Connect with us

Publicystyka filmowa

5 NAJLEPSZYCH RÓL BRIE LARSON. Bojowa idealistka

Odkryj pięć niezapomnianych ról BRIE LARSON, od Kapitan Marvel po emocjonalny dramat w Szklanym zamku. Aktorka, która podbija Hollywood!

Published

on

5 NAJLEPSZYCH RÓL BRIE LARSON. Bojowa idealistka

W ostatnich latach Brie Larson jest jedną z najbardziej rozchwytywanych aktorek Hollywood, mimo że właśnie kończy zaledwie trzydzieści lat. Obecnie wielu widzów kojarzy ją przede wszystkim z rolą Kapitan Marvel, ale rozgłos zyskała po występie w filmie z zupełnie innych rejonów kina, Pokoju (2015). Był to jej przełomowy występ, za który Brie uhonorowana została Oscarem, a jej kariera ruszyła z kopyta. Nie jest to oczywiście jedyna warta uwagi pozycja w filmografii Amerykanki, bo zarówno przed pojawieniem się w filmie Lenny’ego Abrahamsona, jak i po tym występie zanotowała kilka aktorskich wzlotów. Przed wami zatem wybór pięciu najlepszych ról Brie Larson.

Advertisement

5. Szklany zamek (2017), reż. D.D. Cretton.

Glass Castle - Brie Larson

Ranking najlepszych ról Brie Larson rozpoczynamy od występu w filmie Destina Daniela Crettona, Szklanym zamku, będącym adaptacją bestsellerowego pamiętnika Jeannette Walls. Ta wychowywała się z rodzicami lekkoduchami, którzy, żyjąc na marginesie społeczeństwa w ubóstwie i głodzie, ubierali to w ładne historyjki o wolności i sprzeciwie wobec kapitalizmu. Na tym zaś cierpiała sama Jeannette i jej rodzeństwo, które musiało dbać o siebie nawzajem, ponieważ rodzice, a przede wszystkim ojciec, Rex (w filmie grany przez Woody’ego Harrelsona), bardziej zajęci byli nierealnymi marzeniami o wybudowaniu tytułowego szklanego zamku.

Uwagę drugiego z rodziców pochłaniał ponadto alkohol spożywany w niezdrowych ilościach. Przez pierwszą połowę Szklanego zamku trudno w ogóle mówić o jakiejś szczególnej roli Brie Larson, bo reżyser koncentruje się na retrospekcjach, nie pozwalając wybrzmieć teraźniejszości Jeannette. Ta zaczyna gościć na ekranie częściej dopiero po godzinie filmu i wtedy gwiazda Pokoju ma szanse się pokazać.

Advertisement

Scenariusz Crettona i Andrew Lanhama ma niestety swoje wady i przy lepszym dopracowaniu mógłby pozwolić Larson na więcej, ale i tak trzeba ją pochwalić za ten występ. Początkowo jej Jeannette jest oziębłą dziennikarką obracającą się wśród wyższych sfer, której twarz pozostaje niewzruszona niczym głaz. Jednakże gdy przeszłość zaczyna coraz mocniej uobecniać się w jej — zdawałoby się — idealnym życiu, bohaterka odczuwa rosnące rozgoryczenie i zawód malujące się na dotąd kamiennym obliczu. Brie skupia się na wewnętrznym rozdarciu Jeannette, która zdejmuje wyniosłą maskę i stawia czoła swoim bolesnym wspomnieniom oraz własnym rodzicom.

Larson na początku jest aktorsko wyważona, ale z biegiem czasu ilość burzliwych emocji szybko narasta aż do wyrazistej końcówki. Rola w Szklanym zamku nie jest wybitna, podobnie jak sam film, ale Amerykanka wykonała swoje zadanie, wyciskając ze swojej postaci wszystko, co się dało.

Advertisement

4. Sklep z jednorożcami (2017), reż. B. Larson.

Unicorn Store

Reżyserski debiut Larson nie spotkał się ze szczególnie ciepłym przyjęciem. Sklep z jednorożcami jest zbyt przewidywalny, trochę łopatologiczny i brakuje w nim odpowiedniej dawki baśniowości, która była w nim tak potrzebna.

Film rozgrywa się na styku porządku realistycznego i magicznego i opowiada o młodej malarce idealistce, Kit (w tej roli sama Brie), która, nie mogąc gonić za swoimi artystycznymi marzeniami, postanawia zejść na ziemię i rozpocząć pracę w korporacji. Niespodziewanie zostaje jednak zaproszona do tajemniczego sklepu, w którym ekscentryczny sprzedawca (Samuel L. Jackson) obiecuje spełnienie jej największego marzenia — posiadania jednorożca.

