search
REKLAMA
Recenzje

ROK WE MGLE. Tomasz Sekielski o epidemii koronawirusa w Polsce

Jan Brzozowski

11 grudnia 2020

REKLAMA

Na przestrzeni ostatnich lat bracia Sekielscy zrealizowali dwa filmy dokumentalne, które odbiły się w polskich mediach niesamowicie szerokim echem. Tylko nie mów nikomu i Zabawa w chowanego to, przy wszystkich niedoskonałościach natury technicznej i wątpliwościach natury etycznej (po więcej zapraszam tutaj), bardzo ważny i potrzebny głos w debacie na temat aktów pedofilskich w polskim Kościele. Wczoraj na stronie internetowej Onetu pojawił się nowy projekt autorstwa jednego z braci, Tomasza – poświęcony nieudolności polskiego rządu w zmaganiach z epidemią koronawirusa, Rok we mgle. Jak prezentuje się on na tle poprzednich dokonań dziennikarsko-filmowych Sekielskich?

Rok we mgle rozpoczyna się, a jakże, niesławną próbą raperską Andrzeja Dudy. Prezydent Polski z nieudolnym poczuciem rytmu skleca kolejne zdania, podczas gdy Sekielski przedstawia nam kilkuosobowe grono ekspertów (grupę dziennikarzy Onetu i wirusologa), którzy pod postacią „gadających głów” prowadzić będą narrację filmu. Drugi filar tejże narracji stanowią natomiast, korespondujące z wypowiedziami gości, fragmenty wideo – najczęściej materiały z różnego rodzaju serwisów informacyjnych (od TVP, przez RMF, aż po sam Onet), w których członkowie partii rządzącej odnoszą się do sytuacji epidemicznej w Polsce.

Najnowszy projekt Sekielskiego już na pierwszy rzut oka znacząco różni się od Tylko nie mów nikomu i Zabawy w chowanego. Brakuje w nim energii, zacięcia dziennikarza śledczego – cechy konstytuującej jego poprzednie dokonania filmowe. Rok we mgle jest trochę jak rozciągnięta do 54 minut sekwencja kroniki z Obywatela Kane’a. Sekielski i zaproszeni do studia eksperci ślizgają się po tematach, odhaczając kolejne obowiązkowe przystanki: niezręczne wypowiedzi ministra Szumowskiego (nosić maseczki czy nie nosić?), wizytę Kaczyńskiego na Powązkach, dwa miliardy na media publiczne, wybory prezydenckie, lądowanie gigantycznego samolotu z trefnym, chińskim sprzętem, protesty w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego i tak dalej, i tak dalej. Osoba, która śledzi (nawet pobieżnie) najważniejsze wydarzenia w Polsce, raczej nie znajdzie w Roku we mgle niczego, co mogłoby ją w jakikolwiek sposób zaskoczyć, a co za tym idzie – zainteresować.

Wynika to również z tego, że tym razem Sekielski nie postawił na ludzi. Najmocniejszym punktem Tylko nie mów nikomu i Zabawy w chowanego były wstrząsające wyznania ofiar księży pedofili – to przede wszystkim one prowokowały widzów do refleksji, stawiając pytania o funkcjonowanie Kościoła Katolickiego w Polsce. Rok we mgle nie posiada tego rodzaju argumentów. Brak tutaj rozwiniętej, osobistej perspektywy kogoś, kogo epidemia i nieporadność polskiego rządu dotknęły w sposób bezpośredni. Szkoda, że w filmie nie znalazły się np. rozmowy z ludźmi, których życie zawodowe załamało się pod wpływem koronawirusa. Otrzymujemy informacje o błędnych decyzjach i zaniedbaniach polityków PiS-u, ale nie widzimy ich realnych konsekwencji (przynajmniej nie na ekranie). Ponadto kompletnie zignorowane zostają psychologiczne oraz socjologiczne aspekty epidemii. Warto byłoby zbadać chociażby, jak radzi sobie w tej wyjątkowo trudnej sytuacji polskie szkolnictwo, pozostawione przez rząd (nie licząc wprowadzonego naprędce, tak aby jak najmniej osób zdążyło zeń skorzystać, 500 zł dla nauczycieli) na uboczu, chronicznie niedofinansowane.

Rok we mgle jest również krokiem wstecz pod względem technicznym. Poprzednie filmy Sekielskiego nie były w tym aspekcie szczególnie mocne, ale cechowała je chociaż jakaś różnorodność – obok wywiadów z ofiarami oglądaliśmy również ujęcia z drona, konfrontacje zarejestrowane przy wykorzystaniu ukrytej kamery czy, w przypadku Zabawy w chowanego, wizualizacje traumatycznej przeszłości bohaterów w formie subtelnych, miniaturowych modeli. W Roku we mgle bardzo brakuje takiej różnorodności. Cały film składa się właściwie z dwóch rodzajów materiałów – albo oglądamy „gadające głowy”, albo archiwalny materiał pochodzący z takiego czy innego źródła.

Nie wiem, do kogo tak naprawdę skierowany jest Rok we mgle. Dla jednych film Sekielskiego nie będzie niczym więcej, jak tylko potwierdzeniem ich dotychczasowych poglądów, a drudzy nigdy go nawet nie włączą, zniechęceni już samym nazwiskiem reżysera oraz platformą, na której dokument/reportaż jest prezentowany. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejne projekty twórcy Tylko nie mów nikomu, m.in. zapowiedziane już dokumenty poświęcone Janowi Pawłowi II i ojcu Rydzykowi, będą stać na wyższym poziomie – warsztatowym i merytorycznym.

Rok we mgle obejrzeć można legalnie i za darmo na oficjalnej stronie Onetu: KLIK.

Janek Brzozowski

Jan Brzozowski

Absolwent poznańskiego filmoznawstwa. Permanentnie niewyspany, bo nocami chłonie na zmianę westerny i kino nowej przygody. Wielki fan umiejętności aktorskich Jamesa Deana i Jimmy'ego Stewarta oraz urody Ryana Goslinga i Elle Fanning. Poza dziesiątą muzą interesuje go również literatura amerykańska (w szczególności proza Huntera S. Thompsona i Philipa Rotha) oraz francuska (zwłaszcza dzieła Marcela Prousta i Alberta Camus), a także piłka nożna (od 2006 roku jest oddanym kibicem FC Barcelony). Ostatnimi czasy odkrywa w sobie ogromne pokłady miłości względem kina dokumentalnego. Żałuje w życiu tylko jednego: że nie jest kimś innym.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA