Publicystyka filmowa
Aktorzy, którzy mogliby zagrać w SERIALOWEJ wersji HARRY’EGO POTTERA
W artykule przedstawiono aktorów, którzy mogliby zagrać w SERIALOWEJ wersji HARRY’EGO POTTERA, wzbudzając emocje wśród fanów magii.
Pod koniec stycznia 2021 roku świat mugoli obiegła elektryzująca plotka. Według informacji pozyskanych przez kilka amerykańskich serwisów rozrywkowych we wstępnej fazie przygotowań znajduje się projekt serialu osadzonego w uniwersum serii Harry Potter. O produkcji wiadomo jednak na razie bardzo niewiele. Ba! Cały ten news może okazać się tylko wyssany z palca, ponieważ zarówno włodarze Warner Bros.
, jak i HBO (to na HBO Max mielibyśmy w przyszłości oglądać serial) szybko ją zdementowali (wiecie… niczym Dementorzy, którzy pozbawiają świat szczęścia). Nie wchodząc w polemikę z Potteromaniakami, dla których tworzenie telewizyjnej serii na kanwie słynnych książek J.K. Rowling i ich ośmioczęściowej filmowej adaptacji wydaje się albo pomysłem z rodzaju tych najbardziej Riddikulus, albo materiałem na idealnie uwarzony eliksir Felix Felicis, zastanowiłem się nad tzw. recastingiem do tego przedsięwzięcia. Oto zatem aktorki i aktorzy, którzy mogliby wcielić się w najważniejsze postaci z magicznego świata wybrańca z blizną w kształcie błyskawicy na czole.
Zanim przejdę do wybranych bohaterów książkowej serii J.K. Rowling i propozycji ich nowych wykonawców, muszę zaznaczyć, że casting do ośmioczęściowej filmowej adaptacji przygód Pottera był w moim odczuciu wręcz wzorowy. Trudno bowiem odnaleźć mi w niej aktora, którego chciałbym „wymienić” na lepszy lub inny model. W wielu przypadkach uważam nawet, że niektóre postaci nie powinny mieć już innych twarzy aniżeli te zaproponowane publiczności w magicznej filmowej sadze. Oczywiście powtórzenie dziś tych samych ról przez tych samych aktorów byłoby niestety z różnych względów niemożliwe.
Formułując niniejsze zestawienie, zdecydowałem się w większości przypadków pozostać wierny zasadom Rowling oraz producentów filmów o młodym czarodzieju, wedle których o angaż do odgrywania postaci z Harry’ego Pottera mogli ubiegać się wyłącznie Brytyjczycy. Moje rozważania odnoszą się ponadto do serialowej wersji książki, a nie spin-offów, prequeli, czy sequeli opowiadanej przez Rowling historii.
Nie odnajdziecie tu jednak nowych twarzy najważniejszej trójki bohaterów Harry’ego Pottera. Podobnie jak youtuber Bryan Seeker, który opublikował filmiki dotyczące recastingu rebootu serii o młodym czarodzieju, uważam, że role Harry’ego, Rona i Hermiony powinni odtwarzać aktorzy zupełnie nieznani. Podobnie jak dwadzieścia lat temu, pozwoliłoby to widzom zaprzyjaźnić się z nimi i wraz z nimi dorastać.
Reguły zostały ustalone, a zatem: „Przysięgam uroczyście, że knuję coś niedobrego”.
Wersja skrócona
Albus Dumbledore – Ian McKellen
Wybór Iana McKellena do roli wybitnego i charyzmatycznego czarodzieja Albusa Dumbledore’a nie należy z pewnością do zaskakujących. Po pierwsze, Sir Ian otrzymał już przecież propozycję wcielenia się w dyrektora Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie po śmierci Richarda Harrisa. Po drugie zaś, odgrywanie innego, nieco podobnego do Dumbledore’a wielkiego maga – Gandalfa z Władcy Pierścieni spowodowało, że wielu odbiorców po prostu myliło McKellena z Michaelem Gambonem. Nie zmienia to jednak faktu, że osoba Sir Iana przychodzi mi na myśl w kontekście recastingu Dumbledore’a wręcz automatycznie.
Wpływ na to ma zapewne słuszny już wiek urodzonego w Burnley aktora, ale także jego wyjątkowa umiejętność tworzenia na ekranie postaci jednocześnie silnej, opiekuńczej, jak również enigmatycznej i podejmującej kontrowersyjne decyzje w ramach jedynie sobie znanego, szerszego planu.
