Connect with us

News

OTCHŁAŃ: kultowy SCI-FI Camerona był usunięty z Disney+ i OCENZUROWANY

Podczas pracy nad filmem Otchłań Cameron musiał polegać głównie na praktycznych efektach specjalnych, bo cyfrowe dopiero raczkowały.

Published

on

OTCHŁAŃ: kultowy SCI-FI Camerona był usunięty z Disney+ i OCENZUROWANY

Kiedy zaczęły się prace na filmem praktycznie od początku było jasne, że Cameron zamierza stworzyć coś bezprecedensowego. Podczas pracy nad filmem Otchłań musiał polegać głównie na praktycznych efektach specjalnych, bo cyfrowe dopiero raczkowały (ale i w tym film okazał się przełomowy).

Advertisement

Cena tej ambicji była jednak wysoka. Produkcja trwała około sześciu miesięcy, a aktorzy i członkowie ekipy spędzali długie godziny pod wodą, często wymagając codziennej dekompresji po zakończeniu zdjęć. Wiele osób wspominało później napięcia na planie, wynikające z perfekcjonizmu Camerona i jego bezkompromisowego podejścia do pracy. Sam reżyser przyznał po latach, że nie chciałby już nigdy przechodzić przez podobne doświadczenie.

OTCHŁAŃ. Wersja reżyserska

Dlaczego Otchłań została ocenzurowana?

Choć film zapisał się w historii dzięki pionierskiemu wykorzystaniu komputerowych efektów specjalnych, znaczną część efektów wykonano tradycyjnymi metodami. To właśnie jedna z takich scen stała się źródłem kontrowersji.

Advertisement

W jednej z kluczowych sekwencji Bud korzysta z eksperymentalnego płynu służącego do oddychania, który umożliwia człowiekowi funkcjonowanie pod ogromnym ciśnieniem na dużych głębokościach. Zanim jednak technologia zostaje zastosowana wobec człowieka, jej skuteczność demonstruje się na szczurze. Choć scena sprawia wrażenie, jakby zwierzę się topiło, twórcy podkreślali, że podczas realizacji filmu nie wyrządzono mu krzywdy.

OTCHŁAŃ. 30 lat podwodnej misji Jamesa Camerona

Niemniej kiedy Otchłań pojawiła się na Disney+ w Wielkiej Brytanii, organizacja RSPCA (Królewskie Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt) doprowadziła do usunięcia filmu z platformy do czasu wycięcia lub przemontowania kontrowersyjnej sceny.

Advertisement

Nie chodzi tu o cancel culture – z zadowoleniem przyjęlibyśmy przywrócenie filmu do oferty Disney+, pod warunkiem usunięcia tej niepokojącej sceny. Chodziło natomiast o zwrócenie uwagi na lukę prawną, która obecnie pozwala na swobodne i legalne transmitowanie do naszych domów scen uznawanych gdzie indziej za niedopuszczalne ze względu na okrucieństwo wobec zwierząt, oraz o ochronę widzów przed koniecznością oglądania takich materiałów.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *