Publicystyka filmowa
STRASZNE SERIALE, których lepiej NIE OGLĄDAĆ SAMEMU w domu
W „STRASZNYM SERIALU, którego lepiej NIE OGLĄDAĆ SAMEMU w domu” odkryjesz mroczne historie, które przerazzą nawet najodważniejszych widzów.
W tym roku Netflix zaprezentował nam dwa seriale z dreszczykiem, bardzo dobrze ocenione przez publiczność i krytykę – Nawiedzony dom na wzgórzu oraz Chilling Adventures of Sabrina. Narzekali na nie głównie widzowie oczekujący naprawdę mrocznych produkcji, takich, których nie powinno się oglądać samemu w domu. Dla nich te tytuły były po prostu za mało straszne.
Te osoby, ale nie tylko, w ramach świątecznego prezentu zapraszam do zapoznania się z zestawieniem kilku seriali, które powinny spełnić oczekiwania wszystkich lubiących się bać przed telewizorem.
American Horror Story
W przypadku American Horror Story można tak naprawdę obejrzeć samą czołówkę, aby zacząć się porządnie bać. Wystarczy kilka, kilkanaście sekund i wiadomo, że na ekranie wydarzy się coś bardzo złego. Każdy sezon prezentuje nam inną historię, rozgrywającą się w zupełnie innym otoczeniu – ale wszystko jedno, czy mamy do czynienia z czarownicami, strasznymi klaunami albo nawiedzonymi domami, ten serial zawsze wzbudza niepokój. Ryan Murphy, którego największym sukcesem przed AHS był musicalowy serial dla nastolatków Glee, zaprezentował światu prawdopodobnie najbardziej przerażającą produkcję telewizyjną od lat. A to wszystko z udziałem wybitnej obsady, która przewija się w różnych rolach przez kolejne sezony – wśród aktorów zobaczycie między innymi Jessicę Lange, Sarah Paulson albo Kathy Bates.
Channel Zero
Bardzo ciekawa propozycja dla wszystkich fanów mocniejszych wrażeń. Do tej pory powstały cztery sezony Channel Zero i każdy z nich nawiązuje do innej creepypasty – fikcyjnej opowieści z dreszczykiem, rozpowszechnianej w Internecie. Oczywiście Amerykanie lubią tę produkcję również dzięki nostalgii (tymi historyjkami straszyło się najmłodszych i wielu widzów wraca do czasów swojego dzieciństwa), ale nie ona jest tu najważniejsza. To po prostu bardzo dobry, mroczny serial. Co ciekawe, pierwszy sezon uznawany jest za najsłabszy, więc nie zrażajcie się ewentualnym nieudanym początkiem. Macie ostatnią szansę, by obejrzeć serial na Showmaksie – okres próbny wystarczy wam do końca działania platformy, więc do dzieła!
Z archiwum X
Część z was może zaskoczyć obecność Z archiwum X w tym zestawieniu. W końcu nie mamy do czynienia z horrorem. Klimat tajemnicy i napięcia sprawia jednak, że naprawdę nie polecałbym oglądania tego serialu osobom o słabych nerwach – zwłaszcza jeśli miałyby to robić same w nocy. Poza tym niektóre odcinki są naprawdę przerażające. Przykład? Home z sezonu czwartego. Tu już nie mamy do czynienia z science fiction, ale czystym horrorem. Na ekranie dzieją się straszne rzeczy, a wszystko przedstawiono w dobrze znanej, nieprzyjemnej, uwierającej otoczce. W recenzjach tego odcinka przeczytać można, że to najbardziej niepokojąca godzina w historii telewizji.
Strefa mroku
Najstarszy serial z tego zestawienia, ale może i także najstraszniejszy. Strefa mroku jest antologią, przedstawia różne historie i korzysta z różnych gatunków. Wszystko jedno jednak, czy więcej w danym odcinku horroru czy dramatu psychologicznego, jest mrocznie, niepokojąco i bardzo klimatycznie. Twórcy wzięli na tapet nasze największe, często podświadome lęki i na ekranie podnieśli je do potęgi. Fani Black Mirror, którzy jeszcze nie mieli okazji obejrzeć Strefy mroku, śmiało mogą planować binge watching.
To coś dla was. A powstało aż 156 odcinków! Na przyszły rok planowana jest nowa wersja serialu, a jej kreatorem jest Jordan Peele, autor uznanego Uciekaj!.
Miasteczko Twin Peaks
Jeśli mowa o serialach, których nie powinno się oglądać samemu w domu, nie można nie wspomnieć o Miasteczku Twin Peaks. Ta produkcja mogłaby służyć za definicję angielskiego słówka „creepy” (najlepsze polskie tłumaczenie to chyba „przyprawiający o gęsią skórkę”). Na papierze wydaje się, że to kolejna kryminalna historia o śledztwie w sprawie morderstwa. Ten, kto serial Davida Lyncha ma za sobą, wie jednak, że to tylko pozory. Pytanie „Kto zabił Laurę Palmer?” w pewnym momencie schodzi na dalszy plan. Na pierwszy wysuwa się chory umysł mordercy. Miasteczko Twin Peaks przeraża, i to na głębszym poziomie – nie mamy do czynienia z typowym straszakiem. Choć pewnie wielu z nas miało koszmary z udziałem Boba…
Opowieści z krypty
Dla części widzów Opowieści z krypty to bardziej czarna komedia (gospodarz programu, a więc Strażnik krypty, od razu wzbudza takie skojarzenia), dla innych zdecydowanie horror. To, co dzieje się na ekranie, z pewnością może jednak nieźle przerazić. Serial HBO w momencie powstania był zupełnym novum – tak przedstawiona przemoc i nawiązania seksualne nie należały do standardów ówczesnej telewizji. Jeśli lubicie się bać, koniecznie sięgnijcie po ten tytuł. A będąc w świątecznym klimacie, najbardziej polecam wam drugi odcinek pierwszego sezonu And All Through the House – nie widzieliście jeszcze tak upiornego Mikołaja.
Duchy z Enfield
Na koniec prawdopodobnie najmniej znana produkcja z wszystkich w tym zestawieniu. Duchy z Enfield to brytyjski miniserial, składający się z zaledwie trzech odcinków. Historię oparto na prawdziwych wydarzeniach z końca lat siedemdziesiątych – samotna matka Peggy Hodgson twierdziła, że jej dom jest nawiedzony. Jeśli lubicie zjawiska paranormalne i filmy z serii Obecność, koniecznie obejrzyjcie Duchy z Enfield. To bardzo dobrze zrealizowany, klimatyczny serial. Oglądając go samemu w domu, po ciemku, pewnie zaczniecie uważnie obserwować, czy wasze meble aby na pewno się nie poruszają.