Advertisement

Chociaż Sklep z jednorożcami ma swoje wady i widać, że został nakręcony przez debiutantkę, to niektóre jego aspekty wypadły całkiem nieźle, jak choćby komizm czy właśnie główna rola Larson. Aktorka jest tutaj bardzo wyrazista, trochę wpadająca w przerysowanie, ale taka też jest jej bohaterka. Kit pozostaje niedopasowaną outsiderką, trochę zdziwaczałą, która w sytuacjach towarzyskich nie radzi sobie zbyt dobrze, a to wychodzi zdobywczyni Oscara pierwszorzędnie. Wydaje się, że Brie sprawia ogromną przyjemność reżyserowanie samej siebie, bo prezentuje się tu nadzwyczaj swobodnie, a osobliwość odgrywanej przez nią postaci jest źródłem specyficznego, a zarazem udanego humoru.

Przypomina trochę małą dziewczynkę zamkniętą w ciele dorosłej kobiety, czasem głupiutką, czasem rozpieraną pozytywną energią, a czasem targaną skrajnymi emocjami. Po Sklepie z jednorożcami można wręcz odnieść wrażenie, że Larson bardzo dobrze poradziłaby sobie w jakiejś niegłupiej, niezależnej komedii.

Advertisement

3. Wszystkie wcielenia Tary (2009 – 2011), tw. D. Cody.

United States of Tara - Brie Larson

Większość widzów prawdopodobnie kojarzy Wszystkie wcielenia Tary przede wszystkim z brawurową rolą Toni Colette. Aktorka wcieliła się tu w tytułową Tarę, która cierpi na zaburzenie dysocjacyjne tożsamości objawiające się obecnością wielu osobowości.

Australijka zdobyła Złoty Glob i dwie nagrody Emmy, nic więc dziwnego, że pozostali członkowie obsady raczej pozostali w jej cieniu. Wśród nich znalazła się także Brie Larson wcielająca się w córkę głównej bohaterki, Katie. Była to pierwsza poważniejsza rola w dorobku przyszłej gwiazdy Kapitan Marvel (2019), z którą poradziła sobie naprawdę dobrze i która zdecydowanie wyróżnia się na tle jej filmografii.

Advertisement

Katie to typowa nastoletnia buntowniczka wchodząca w świat seksualności, odpowiedzialności i burzy hormonów, na dodatek zmagająca się z kolejnymi wcieleniami Tary. Larson pokazała tutaj coś, czego w jej późniejszych rolach trochę zaczyna brakować — naturalność i swobodę gry. Katie, jak to nastolatka, bywa wredna i cyniczna, co do dziś Brie wychodzi znakomicie, ale jej bohaterka we Wszystkich wcieleniach Tary to jednocześnie kochająca swoją rodzinę córka i siostra, przeżywająca swoje emocjonalne kryzysy i młodzieńcze afekty. I dzięki świetnej aktorskiej spontaniczności Larson wszystkie twarze Katie prezentują się równie dobrze, emocjonalnie angażująco i autentycznie. Brie w serialu Diablo Cody zagrała wewnętrznie skonfliktowaną, trochę zagubioną, a trochę charakterną nastolatkę chyba najlepiej, jak można było to zrobić.

2. Przechowalnia numer 12 (2013), reż. D.D. Cretton.

Short Term 12 - Brie Larson

Druga najlepsza rola w dorobku Brie Larson jest wynikiem wcześniejszej od Szklanego zamku współpracy z wspomnianym już Destinem Danielem Crettonem. Pod pewnymi względami Przechowalnię numer 12 można nazwać swoistym preludium do oscarowego Pokoju.

Advertisement

 Dzięki roli w tym filmie Larson została po raz pierwszy na poważnie dostrzeżona przez krytyków — zdobyła za nią nominację do prestiżowej nagrody Critics’ Choice. Ponadto występ w Przechowalni… jest na swój sposób podobny do późniejszej, nieporównywalnie głośniejszej roli uwięzionej Joy. W filmie Crettona Brie wciela się w postać Grace, pracownicy ośrodka wychowawczego dla młodzieży. Trafiają tam najróżniejsze dzieciaki, od młodocianych przestępców po zamkniętych w sobie autystów. Grace i jej współpracownicy, wśród których jest też jej chłopak, Mason (John Gallagher Jr.), muszą codziennie starać się, by ich podopieczni mieli szansę na lepszą przyszłość.

To bodaj najbardziej stonowana w ekspresji rola Amerykanki i początkowo może się wydawać, że mało wymagająca. Tymczasem jej Grace pomiędzy zwyczajnymi dniami w pracy raz po raz zdradza objawy, że coś niedobrego dzieje się w jej głowie, zwłaszcza wtedy, gdy dowiaduje się o ciąży. Dziewczyna ma za sobą straszną przeszłość, która stopniowo zaczyna odciskać coraz dotkliwsze piętno na teraźniejszości. Im dalej w wydarzenia fabularne, tym bardziej Larson pozwala wybrzmieć wewnętrznemu zagubieniu, niepewności i niezaleczonej traumie. Zaczyna się niepozornie, od kilku ujęć drobnych kryzysów czy niepewnego otwierania się przed nową podopieczną ośrodka, Jayden (Kaitlyn Dever).

Advertisement

Wkrótce jednak Grace coraz gorzej radzi sobie ze wspomnieniami, a Brie kapitalnie to oddaje. Staje się roztrzęsiona i niepewna, a z jej rosnącej troski o wychowanków wyraźnie prześwituje potężne przytłoczenie dawnymi krzywdami i narastającym lękiem. Rola Grace to rola utrzymana w wyraźnej poetyce realistycznej, do której Larson bez wątpienia powinna wracać częściej.

1. Pokój (2015), reż. L. Abrahamson

Room - Brie Larson

Pierwsze miejsce w tym rankingu dla przełomowej roli Larson nie może być zaskoczeniem. Aktorka została za ten występ nagrodzona Oscarem, Złotym Globem, BAFTA, nagrodami Critics’ Choice, Film Independent i wieloma innymi. Rola Joy, porwanej i przetrzymywanej przez psychopatę w szopie dziewczyny, która próbuje jednocześnie wydostać się ze swojego więzienia oraz wychować pięcioletniego syna, Jacka (Jacob Tremblay), to jak dotąd największe aktorskie dokonanie Brie.

Advertisement

Przyniosła jej międzynarodową sławę i otworzyła drogę do wielkiej kariery, która wciąż trwa i nie zapowiada się na to, by miała szybko się zatrzymać, a sama Larson nie może narzekać na liczbę ofert pracy, które zapewne bez przerwy do niej spływają.

W Pokoju Amerykanka pokazuje się ze swojej najbardziej niejednoznacznej strony. Jej aktorstwo jest tu raczej wyciszone, zwłaszcza w pierwszej połowie filmu rozgrywającej się w tytułowym miejscu. Joy stara się robić dobrą minę do złej gry, by dbać o swojego syna, ale gdy ten nie patrzy, na jej twarzy malują się dojmująca rezygnacja i rozpacz. Każdy uśmiech podszyty jest strachem i żalem, które lada moment mogą wybuchnąć. To ma miejsce znacznie częściej w drugiej połowie filmu Abrahamsona, w której Larson, nie szarżując, może wreszcie pozwolić swojej bohaterce na wyrzucenie z siebie wszystkiego, co od siedmiu lat w niej rosło.

Advertisement

Brie jest wręcz naturalistycznie zmarnowana, sfrustrowana, pełna żalu i zagubienia w skomplikowanym świecie, w którym „powinna” czuć się szczęśliwa. Rewelacyjna jest zwłaszcza scena wywiadu, w której przebiegle prowokowana przez dziennikarkę Joy wydaje się być na skraju załamania albo wręcz zaatakowania swojej rozmówczyni, ale do końca, ostatkiem sił, zachowuje kamienną twarz. Pozostaje życzyć Brie Larson częstszych występów tego kalibru. Okazji ku temu bez wątpienia będzie miała jeszcze sporo.

Advertisement

W kinie szuka przede wszystkim kreatywności, wieloznaczności i autentycznych emocji, oglądając praktycznie wszystko, co wpadnie mu w ręce. Darzy szczególną sympatią filmy irańskie, science fiction i te, które mówią coś więcej o człowieku. Poza filmami poświęca czas na inną, mniej docenioną sztukę gier wideo, szuka fascynujących książek, ogląda piłkę nożną, nie wyrasta z miłości do paleontologii i zastanawia się, dlaczego świat jest tak dziwny. Próbuje wprowadzać do swojego życia szczyptę ekologii, garść filozofii i jeszcze więcej psychologii.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *