Felietony - Cykle
ROBOCOP: serialowy reboot kultowego filmu SCI-FI – połączenie Terminatora z Reacherem
Robocop, co ciekawe pisany z małą literą c w tytule serialu, a nie wielką literą C jak w tytule filmu, opowie nową historię osadzoną w uniwersum RoboCopa.
Prime Video nie pozostaje bierne, jeśli chodzi o gromadzenie nowych tytułów, zabezpieczając w ciągu ostatnich kilku lat Władcę Pierścieni, Warhammer 40k i oczywiście Jamesa Bonda. Niewiele jest rzeczy, których nie może kupić, jeśli tylko będzie chciał. Zła wiadomość dla tych, których niepokoi proto-cyberpunkowa korporacyjna wizja przyszłości, świetna dla osób liczących na wysokobudżetowe seriale i filmy. W lipcu Prime Video ogłosiło kolejny duży reboot – Robocop.
Robocop, co ciekawe pisany z małą literą c w tytule serialu, a nie wielką literą C jak w tytule filmu, opowie nową historię osadzoną w uniwersum RoboCopa. Wciąż nie wiadomo zbyt wiele, ale producenci przebąkują o czymś w stylu Terminator meets Reacher.

Dla niewtajemniczonych, franczyza RoboCop rozpoczęła się w 1987 roku hiperbrutalnym filmem Paula Verhoevena. Osadzony w niedalekiej, dystopijnej przyszłości Detroit, przedstawia policjanta Alexa Murphy’ego, który zostaje brutalnie zamordowany i poćwiartowany przez gang. Jego ciało zostaje wykorzystane w eksperymentalnym programie, który przekształca Murphy’ego w opancerzonego cyborga zaprogramowanego do egzekwowania prawa.
RoboCopa należy oglądać jako satyrę, łączącą wiele gatunków. Verhoevenowi udało się przemycić niebanalną wielowarstowową treść (to samo zrobił później w Żołnierzach kosmosu) i na dokładkę zostawić miejsce na pełną napięcia, bombastyczną akcję.

Po RoboCopie pojawił się RoboCop 2, RoboCop 3 oraz remake z 2014 roku. Następnie wiele telewizyjnych adaptacji, zaczynając od jednosezonowego RoboCopa w 1988 roku. Drugi RoboCop miał premierę w 1994 roku, w 1998 roku pojawił się RoboCop: Alpha Commando, a w 2001 roku RoboCop: Prime Directives. Jak można się domyślić, żaden z tych seriali nie zbliżył się nawet do oryginału.
RoboCop jest dziwną franczyzą, w której cała miłość do serii, praktycznie wszystkie kwestie – wszystko to pochodzi z pierwszego RoboCopa. Przed Amazonem zatem trudne zadanie. Pierwsze miejsce na pudle jest raczej niezagrożone, bo trudno sobie wyobrazić, że cokolwiek przewyższy jeżeli nie jakość, to na pewno kultowość oryginału, ale miejsce drugie… kto wie, trzymajmy kciuki, bo 4 dekady to wystarczająco dużo czasu.

