Connect with us

Felietony - Cykle

Rysa na szkle. Młynarska OSKARŻA Wajdę

RYSY NA SZKLE. MŁYNARSKA OSKARŻA WAJDĘ to przenikliwy komentarz o pedofilii, skandalu i moralnych dylematach w świecie kina.

Published

on

Rysa na szkle. Młynarska OSKARŻA Wajdę

Ostatnio sporo mówi się o niechlubnym zjawisku pedofilii. Temat na świeżo poruszany był w takich produkcjach jak Leaving Neverland czy Tylko nie mów nikomu. I słusznie, bo pedofilia to zaburzenie niewyobrażalnie ohydne, a każde przestępstwo popełnione w jego wyniku, tak jak i każde nadużycie na tle seksualnym popełnione na osobie nieletniej, mające inne źródło, powinno być bezwzględnie ścigane i jak najsurowiej karane.

Advertisement

Art. 200 § 1 kodeksu karnego stanowi, że kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. Osoba po ukończeniu 15. roku życia wkracza już w tak zwany wiek zgody, czyli teoretycznie jest w stanie powziąć decyzję w przedmiocie zgody na podjęcie z nią określonych czynności seksualnych. Nadal jednak każde działanie prowadzące taką osobę do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania jej karane jest pozbawieniem wolności. Tyle litera prawa, jak niestety wiemy, nazbyt często zawodnego.

Na fali słusznego oburzenia wywołanego filmem braci Sekielskich Tylko nie mów nikomu głos zabrała Paulina Młynarska, która w roku 1986 zagrała główną rolę w filmie Andrzeja Wajdy Kronika wypadków miłosnych. Dziś wspomina ten czas jako traumę. Film bowiem zawierał nie tylko sceny nagie z udziałem nieletniej, ale też sceny o charakterze ewidentnie erotycznym, w których towarzyszył jej osiemnastoletni wówczas Piotr Wawrzyńczak.

Advertisement

Oddajmy głos pani Młynarskiej:

Przypomnę, choć nienawidzę do tego wracać: miałam 14 lat, kiedy Andrzej Wajda na planie swojego filmu „Kronika wypadków miłosnych” zmusił mnie do zagrania nago bardzo odważnej sceny erotycznej z udziałem 18-letniego wówczas śp. Piotra Wawrzyńczaka. Byłam pod wpływem środków uspokajających i alkoholu podanych mi przez inne osoby dorosłe pracujące na planie.

Dlaczego nie zatrudniono dublerki do zagrania tej sceny, tylko wykorzystano dziecko? Nie wiem. Mogę się tylko domyślać, że była to jakaś popaprana wizja artystyczna gościa, który był zapewne przekonany, że skoro jest ważny, sławny i wszyscy się do niego modlą, to mu po prostu wolno.

Advertisement

Źródło: https://kobieta.onet.pl/czym-sie-rozni-pedofil-swiecki-od-duchownego-felieton/bwdbxd3

Ostre słowa. Pani Młynarska niemal wprost nazywa naszą bez mała świętość narodową „popaprańcem”. I ma do tego jak największe prawo. Była wówczas osobą niepełnoletnią, zgodnie z literą prawa – i zwykłym ludzkim rozsądkiem – niezdolną do podejmowania decyzji tego typu. Co więcej, znajdowała się w sytuacji, w której powinna móc mieć pełne zaufanie do otaczających ją osób – nie była kimś „z ulicy”, znała wielkiego reżysera osobiście, a jej matka również grała w tymże filmie jedną z ról. Zmuszanie czternastolatki do obnażania się przed zespołem dorosłych i wykonywania nago JAKICHKOLWIEK czynności (czy to była symulacja gry wstępnej, stosunku seksualnego, czy „jedynie” bieg po łące) było, jest i zawsze powinno być ABSOLUTNIE NIEDOPUSZCZALNE.

Advertisement

A jednak do tego doszło. Ktoś podjął decyzję o podaniu dziecku środków odurzających i alkoholu – zapewne „na rozluźnienie” – i nawet jeśli ktoś inny nieśmiało bąknął pod nosem coś w proteście, jego uwagi nie zostały w żadnej mierze uwzględnione. Scena, o której pisze pani Paulina, została ostatecznie w montażu wycięta, co też nie ma w tym momencie żadnego znaczenia, ponieważ ZOSTAŁA NAKRĘCONA. Pani Paulina ma prawo oskarżać pana Wajdę, pana Wawrzyńczaka – obu już obecnie nieżyjących – ma prawo kierować swoje oskarżenia w stronę WSZYSTKICH, którzy byli zaangażowani w kręcenie tej sceny i milczeli.

Powodów, dla których do nakręcenia sceny jednak doszło, nie chce mi się nawet dociekać. Czy było tak, jak pisze Młynarska, że w duchu ślepego uwielbienia dla wielkiego reżysera wszyscy bezmyślnie godzili się na jego pomysły, czy tak, że nikt nie zdobył się na żaden skuteczny gest w obawie przed utratą pracy – nieważne. Ważne, że prawdopodobnie NIKT NIC NIE ZROBIŁ i krzywda człowiekowi w imię sztuki się stała.

Advertisement

Paulina Młynarska w swoim felietonie twierdzi, że traumę, o której pisze, już przepracowała. Już. Pisze to w wieku lat czterdziestu ośmiu. Łatwo obliczyć, ile czasu upłynęło od zdarzenia. Już…? Jako szesnastolatka wyjechała do Francji. Przerwała naukę po szkole podstawowej, grała w serialu erotycznym Różowa seria. Była czterokrotnie zamężna, od kilku lat jest rozwiedziona. Sama o sobie pisze, że ma blizny, ale ma dobre życie. Tych blizn powinno się jej było oszczędzić. Kto poza nią samą wie bowiem, jak na jej życie wpłynęła ta scena z Kroniki wypadków miłosnych? Czy gdyby jej nie było, coś potoczyłoby się inaczej? Czy to „inaczej” znaczyłoby „lepiej”?

Zostało skrzywdzone dziecko. Na granicy dorosłości, ale nadal dziecko. Nie jedno, nie jedyne, ale to są krzywdy, których wartościować nie można. Każdy przypadek to osobna tragedia, której skutki mogą być bardzo różne. A życie, przynajmniej na tym ziemskim padole, mamy tylko jedno. Wszelkie patologie należy bezwzględnie potępiać, a pedofilia jest jedną z najbardziej obrzydliwych z nich, bo jej ofiary są najbardziej bezbronne. Afera #metoo pokazała, jak wiele jest w samym przemyśle filmowym nadużyć w stosunku do dorosłych, świadomych swoich decyzji osób. W przypadku dzieci te nadużycia są po stokroć częściej zamiatane pod dywan – groźbą i prośbą zapewnia się bezkarność zwyrodnialcom. Tylko nie mów nikomu, bo…

Advertisement

Za przestępstwo, które zostało popełnione, należy karać. W przypadku aktów seksualnych dokonywanych na nieletnich nie powinno być instytucji przedawnienia – dziś okres ten w polskim prawie wynosi 20 lat. Zmiany prawa w tym zakresie zostały już zapowiedziane i popieram je całym sercem. Jestem też jednak zdania, że lepiej jest zapobiegać, niż leczyć, i o ile osoby dopuszczające się tego typu czynów są winne krzywdy, która się stała, o tyle osoby jej świadome i niereagujące na nią winne są co najmniej nieodpowiedzialności. Niech to wszystko, co się teraz dzieje – te filmy, reportaże, felietony – uświadomi ludziom, jak kruche, delikatne i jak bardzo zależne od dorosłych jest dziecko.

Oddajmy ponownie głos Paulinie Młynarskiej:

Advertisement

Piszę o tym, ponieważ poprzez osobiste przeżycia jestem jedną z tych osób, które aż do kości rozumieją, jak bardzo nikim jest pojedyncze dziecko wobec pozbawionego hamulców autorytetu i wszystkich tych, którym ten autorytet jest potrzebny. Którzy od niego zależą, z niego żyją i na bliskości z nim budują swoje kariery. Tak działają wszystkie sitwy świata. Katolickie, artystyczne, naukowe, jakie tylko chcesz.

Niech zatem wszyscy dorośli, którzy w jakikolwiek sposób odpowiedzialni są za dziecko w określonych sytuacjach, przyjmą do wiadomości, że każda ich decyzja, każda reakcja bądź jej brak ma wpływ na to, co się z nim – nieświadomym, ufnym i podległym tym decyzjom i reakcjom – stanie.

W komentarzach pod filmami takimi jak Leaving Neverland czy Tylko nie mów nikomu, przedstawiającymi dorosłych, którzy zostali w dzieciństwie – w sposób domniemany lub rzeczywisty – tak potwornie skrzywdzeni, pojawiają się nader często pytania o to, gdzie byli rodzice… Liczyli pieniądze, notki prasowe, lajki na Fejsie? Na co wtedy padał ich wzrok, jeśli nie na największy podobno skarb, jakim jest dziecko, na ten skarb, któremu ktoś bezrefleksyjnie rujnuje życie? Tato, mamo, pomyślcie zatem dwa razy, zanim słodkie nagie zdjęcia swojego niemowlęcia z niewątpliwie drogiej sesji fotograficznej beztrosko wrzucicie na Fejsa ze statusem „publiczne”.

Advertisement

Zastanówcie się, czy wasze dziecko nie jest za młode lub zbyt naiwne, by zostawiać je sam na sam z innym dorosłym – nawet jeśli go znacie i mu ufacie. Nauczcie się z dzieckiem rozmawiać, nauczcie je, jak ma się zachować, kiedy coś je zaniepokoi, i przede wszystkim uważnie go słuchajcie. Wierzcie mu. Zapobiegajcie, reagujcie, nie dopuśćcie do tragedii. Pamiętajcie, że jesteście jego pierwszą linią obrony, a nie wiadomo, czy na kolejne będzie mogło liczyć. Bezpieczeństwo i życie waszego dziecka to wasza odpowiedzialność.

Advertisement

W filmie szuka różnych wrażeń, dlatego nie zamyka się na żaden gatunek. Uważa, że każdy film ma swojego odbiorcę i kiedy nie przemawia do niej, na pewno trafi w inne, bardziej skłonne ku niemu serce.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *