Zestawienie
10 niemal DOSKONAŁYCH krótkich serii Netflixa, o których za mało się mówi
Netflix wyprodukował przez lata tak wiele seriali, że nawet niektóre z najlepszych zdążyły niemal całkowicie zniknąć z pamięci widzów.
Netflix wyprodukował przez lata tak wiele seriali, że nawet niektóre z najlepszych zdążyły niemal całkowicie zniknąć z pamięci widzów. Podczas gdy Stranger Things, Black Mirror czy The Crown stały się fenomenami, dziesiątki innych produkcji przepadły w katalogu mimo świetnych recenzji i oddanych fanów. Niektóre anulowano po jednym sezonie, inne trafiły na Netfliksa w złym momencie i zostały przykryte przez większe premiery. Były też takie, które mimo świetnej obsady, dobrego pomysłu i znakomitego scenariusza nigdy nie zdobyły odpowiednio dużej widowni. Jeśli szukacie seriali, które mogliście przegapić, te dziesięć zdecydowanie zasługuje na drugą szansę.
Godless (Godless, 2017)
Akcja siedmioodcinkowego miniserialu rozgrywa się na Dzikim Zachodzie w latach 80. XIX wieku. Bezwzględny bandyta Frank Griffin ściga Roya Goode’a, byłego członka swojej bandy, który zwrócił się przeciwko niemu. Roy znajduje schronienie w niewielkim miasteczku La Belle, którego mieszkańcy to niemal wyłącznie kobiety, ponieważ większość miejscowych mężczyzn zginęła w katastrofie w kopalni.

W rolach głównych występują Jeff Daniels, Michelle Dockery i Jack O’Connell, a twórcą serialu jest Scott Frank. Godless zdobyli trzy nagrody Emmy i do dziś pozostają jednym z najlepszych westernów wyprodukowanych przez Netflix. A jednak trudno dziś znaleźć ten tytuł w zestawieniach najważniejszych seriali platformy. To zaledwie siedem odcinków, więc jeśli ktoś jeszcze ich nie widział, nadrobienie zaległości nie zajmie wiele czasu.
Giri/Haji: Powinność/Wstyd (Giri/Haji, 2019)
Tokijski policjant przyjeżdża do Londynu w poszukiwaniu brata, który ma związki z yakuzą i jest podejrzany o morderstwo. Z pozoru prosty kryminał szybko okazuje się znacznie bardziej złożoną opowieścią o rodzinie, lojalności, zdradzie i różnicach kulturowych. Historia rozgrywa się równocześnie w Tokio i Londynie, a wątek kryminalny stopniowo ustępuje miejsca opowieści o relacjach między bohaterami.

Serial stworzył Joe Barton, a w głównych rolach występują Takehiro Hira, Kelly Macdonald i Yosuke Kubozuka. Giri/Haji zdobył BAFTĘ i zebrał bardzo dobre recenzje, ale Netflix zdecydował się zakończyć go po jednym sezonie. Dziś jest jednym z najlepszych przykładów świetnie przyjętego serialu, który nigdy nie osiągnął popularności odpowiadającej swojej jakości.
Chłopiec pochłania wszechświat (Boy Swallows Universe, 2024)
Eli Bell dorasta w Brisbane w latach 80., w rodzinie, której życie jest naznaczone biedą, narkotykami i przestępczością. Jego ojciec jest nieobecny, matka zmaga się z uzależnieniem, a ojczym ma związki z lokalnym półświatkiem. Eli próbuje jednak chronić najbliższych i znaleźć własną drogę w świecie, który zdecydowanie nie daje mu łatwego startu.

Australijski miniserial powstał na podstawie powieści Trenta Daltona. W obsadzie znaleźli się Travis Fimmel, Phoebe Tonkin i Simon Baker. Historia łączy dramat rodzinny, opowieść o dorastaniu i kryminał, ale nie sprowadza się do żadnego z tych gatunków. To jeden z nowszych tytułów na tej liście, dlatego tym bardziej zaskakuje, jak szybko zniknął z rozmów o najlepszych serialach Netfliksa.
Siedem sekund (Seven Seconds, 2018)
W Jersey City biały policjant potrąca piętnastoletniego Afroamerykanina. Zamiast zgłosić wypadek, funkcjonariusze próbują zatuszować sprawę. Rozpoczyna się śledztwo, które stopniowo ujawnia kolejne kłamstwa i napięcia między policją a lokalną społecznością. Rodzina chłopaka natomiast próbuje dowiedzieć się, co naprawdę wydarzyło się tamtego dnia.

Twórczynią serialu jest Veena Sud, a główne role zagrali Clare-Hope Ashitey, Regina King i Beau Knapp. Regina King otrzymała za swoją rolę nagrodę Emmy. Siedem sekund to ponury, pozbawiony łatwych odpowiedzi kryminał o rasizmie, policyjnej korupcji, żałobie i konsekwencjach jednej decyzji. Mimo nagród i dobrych recenzji serial praktycznie zniknął z pamięci widzów.
Santa Clarita Diet (Santa Clarita Diet, 2017)
Sheila i Joel Hammondowie są zwyczajnym małżeństwem zajmującym się sprzedażą nieruchomości i wychowującym nastoletnią córkę. Wszystko zmienia się, gdy Sheila umiera, a następnie wraca do życia jako zombie. Kobieta odkrywa, że do przetrwania potrzebuje ludzkiego mięsa, co zmusza całą rodzinę do wymyślania coraz bardziej absurdalnych sposobów radzenia sobie z jej nowym apetytem.

Drew Barrymore i Timothy Olyphant są największą siłą serialu, który łączy horror, komedię i rodzinny sitcom. Pomysł jest absurdalny, ale pod powierzchnią makabrycznej komedii kryje się zaskakująco inteligentna opowieść o małżeństwie, rodzinie i próbie zaakceptowania tego, że życie potrafi zmienić się w coś zupełnie nieprzewidywalnego. Serial doczekał się trzech sezonów, po czym Netflix go anulował.
Nastoletnie łowczynie nagród (Teenage Bounty Hunters, 2020)
Szesnastoletnie bliźniaczki Sterling i Blair Wesley przypadkiem trafiają do świata łowców nagród. Po nawiązaniu współpracy z doświadczonym łowcą zaczynają tropić przestępców, jednocześnie próbując radzić sobie ze szkołą, rodzicami, religią, pierwszymi związkami i wszystkimi problemami typowymi dla nastolatek.

Pomysł brzmi jak przepis na przeciętną komedię dla nastolatków, ale serial okazał się znacznie ciekawszy, niż można było przypuszczać. Twórczyni Kathleen Jordan połączyła kryminał, komedię i historię dojrzewania, nie unikając tematów związanych z tożsamością, rodziną i religią. Netflix anulował serial po zaledwie jednym sezonie. Dziś mówi się o nim niezwykle rzadko, choć był jednym z ciekawszych przykładów produkcji platformy, które przeszły niemal bez echa.
To nie jest OK (I Am Not Okay with This, 2020)
Syd Novak jest nastolatką, która próbuje poradzić sobie ze szkołą, rodzinnymi problemami, żałobą i uczuciami do swojej najlepszej przyjaciółki. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy Syd odkrywa, że zaczynają się u niej pojawiać tajemnicze zdolności telekinetyczne.

Serial stworzyli Jonathan Entwistle i Christy Hall na podstawie powieści graficznej Charlesa Forsmana, a w głównej roli wystąpiła Sophia Lillis. Pierwszy sezon liczył zaledwie siedem odcinków, a Netflix początkowo planował kontynuację, z której ostatecznie zrezygnował podczas pandemii. To jeden z najbardziej frustrujących przykładów serialu Netfliksa, który zakończył się zdecydowanie za wcześnie.
Bardzo dziki kraj (Wild Wild Country, 2018)
W 1981 roku kontrowersyjny guru Bhagwan Shree Rajneesh przenosi swoją społeczność z Indii na pustynię w Oregonie. Jego zwolennicy budują tam własne miasto, Rajneeshpuram, które szybko zaczyna funkcjonować niemal jak niezależne państwo. Konflikt z miejscowymi mieszkańcami narasta, a stojąca za organizacją wspólnoty Ma Anand Sheela podejmuje coraz bardziej radykalne działania. Historia, która zaczyna się jak opowieść o alternatywnej społeczności, stopniowo przeradza się w kryminalny thriller oparty na prawdziwych wydarzeniach.

Sześcioodcinkowy dokument stworzyli Maclain i Chapman Way. Serial wykorzystuje archiwalne materiały oraz wypowiedzi uczestników wydarzeń, pokazując zarówno życie wewnątrz Rajneeshpuram, jak i konflikt z mieszkańcami Oregonu, działania władz oraz późniejsze śledztwo FBI. Trudno znaleźć drugi serial, w którym prawdziwa historia sekty, politycznej walki, manipulacji i przestępstw brzmi momentami jak scenariusz wymyślony przez hollywoodzkiego scenarzystę.
The Spy (The Spy, 2019)
Eli Cohen był izraelskim agentem Mosadu, który w latach 60. XX wieku działał pod przykryciem w Syrii. Miniserial pokazuje, jak Cohen przyjmuje fałszywą tożsamość i stopniowo zdobywa zaufanie przedstawicieli syryjskich elit politycznych. Jego misja staje się coraz bardziej niebezpieczna, a najmniejszy błąd może doprowadzić do jego śmierci.

W roli głównej wystąpił Sacha Baron Cohen, co było sporym zaskoczeniem dla widzów przyzwyczajonych do jego komediowego wizerunku. Twórcą serialu jest Gideon Raff. Szpieg nie jest typowym widowiskiem szpiegowskim — zamiast efektownych scen akcji stawia na napięcie, infiltrację i psychologię bohatera.
American Vandal (American Vandal, 2017–2018)
Na początku American Vandal wygląda jak żart, który nie powinien działać dłużej niż kilka minut. Po tym, jak na samochodach 27 nauczycieli pojawiają się wulgarne rysunki, dwóch uczniów postanawia przeprowadzić śledztwo i ustalić, kto naprawdę jest za nie odpowiedzialny. Całość została nakręcona w stylu poważnych dokumentów true crime, jak gdyby sprawa szkolnego wandalizmu była największą zagadką kryminalną w historii.

Okazuje się jednak, że za absurdalnym pomysłem kryje się jedna z najinteligentniejszych komedii Netfliksa. Serial opowiada o reputacji, mediach społecznościowych, uprzedzeniach i tym, jak łatwo można stworzyć własną wersję prawdy. Doczekał się dwóch sezonów i został anulowany mimo bardzo dobrego przyjęcia. American Vandal przewidział wiele elementów obsesji na punkcie true crime, która dopiero później stała się jednym z największych fenomenów telewizji.

