Kto mógłby zagrać w POLSKIEJ wersji AVENGERS?
Niegdyś na łamach naszego portalu pojawił się tekst mojego redakcyjnego kolegi, w którym typował on, jakie postaci z polskich filmów i seriali mogłyby stworzyć rodzimą wersję Avengers – Mścicieli. Tym razem zabawmy się w dopasowywanie poszczególnych ról nie postaciom, lecz aktorom współcześnie pojawiającym się na ekranach. Koniecznie dajcie znać, jakie byłyby wasze propozycje!
Tony Stark – Marcin Dorociński
Marcin Dorociński nie raz udowadniał, jak wszechstronnym i utalentowanym jest aktorem, więc bez problemu odnalazłby się pewnie także w kinie superbohaterskim. Co więcej – ma ogromną charyzmę, dzięki której z pewnością zyskałby potrzebną sympatię i szacunek widzów, wcielając się w jednego z najpopularniejszych członków Avengers.
Kapitan Ameryka (Kapitan Polska) – Maciej Stuhr
Gdzie nam nad Wisłą z tym Kapitanem Ameryką. Jeśli polscy Avengers, to tylko z Kapitanem Polską na pokładzie. I chociaż oczywiście znalazłyby się środowiska, które wykluczyłyby pomysł angażu Macieja Stuhra do tej roli ze względu na jego prywatne, dla niektórych pewnie kontrowersyjne wypowiedzi, to nie o to tu przecież chodzi. Stuhr ma odpowiednią prezencję i warsztat. I tyle.
Thor – Paweł Domagała
Znany aktor i piosenkarz z pewnością musiałby mocno popracować nad sylwetką, która pozwoliłaby mu stać się polskim Chrisem Hemsworthem, ale myślę, że poza tym dobrze poradziłby sobie z rolą tak samo nieokrzesanego, co budzącego sympatię księcia Asgardu. Weź, bądź godny!
Bruce Banner – Dawid Ogrodnik
Jeden z najlepszych polskich aktorów i prawdziwy człowiek kameleon. W swoich występach pokazał już, że świetnie potrafi oddać na ekranie zagubienie, lęk i złość, a więc wszystkie cechy, które świetnie nadałyby się do zagrania Bruce’a Bannera.
Hulk – Tomasz Oświeciński
Gdyby twórcy polskich Avengers postanowili nie próbować swoich sił w tworzeniu cyfrowego Hulka, śmiało mogliby skorzystać z pomocy Tomasza Oświecińskiego, który w odpowiedniej charakteryzacji zapewne dobrze wypadłby jako wściekłe, niszczące wszystko na swojej drodze monstrum.
Czarna Wdowa – Vanessa Aleksander
Być może Vanessa Aleksander jest nieco za młoda do tej roli (warto jednak pamiętać, że Scarlett Johansson w Iron Manie 2 była zaledwie dwa lata od niej starsza), ale gwiazda głośnego Hejtera ma moim zdaniem odpowiednią prezencję, talent i seksapil, które z powodzeniem pozwoliłyby zagrać kobiecą reprezentantkę drużyny.
Hawkeye – Sebastian Fabijański
Kiedyś kojarzący się z rolami u Patryka Vegi, dzisiaj próbuje na nowo budować wizerunek. Ostatnio z powodzeniem został nowym „psem” w trzecich Psach Władysława Pasikowskiego, gdzie zresztą grał snajpera. Czy nie jest to idealne wprowadzenie do roli Clinta Bartona? Tylko prosimy, Sebastian, nie nagrywaj do polskich Avengers piosenki.
Loki – Bartosz Bielenia
Bielenia podbił serca widzów zeszłoroczną rolą w Bożym Ciele, gdzie wcielił się w chłopaka, który udaje księdza w wiejskim kościele. Na pewno świetnie poradziłby sobie w roli Lokiego, który potrafi rozbroić urokiem osobistym, ale też stanowi dla bohaterów niemałe zagrożenie. To postać bardzo charyzmatyczna, a tej cechy Bieleni nie brakuje.
Nick Fury – Bogusław Linda
Linda jako szef SHIELD? No ba! Spróbujcie wyobrazić sobie, jak wypowiada oryginalne kwestie z filmu Jossa Whedona, w tym tę, gdzie sprzeciwia się decyzji rady, nazywając ją idiotyczną. Na pewno by nie zawiódł!
Co myślicie o tych wyborach? Może macie własne? Dajcie znać w komentarzach.