Ranking

5 NAJLEPSZYCH RÓL BRIE LARSON. Bojowa idealistka

Autor: Dawid Konieczka
opublikowano

W ostatnich latach Brie Larson jest jedną z najbardziej rozchwytywanych aktorek Hollywood, mimo że właśnie kończy zaledwie trzydzieści lat. Obecnie wielu widzów kojarzy ją przede wszystkim z rolą Kapitan Marvel, ale rozgłos zyskała po występie w filmie z zupełnie innych rejonów kina, Pokoju (2015). Był to jej przełomowy występ, za który Brie uhonorowana została Oscarem, a jej kariera ruszyła z kopyta. Nie jest to oczywiście jedyna warta uwagi pozycja w filmografii Amerykanki, bo zarówno przed pojawieniem się w filmie Lenny’ego Abrahamsona, jak i po tym występie zanotowała kilka aktorskich wzlotów. Przed wami zatem wybór pięciu najlepszych ról Brie Larson.

5. Szklany zamek (2017), reż. D.D. Cretton.

Glass Castle - Brie Larson

Ranking najlepszych ról Brie Larson rozpoczynamy od występu w filmie Destina Daniela Crettona, Szklanym zamku, będącym adaptacją bestsellerowego pamiętnika Jeannette Walls. Ta wychowywała się z rodzicami lekkoduchami, którzy, żyjąc na marginesie społeczeństwa w ubóstwie i głodzie, ubierali to w ładne historyjki o wolności i sprzeciwie wobec kapitalizmu. Na tym zaś cierpiała sama Jeannette i jej rodzeństwo, które musiało dbać o siebie nawzajem, ponieważ rodzice, a przede wszystkim ojciec, Rex (w filmie grany przez Woody’ego Harrelsona), bardziej zajęci byli nierealnymi marzeniami o wybudowaniu tytułowego szklanego zamku. Uwagę drugiego z rodziców pochłaniał ponadto alkohol spożywany w niezdrowych ilościach. Przez pierwszą połowę Szklanego zamku trudno w ogóle mówić o jakiejś szczególnej roli Brie Larson, bo reżyser koncentruje się na retrospekcjach, nie pozwalając wybrzmieć teraźniejszości Jeannette. Ta zaczyna gościć na ekranie częściej dopiero po godzinie filmu i wtedy gwiazda Pokoju ma szanse się pokazać.

Scenariusz Crettona i Andrew Lanhama ma niestety swoje wady i przy lepszym dopracowaniu mógłby pozwolić Larson na więcej, ale i tak trzeba ją pochwalić za ten występ. Początkowo jej Jeannette jest oziębłą dziennikarką obracającą się wśród wyższych sfer, której twarz pozostaje niewzruszona niczym głaz. Jednakże gdy przeszłość zaczyna coraz mocniej uobecniać się w jej — zdawałoby się — idealnym życiu, bohaterka odczuwa rosnące rozgoryczenie i zawód malujące się na dotąd kamiennym obliczu. Brie skupia się na wewnętrznym rozdarciu Jeannette, która zdejmuje wyniosłą maskę i stawia czoła swoim bolesnym wspomnieniom oraz własnym rodzicom. Larson na początku jest aktorsko wyważona, ale z biegiem czasu ilość burzliwych emocji szybko narasta aż do wyrazistej końcówki. Rola w Szklanym zamku nie jest wybitna, podobnie jak sam film, ale Amerykanka wykonała swoje zadanie, wyciskając ze swojej postaci wszystko, co się dało.

4. Sklep z jednorożcami (2017), reż. B. Larson.

Unicorn Store

Reżyserski debiut Larson nie spotkał się ze szczególnie ciepłym przyjęciem. Sklep z jednorożcami jest zbyt przewidywalny, trochę łopatologiczny i brakuje w nim odpowiedniej dawki baśniowości, która była w nim tak potrzebna. Film rozgrywa się na styku porządku realistycznego i magicznego i opowiada o młodej malarce idealistce, Kit (w tej roli sama Brie), która, nie mogąc gonić za swoimi artystycznymi marzeniami, postanawia zejść na ziemię i rozpocząć pracę w korporacji. Niespodziewanie zostaje jednak zaproszona do tajemniczego sklepu, w którym ekscentryczny sprzedawca (Samuel L. Jackson) obiecuje spełnienie jej największego marzenia — posiadania jednorożca.

Chociaż Sklep z jednorożcami ma swoje wady i widać, że został nakręcony przez debiutantkę, to niektóre jego aspekty wypadły całkiem nieźle, jak choćby komizm czy właśnie główna rola Larson. Aktorka jest tutaj bardzo wyrazista, trochę wpadająca w przerysowanie, ale taka też jest jej bohaterka. Kit pozostaje niedopasowaną outsiderką, trochę zdziwaczałą, która w sytuacjach towarzyskich nie radzi sobie zbyt dobrze, a to wychodzi zdobywczyni Oscara pierwszorzędnie. Wydaje się, że Brie sprawia ogromną przyjemność reżyserowanie samej siebie, bo prezentuje się tu nadzwyczaj swobodnie, a osobliwość odgrywanej przez nią postaci jest źródłem specyficznego, a zarazem udanego humoru. Przypomina trochę małą dziewczynkę zamkniętą w ciele dorosłej kobiety, czasem głupiutką, czasem rozpieraną pozytywną energią, a czasem targaną skrajnymi emocjami. Po Sklepie z jednorożcami można wręcz odnieść wrażenie, że Larson bardzo dobrze poradziłaby sobie w jakiejś niegłupiej, niezależnej komedii.

3. Wszystkie wcielenia Tary (2009 – 2011), tw. D. Cody.

United States of Tara - Brie Larson

Larson pokazała tutaj coś, czego w jej późniejszych rolach trochę zaczyna brakować — naturalność i swobodę gry.

Większość widzów prawdopodobnie kojarzy Wszystkie wcielenia Tary przede wszystkim z brawurową rolą Toni Colette. Aktorka wcieliła się tu w tytułową Tarę, która cierpi na zaburzenie dysocjacyjne tożsamości objawiające się obecnością wielu osobowości. Australijka zdobyła Złoty Glob i dwie nagrody Emmy, nic więc dziwnego, że pozostali członkowie obsady raczej pozostali w jej cieniu. Wśród nich znalazła się także Brie Larson wcielająca się w córkę głównej bohaterki, Katie. Była to pierwsza poważniejsza rola w dorobku przyszłej gwiazdy Kapitan Marvel (2019), z którą poradziła sobie naprawdę dobrze i która zdecydowanie wyróżnia się na tle jej filmografii.

Katie to typowa nastoletnia buntowniczka wchodząca w świat seksualności, odpowiedzialności i burzy hormonów, na dodatek zmagająca się z kolejnymi wcieleniami Tary. Larson pokazała tutaj coś, czego w jej późniejszych rolach trochę zaczyna brakować — naturalność i swobodę gry. Katie, jak to nastolatka, bywa wredna i cyniczna, co do dziś Brie wychodzi znakomicie, ale jej bohaterka we Wszystkich wcieleniach Tary to jednocześnie kochająca swoją rodzinę córka i siostra, przeżywająca swoje emocjonalne kryzysy i młodzieńcze afekty. I dzięki świetnej aktorskiej spontaniczności Larson wszystkie twarze Katie prezentują się równie dobrze, emocjonalnie angażująco i autentycznie. Brie w serialu Diablo Cody zagrała wewnętrznie skonfliktowaną, trochę zagubioną, a trochę charakterną nastolatkę chyba najlepiej, jak można było to zrobić.

Ostatnio dodane