Zestawienie

ODJECHANE odcinki POPULARNYCH SERIALI

Autor: Przemysław Mudlaff
opublikowano

Pomysł na powstanie poniższego zestawienia podsunął mi nie kto inny jak David Lynch. Oczywiście nie zrobił tego za pomocą słów, lecz dzięki swoim ruchomym obrazom. Przypominając sobie bowiem powracający w 2017 roku Twin Peaks, siłą rzeczy, ale nie bez przyjemności, obejrzałem ponownie jeden z najdzikszych, najmroczniejszych i najbardziej enigmatycznych odcinków seriali w historii telewizji. Tak! To ten odstający od pozostałych, który w abstrakcyjny i surrealistyczny sposób przybliża odbiorcom genezę dobra i zła.

Przy okazji ósmego odcinka „nowego” Twin Peaks przypomniałem sobie, że przecież nie tylko Lynch swoją odwagą i niezwykłością umysłu zaskoczył telewizyjną publiczność. Zarówno wcześniej, jak i później w historii telewizji powstawały bowiem odcinki seriali, w których twórcy postanowili na moment bardziej lub mniej spektakularnie poeksperymentować lub zerwać z konwencją, do której przyzwyczaili odbiorców. Większość – nazwijmy je – nietypowych epizodów pojawiło się dopiero w którymś z kolei sezonie popularnych seriali. Kwestia momentu wprowadzenia odcinka eksperymentalnego lub odmiennego od reszty wydaje się niezwykle interesująca. Zastosowanie takiego zabiegu zbyt wcześnie mogłoby bowiem odstraszyć widzów, z kolei wykorzystanie omawianej możliwości w odpowiedniej chwili wprowadza powiew świeżości i pozwala przyciągnąć nowych odbiorców. Ponadto każdy nietypowy odcinek na trwałe pozostaje w pamięci serialożerców. Doskonałym na to dowodem jest wspomniany we wstępie epizod z Twin Peaks. Poniżej znajdziecie przykłady nietypowych odcinków, które właśnie ze względu na swój charakter zapisały się w mojej pamięci. Zestawienie nie obejmuje odcinków specjalnych wyprodukowanych z okazji np. świąt Bożego Narodzenia oraz seriali animowanych.

Przyjaciele (1994-2004), dwuczęściowy odcinek: The One That Could Have Been

Zacznijmy od seriali, których publiczność wydaje się najbardziej przypadkowa. Wynika to z faktu, że sitcomów raczej nie ogląda się ze szczególną uwagą, a przeoczenie któregoś z odcinków nie skutkuje zazwyczaj pogubieniem się w fabule. Istnieją ponadto kanały telewizyjne, które przez 24 godziny na dobę emitują losowo wybrane odcinki tego typu seriali. Mimo to twórcy popularnych sitcomów starają się czasem odświeżyć konwencję, przełamać humor nutką goryczy lub wprowadzić jakiś zaskakujący zabieg.

Dwuczęściowy odcinek z szóstego sezonu serialu Przyjaciele opowiada alternatywną wersję ich przygód. Co prawda w pierwszej części podwójnego epizodu, jeszcze przed czołówką, znajdujemy głównych bohaterów w stanie zwyczajnym, jednak kiedy postaci puszczą wodze fantazji, nic nie będzie takie jak wcześniej. Któż z nas nie zastanawiał się kiedykolwiek, co by było, gdyby w jakimś krytycznym momencie podjął inną decyzję. Takie są właśnie te dwa niekanoniczne odcinki Przyjaciół. Spójrzcie co tu się wyprawia: Rachel (Jennifer Aniston) wyszła za Barry’ego i jest fanką aktora Josepha Tribbianiego (Matt LeBlanc), który wciąż jest gwiazdą Dni naszego życia. Chandler (Matthew Perry) jest pisarzem zabawnych tekstów, który chwilowo nie może przekonać do siebie wydawców i nie ma pieniędzy, więc zatrudnia się u Joeya jako jego asystent. Monica (Courteney Cox), której nie udało się schudnąć od czasów liceum, podkochuje się w Chandlerze i chciałaby oddać mu swój „kwiatuszek”. Brat Moniki, Ross (David Schwimmer), poślubił Carol i mają dziecko, nie wiedzie się im jednak dobrze, w związku z czym Ross stara się znaleźć sposób na rozwiązanie problemu. Phoebe (Lisa Kudrow), która trafiła do szpitala z powodu dwóch ataków serca, podsuwa Rossowi pomysł na „trójkąt”, który miałby na nowo rozpalić miłość małżonków.

Jak poznałem waszą matkę (2005-2014), odcinek: Bad News

Przez cały czas trwania odcinka Bad News na ekranie pojawiają się cyfry, które zdają się coś odliczać.

Serial Jak poznałem waszą matkę uznaję za dość ambitną produkcję w świecie sitcomów. Być może trwał o trzy sezony za długo, ale chwała twórcom za częstą zabawę konwencją, mieszanie linii czasowych, a także za stworzenie słabego, ale oryginalnego odcinka rymowanego. Epizodem, który jednak zostanie ze mną na zawsze, a przynajmniej do momentu, kiedy moja pamięć zacznie szwankować, jest ten trzynasty z sezonu szóstego. Pierwszy raz w serialu mamy bowiem do czynienia z naprawdę smutnym wydarzeniem. Podczas gdy dotychczasowe sezony przedstawiały jedynie szczęśliwe czasy dorastania głównych bohaterów, przyszedł moment na skonfrontowanie postaci z zagadnieniem trudnym, które zresztą również kształtuje człowieka. Coś, na co nikt nigdy nie będzie gotowy, zdaje się zbliżać w tym odcinku nieuchronnie. Przez cały czas trwania epizodu na ekranie pojawiają się cyfry, które zdają się coś odliczać. Są dobrze ukryte (np. na rekwizytach), nie przeszkadzają, ale zwracają uwagę. Przestajemy się jednak nimi przejmować i zanurzamy się w historię, którą opowiada odcinek. Twórcy świetnie mylą tropy, ponieważ wydaje nam się, że tytułowe złe wieści dotyczyć będą wyników badań Lily (Alyson Hannigan) i Marshalla (Jason Segel), którzy starają się o dziecko, ale jakoś nie mogą się go doczekać. Wyniki są jednak dobre, para raczej doczeka się potomka. Niepokojące cyfry jednak nadal coś odliczają. „Trójka” widniejąca przy wejściu do baru, „dwójka” z tarczy zegara ojca jednego z głównych bohaterów, taksówka o numerze „jeden” i jak grom z jasnego nieba spada na Marshalla zła wieść – jego tata miał zawał, nie żyje. Nie możemy kontrolować wszystkiego, złe wieści są nieuniknione w życiu każdego człowieka, nawet jeśli generalnie jest ono pełne szczęścia i uśmiechu.

Ostatnio dodane