Rubeus Hagrid – Nick Frost
Rubeus Hagrid to półolbrzym, który za pozwoleniem Dumbledore’a zamieszkał w chatce na skraju lasu na terenie Hogwartu i został gajowym po tym, jak w młodości został niesłusznie oskarżony o otwarcie Komnaty Tajemnic. Hagrid jest również pierwszą osobą, która wprowadziła Harry’ego Pottera do świata magii. Rubeus ma dobre stosunki z większością czarodziejów, nauczycieli i uczniów. Jest życzliwy, lojalny, ma złote serce. W jego rolę w nowym serialu o przygodach Pottera musiałaby więc wcielić się osoba korpulentna, o niezwykle sympatycznej twarzy i interesującym poczuciu humoru, cholibka! Takim aktorem jest z pewnością Nick Frost. Żeby to zrozumieć, wystarczy spojrzeć na powyższe zdjęcie.
Severus Snape – Adam Driver
Severus Snape to jedna z najbardziej interesujących postaci w Harrym Potterze, a jej rozwój przez całą sagę jest doprawdy niesamowity. Wyjątkową pracę wykonał w tym kontekście wcielający się w Snape’a w ośmioczęściowej serii filmowej, nieodżałowany Alan Rickman. Brytyjczyk zrobił to tak dobrze, że większość czytelników książki Rowling właściwie zapomniała, że podczas gdy Harry Potter przybył do Hogwartu, Severus powinien mieć 31 lat, tymczasem grający go Rickman liczył sobie 55.
Jeśli zatem serial miałby być po prostu rebootem popularnych magicznych filmów, to do roli Wycierusa wytypowałbym aktora bardziej akuratnego względem wieku tej postaci. Taką osobą jest według mnie Adam Driver. To zresztą nie tylko moje zdanie. Fani HP na całym świecie widzą w Driverze nowego Snape’a. Największy wpływ na taki stan rzeczy miała jego rola w filmach z serii Gwiezdne wojny, gdzie wcielił się w Kylo Rena.
Wybór Adama Drivera to jedyne w tym zestawieniu odstępstwo od reguły brytyjskości proponowanego aktora. Wybaczcie mi to złamanie zasad, ale nikt bardziej nie pasowałby fizycznie do tej roli aniżeli właśnie on. Tak! W wyścigu po rolę Snape’a odpadł nawet wiecznie młody Keanu Reeves. Zapytacie pewnie: dlaczego odpadł? Z całym szacunkiem dla nieżyjącego Rickmana oraz proponowanego Drivera, Keanu jest po prostu zbyt ładny na Severusa.
Lord Voldemort – Liam Neeson
Voldemort, czyli właściwie Thomas „Tom” Marvolo Riddle Jr., to potężny czarnoksiężnik i dowódca śmierciożerców, z których pomocą pragnie przejąć świat czarodziejów. Nemezis Harry’ego Pottera, Albusa Dumbledore’a i wielu innych osób związanych z Hogwartem.
Postać Sami-Wiecie-Kogo z jednej do następnej części filmowej adaptacji rozwija się pod kątem fizycznym (zdobywa siłę i moc). Swoją „w pełni rozwiniętą postać” przybiera w części Harry Potter i Czara Ognia i właśnie wówczas pierwszy raz możemy ujrzeć Fiennesowską wersję Voldemorta. Interpretacja Sami-Wiecie-Kogo przez urodzonego w Ipswich aktora potrafi powodować gęsią skórkę. Jego Voldemort to przerażający i wstrętny typ. Aby osiągnąć zamierzony cel, artysta bawi się przede wszystkim głosem, a także sposobem poruszania się i gestami Czarnego Pana.
Myślę, że Ralph Fiennes jest w tej roli nie do pobicia, ale skoro już muszę wybrać zastępstwo, to na serialowego Voldemorta nominuję Liama Neesona. Chociaż moja pierwsza myśl poszła w kierunku Benedicta Cumberbatcha, to uważam, że łatwiej uwierzyć jest w młodzieńczy wdzięk i urok (którym charakteryzował się Riddle) Neesona niż odtwórcy Holmesa z kultowego serialu Sherlock.
Syriusz Black – James McAvoy
Syriusz Black był bardzo przystojnym mężczyzną. Był również niezwykle odważnym, lojalnym i bystrym czarodziejem. W okresie młodości prowadził dość ciekawe, hulaszcze życie. Zawadiacką naturę Blacka doskonale trzyma w ryzach Gary Oldman w filmowej serii przygód najsłynniejszego czarodzieja świata. Syriusz w pewnym momencie staje się bowiem dla Harry’ego zastępstwem utraconych ojca i matki. Pozostając wiernym zasadom brytyjskości proponowanych aktorów, a także bacząc na kwestie wieku poszczególnych postaci, do roli tego animaga zaproponowałbym Jamesa McAvoya.
