Zestawienie

AKTORZY-RÓWIEŚNICY. Hollywoodzkie gwiazdy, które (zaskakująco!) są w tym samym wieku

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Zapewne bywa tak, że patrząc na kogoś, absolutnie nie jesteście w stanie określić jego wieku. Odnosi się to zarówno do osób spotykanych na co dzień, jak również do gwiazd Hollywood oglądanych na ekranie kina czy telewizora. Nierzadko sporym zaskoczeniem jest data urodzenia danego aktora i aktorki, a jeszcze większym, gdy zestawi się taką osobę z inną urodzoną w tym samym roku. Poniżej dziesięć przykładów aktorskich par rówieśników, które są zaskakujące właśnie w ten sposób.

Emma Watson i  Margot Robbie

Uroda tej aktorki jest wyjątkowo dojrzała.

Przyznam, że mocno się zaskoczyłem, gdy po seansie Wilka z Wall Street uświadomiłem sobie, że Margot Robbie urodziła się w 1990 roku. Byłem przekonany, że wcześniej. Uroda tej aktorki jest wyjątkowo dojrzała, inaczej niż w przypadku Emmy Watson, która do teraz wygląda, jakby nadal przebywała na planie którejś części Harry’ego Pottera. Znacznie różni się też repertuar wybierany przez te dwie aktorki – Watson nadal występuje głównie w filmach przeznaczonych dla młodszej widowni, Robbie w pełni wykorzystuje zaś swój talent, grając role tak świetne jak w Jestem najlepsza. Ja, Tonya. Dojrzałość nie tylko urody, lecz także aktorstwa.


Michael Cera i Hafþór Júlíus Björnsson

Walka Oberyna z Górą w czwartym sezonie Gry o tron bez wątpienia plasuje się w czołówce najlepszych scen tego serialu, szczególnie biorąc pod uwagę zakończenie tego pojedynku. Choć pochodzący z Islandii Björnsson już wtedy wyglądał, jakby mógł przenieść na plecach wagon towarowy, to sam aktor obchodził w tamtym roku dopiero dwudzieste szóste urodziny. W tym momencie nadal jest przed trzydziestką, w przeciwieństwie do Michaela Cery, który przekroczył tę granicę kilkanaście dni temu. Zadziwiająca różnica, tak w prezencji, jak i sposobie ekspresji, wszak Cera to chodząca niezręczność i daleko mu do typu zabijaki.


 Jesse Eisenberg i Chris Hemsworth

Hemsworth zawsze był doceniany za to, jak sportretował Thora, ale po występach w Ragnaroku i Wojnie bez granic popularność zarówno jego, jak i samej postaci, dodatkowo eskalowała. Posługując się nomenklaturą stosowaną przez graczy – Thor wszedł na najwyższy poziom. W tym momencie ściąga na siebie najwięcej uwagi fanów, w czym oczywiście mocno pomaga prezencja i charyzma Hemswortha. Gdyby postawić go obok Jesse’ego Eisenberga, z którym dzieli rok urodzenia (1983), wyglądaliby pewnie jak uczeń pierwszej i ostatniej klasy szkoły średniej.


Chris Evans i Elijah Wood

Kolejny czołowy superbohater ze stajni Marvela staje do konfrontacji z hobbitem, który odmienił losy Śródziemia – cóż to byłby za pojedynek! Evans, fakt faktem, szczególnie staro nie wygląda (a w Wojnie bez granic już zupełnie trudno cokolwiek zarzucić jego prezencji), jednak na tle Elijah Wooda sprawia wrażenie co najmniej kilka lat starszego. Choć odtwórca roli Froda skończył już trzydzieści siedem lat, prezentuje się właściwie tak samo jak w czasach Władcy Pierścieni (w momencie premiery pierwszej części trylogii miał zaledwie dwadzieścia lat!). Słowem, wygląda jak Kapitan Ameryka, ale przed zaaplikowaniem mu serum superżołnierza.


Ryan Gosling i Macaulay Culkin

Z Culkinem mam tak, że zawsze kojarzę go wyłącznie z rolą Kevina, co za tym idzie – z okresem dzieciństwa. Myśl, że temu aktorowi brakuje zaledwie dwóch lat do czterdziestki, jest tyleż dziwaczna, co zaskakująca. Popularnym rówieśnikiem Culkina jest Ryan Gosling, który karierę też zaczynał przecież jako dziecko (choć oczywiście nie z takim impetem), ale znacznie lepiej ułożył sobie życie w późniejszym czasie, nie padając przy okazji ofiarą sławy. Zadziwiające, w jak różnym punkcie można stanąć po latach, kiedy zaczyna się z podobnego miejsca.

Ostatnio dodane