Connect with us

Zestawienie

10 horrorów SCIENCE FICTION, których prawie na pewno NIE ZNASZ

Horror science fiction stał się jednym z najbardziej fascynujących podgatunków kina. Oto dziesięć z nich, które zasługują na większą uwagę.

Published

on

10 horrorów SCIENCE FICTION, których prawie na pewno NIE ZNASZ

Science fiction to gatunek o niemal nieograniczonych możliwościach: zachwyca rozmachem, pobudza wyobraźnię, zgłębia mroczne rejony naszych lęków. Horror science fiction stał się jednym z najbardziej fascynujących podgatunków kina. Oto dziesięć z nich, które zasługują na większą uwagę. Kolejność przypadkowa.

Advertisement

Infini

Ratownik Whit Carmichael zostaje teleportowany na odległą stację górniczą na krańcu galaktyki. Na miejscu odkrywa, że załoga została zainfekowana przez tajemniczy organizm żywiący się negatywnymi emocjami ludzi.

Three astronauts in futuristic suits stand together in a blue-lit sci‑fi scene, with a battleship below in the distance.

Produkcja łączy klaustrofobiczny klimat kosmicznego horroru z tematami korporacyjnej chciwości, utraty tożsamości i strachu przed nieznanym. Mimo niewielkiego budżetu film skutecznie buduje napięcie i atmosferę zagrożenia.

Advertisement

Krwawy berek

Japoński reżyser Sion Sono stworzył szaloną mieszankę horroru, science fiction i fantasy. Bohaterką jest Mitsuko, uczennica szkoły dla dziewcząt, która jako jedyna przeżywa serię makabrycznych katastrof. Za każdym razem trafia do nowej rzeczywistości i ponownie staje się jedyną ocalałą.

Three girls in school uniforms stand together; the middle girl looks anxious while the other two glare and gesture menacingly against a bright sky backdrop.

Film łączy brutalne sceny z surrealistycznym humorem oraz komentarzem na temat seksizmu i uprzedmiotowienia kobiet. To nieprzewidywalna, pełna symboliki podróż przez koszmarne światy.

Advertisement

Slither – Robale

Debiut reżyserski Jamesa Gunna opowiada o małym miasteczku, które zostaje zaatakowane przez pozaziemskiego pasożyta. Zakażeni mieszkańcy zmieniają się w groteskowe potwory przypominające zombie. Żona pierwszej ofiary oraz lokalny szeryf próbują powstrzymać epidemię. Film stanowi udane połączenie horroru, komedii i science fiction, pełne krwawego humoru, absurdalnych sytuacji i efektownych efektów specjalnych.

Radosław Pisula w rankingu filmów Jamesa Gunna pisał o nim tak: […]I Gunn bawi się w najlepsze losem bohaterów, wykorzystując do tego znakomite efekty praktyczne, w sumie mając w nosie wytyczne, które miałby sprawić, że film się sprzeda. I jest to pierwsze duże zwycięstwo w jego karierze, bo naprawdę trudno tej krwawej łaźni nie lubić – wizualnie cieszy oko, a bohaterowie są sympatyczni i z miejsca chce się za nich trzymać kciuki […] To ten typ filmu, po którym myślisz sobie „ja pier#$%^” i polecasz znajomym. Czyli najlepszy.

Advertisement

Spring

Po osobistej tragedii Evan wyjeżdża do południowych Włoch, gdzie poznaje tajemniczą Louise. Kobieta skrywa sekret związany z nadnaturalną, zmiennokształtną naturą.

Woman with red lipstick looks sideways at a man outdoors, smiling subtly during a conversation in a sunlit setting.

Film łączy romantyczną historię z elementami horroru i science fiction, wykorzystując malownicze włoskie krajobrazy jako tło dla niezwykłej opowieści. To bardziej emocjonalna i nastrojowa historia niż typowy horror, skupiona na miłości, przemijaniu i akceptacji.

Advertisement

Pontypool

Akcja rozgrywa się niemal wyłącznie w lokalnej stacji radiowej podczas śnieżnej burzy. Bohaterowie odkrywają, że mieszkańcy miasteczka zostali zainfekowani niezwykłym wirusem rozprzestrzeniającym się za pomocą języka angielskiego. Film wykorzystuje oryginalny pomysł do stworzenia inteligentnego thrillera o sile słów, manipulacji informacją oraz wpływie mediów na społeczeństwo. To jeden z najbardziej nietypowych horrorów XXI wieku.

Krzysztof Walecki pisał o nim na naszych łamach tak: Intrygujący to horror z kilku powodów. Po pierwsze, poza kilkoma początkowymi minutami, film nie wychodzi poza budynek radia. O miejskim terrorze jedynie słyszymy, nigdy go nie widzimy, choć po pewnym czasie również rozgłośnia zostaje zaatakowana. Ta skala mikro zaskakuje przede wszystkim swoją funkcjonalnością – nie potrzebujemy obrazów, aby poczuć panikę.

Advertisement

John Dies at the End

Dwaj nieudacznicy zajmujący się zjawiskami paranormalnymi zażywają tajemniczy narkotyk zwany sosem sojowym. Substancja pozwala im doświadczać rzeczywistości poza czasem i przestrzenią, ale jednocześnie otwiera drogę dla demonicznych bytów. Film miesza horror, science fiction, czarną komedię i surrealizm, tworząc pełną zwrotów akcji historię o alternatywnych wymiarach i granicach ludzkiego postrzegania.

Janek Steifer pisał o nim tak: Ta opowieść po prostu jest. Don Coscarelli częstuje nas Sosem Sojowym. Dzięki niemu widzimy, co się naprawdę dzieje, choć nie wiemy do końca dlaczego i jaki jest tego cel. Ani nawet dlaczego wybrał właśnie nas do oglądania tego. […] Z jakiegoś powodu jednak wciąż siedziałem i oglądałem ten film. Trzy razy. Tęskniąc za kolejnym razem zadaję sobie pytanie: czy to tylko kolejny seans? Czy to jest kochanie?

Advertisement

Oxygen – Tlen

Elizabeth budzi się w kriogenicznej kapsule bez pamięci o swojej przeszłości. Zapasy tlenu szybko się kończą, a jedynym wsparciem pozostaje pokładowa sztuczna inteligencja. Próbując odkryć swoją tożsamość i znaleźć drogę ucieczki, kobieta stopniowo poznaje prawdę o swojej sytuacji. Francuski thriller Alexandre’a Aji wykorzystuje klaustrofobiczną przestrzeń do stworzenia niezwykle napiętej i emocjonującej opowieści.

Przemysław Mudlaff w tekście o nomen omen przeoczonych filmach sci-fi z 2021 pisał tak: Trzeba przyznać, że odkrywanie tajemnicy głównej bohaterki angażuje widza, a ograniczenie miejsca akcji w dużej mierze do kriogenicznej komory zupełnie nie nuży. Wszystko to zasługa świetnej Mélanie Laurent, a także wspaniałej pracy kamery. Tlen zabiera widzów w ekscytującą, zmuszającą do refleksji podróż i pozostawia ich w zupełnie nieoczekiwanym miejscu.

Advertisement

Psycho Goreman

Rodzeństwo przypadkowo przejmuje kontrolę nad potężnym kosmicznym tyranem, który planował podbić wszechświat. Gdy na Ziemię przybywają kolejni obcy wojownicy, rozpoczyna się krwawa, absurdalna i niezwykle zabawna walka. Film bawi się konwencją kina klasy B, łącząc brutalny horror, science fiction, komedię i rodzinne przygody. To jedna z najbardziej oryginalnych gatunkowych mieszanek ostatnich lat.

Znów Przemek Mudlaff w recenzji pisał tak: Tym, co automatycznie rzuca się w oczy podczas oglądania filmu Kostanskiego, jest niezwykła chemia, która istnieje pomiędzy aktorami, a którą wręcz można przez ekran współodczuwać. Przy całym swoim szaleństwie Psycho Goreman emanuje bowiem dobrą energią. Jest przecież szczerym wyznaniem miłości do rodzaju kina, które kochało się, będąc dzieckiem.[…]

Advertisement

The Endless

Dwaj bracia wracają do sekty UFO, z której uciekli wiele lat wcześniej. Na miejscu odkrywają, że społeczność funkcjonuje według niezrozumiałych zasad związanych z pętlami czasowymi i tajemniczą siłą kontrolującą rzeczywistość. Film celowo dezorientuje widza, łącząc elementy horroru kosmicznego, science fiction i filozoficznych rozważań o czasie, śmierci oraz wolnej woli.

Krzysztof Walecki w recenzji dla nas: Horror science fiction, w którym najstraszniejsze nie są obrazy, lecz idea; gdzie fantastyka zahacza o rejony nauki i wierzeń, ale wciąż wzbrania się przed odpowiedzią o siłę sprawczą tego świata. Warto nadmienić, świata, który widzieliśmy już wcześniej w Resolution. […] The Endless zadowala się stymulującą umysł i trzymającą w napięciu przygodą, autentyczny strach zostawiając sobie dla nielicznych momentów

Advertisement

Za czarną tęczą

Stylizowany na kino lat 80. film Panosa Cosmatosa opowiada o Elenie — niemej dziewczynie więzionej w tajemniczym instytucie badawczym. Naukowiec Barry Nyle próbuje wykorzystać jej zdolności psychiczne do własnych celów, stopniowo pogrążając się w obsesji. Produkcja zachwyca hipnotycznymi zdjęciami, syntezatorową muzyką i niepokojącą atmosferą. To wizualnie wyjątkowy horror sci-fi poruszający temat kontroli, manipulacji i granic nauki.

Jakub Piwoński w recenzji pisał o nim tak: Bez niezbędnej głębi, film Cosmatosa chwilami może przypominać teledysk elektronicznego transu, przerywany wstawkami dialogowymi. Jednak nawet wtedy nie pozwala on porzucić wrażenia obcowania z czymś nietuzinkowym. Ten film trzeba nie tyle obejrzeć, ile poczuć na własnej skórze i docenić za umiejętność dostarczania trochę zapomnianych estetycznych doznań. Metafizyczny sen pozbawiony boskości, trwałej idei, nie musi być pozbawiony wartości, wyróżniającej go na tle innych snów.[…]

Advertisement
ZA CZARNĄ TĘCZĄ
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *