest wynik, który można nazwać entuzjastycznym, ale widzowie ewidentnie uznali film za co najmniej przyzwoity. Supergirl jest jednak interesującym przykładem najnowszego problemu filmów superbohaterskich. Dobre oceny od publiczności nie są już gwarancją sukcesu. Nawet produkcja należąca do nowego uniwersum DC może zostać przez widzów pominięta, jeśli nie uda jej się stworzyć poczucia, że jest kinowym wydarzeniem, którego nie można przegapić.