W aktorze tym zauważam bowiem zarówno pokłady miłości i opiekuńczości, jak i pewnego rodzaju dzikość serca. Szkot jest ponadto w podobnym wieku, co Adam Driver, co tylko uwiarygodni rówieśnictwo ich postaci.
Minerwa McGonagall – Helen Mirren
We wstępie tego tekstu wspominałem, że w ośmioczęściowej serii filmów o Harrym Potterze występują aktorzy, którzy jak dla mnie na zawsze pozostawili swoją twarz bohaterom książek Rowling. Jednym z takich przykładów jest postać Minerwy McGonagall, w którą w sposób niezapomniany wcieliła się Dame Maggie Smith. Najchętniej zrobiłbym kolejny wyjątek i po prostu pozostawił tę postać na zawsze przypisaną właśnie Maggie. Jeżeli jednak musiałbym odpowiadać za recasting serialu o Harrym i mógłbym wybrać każdą z aktorek z Wielkiej Brytanii do tej kreacji, to byłaby nią Helen Mirren. Wydaje mi się, że to właśnie Mirren jako Minerwa potrafiłaby, niczym królowa brytyjskiej telewizji – Maggie, emanować jednocześnie ciepłem troski i chłodem sprawiedliwości. Poza tym urodzona w Londynie aktorka musi świetnie wyglądać w kapeluszu czarownicy.
Argus Filch – Charles Dance
Argus Filch to ten rodzaj woźnego w szkole, którego nikt nie lubi. Cechuje go bowiem brak poczucia humoru, formalizm i tęsknota do czasów, w których wobec nieposłusznych uczniów stosowano kary cielesne. Z drugiej strony Filch to staruszek, który większość swojego życia poświęcił pilnowaniu porządku w Hogwarcie, wobec czego trudno mieć mu za złe, że troszcząc się o szkolny budynek, wykazuje się przede wszystkim niezdrową nadgorliwością.
Twarz odgrywającego Argusa Filcha w filmach o Harrym Potterze Davida Bradleya idealnie oddawała wspomnianą dwoistość tej postaci. Patrząc na ucharakteryzowanego Bradleya, można było więc z jednej strony poczuć pewnego rodzaju niepokój, z drugiej zaś zobaczyć smutek czający się gdzieś głęboko w jego oczach.
Spośród amerykańskich aktorów do roli woźnego Hogwartu wybrałbym Christophera Walkena. Skoro jednak zobowiązałem się do gry według ustalonych wyżej zasad, to brytyjskim aktorem, który pasowałby na postać Filcha, jest w mojej opinii Charles Dance. Chociaż Dance większości widzom i mnie również kojarzy się raczej z odgrywaniem dystyngowanych i/lub wysoko postawionych bohaterów, to twarz tego aktora całkiem sensownie scala się z moim wyobrażeniem Filcha. Poza groźną miną i głębokim spojrzeniem Charles Dance świetnie wygląda w przeróżnych kostiumach, a to przy okazji postaci z Harry’ego Pottera niezwykle istotna kwestia.
Alastor Moody – Jared Harris
W przypadku Alastora Moody’ego i mojej aktorskiej propozycji dla tej postaci całe wcześniejsze skrupulatne dobieranie aktorów pod wiek bohaterów legło w gruzach. Wszystko przez 59-letniego Jareda Harrisa, którego szorstka aparycja idealnie pasuje mi do Szalonookiego. Moody to nieco gburowaty typ o dobrym sercu, który dla Harry’ego, Albusa i Nimfadory Tonks rzuciłby się śmierciożercom na pożarcie. Zresztą walka za przyjaciół i ich ochrona była przez lata dla Alastora czymś w rodzaju kolejnego dnia w biurze.
To przecież wykonując niebezpieczny zawód aurora, Moody stracił oko oraz nogę, które musiał zastąpić magicznymi protezami, a jego twarz w wyniku wielu ostrych walk pokryły liczne blizny. Po tym, co napisałem, jestem właściwie przekonany, że kreacja Szalonookiego jest stworzona dla Harrisa, a on sam odnalazłby się w niej jak Filch w Hogwarcie.
BONUS
Harry Potter to seria po brzegi wypełniona znakomitymi, wielobarwnymi postaciami. Znalezienie dla nich wszystkich nowych odtwórców ról to zadanie pracochłonne i odpowiedzialne. Oczywiście, gdyby J.K. Rowling szukała kiedyś człowieka do tej roboty, to za 1000 galeonów miesięcznie jestem do jej dyspozycji. Tymczasem jednak mogę podrzucić pomysł na aktorów dla jeszcze kilku bohaterów serii:
Arthur Weasley – Martin Freeman,
Horacy Slughorn – Stephen Fry,
Remus Lupin – Matt Smith,
Gilderoy Lockhart – Ewan McGregor,
Dolores Umbridge – Olivia Colman.

