Na niektóre postaci może nie zwróciliście uwagi, a o niektórych już zapomnieliście.
Chemia między bohaterami na ekranie niekoniecznie jest rzeczywistością.
Fani Edgara Rice’a Burroughsa powinni być zadowoleni z adaptacji. Fani estymy Petera Cushinga może już mniej.
A właściwie to prawie doskonali, gdyż większość z tutaj wspomnianych dała się jednak pokonać. Przetrwali jedynie trzej – David, ksenomorf oraz organizm z „Coś”.
Nawet jeśli sam Stephen King nie był zadowolony z ekranizacji bądź adaptacji swoich powieści, to dla widzów postaci w tych produkcjach są świetne.
Tandetny, odstręczający, chodnikowy, niezależny i brzydki slasher – co dla wielu fanów tego gatunku będzie tylko zaletą.
„Lady Love” jest jednym z najlepiej zrealizowanych polskich seriali w XXI wieku, za który jego twórcy powinni zostać obsypani nagrodami.
Kino domowe nie pomoże „Wzgórzu psów”, bo nie ma funkcji automatycznego dubbingu.
„Rozpruwacz umysłów” jest znany fanom horroru science fiction jeszcze pod dwoma tytułami – „Wzgórza mają oczy III” oraz „The Outpost”.
W ich przypadku działa głównie sentyment, bo wielu z nas miało szansę je obejrzeć w odpowiednim momencie swojego życia.