search
REKLAMA
Zestawienie

10 FILMÓW, które według Quentina Tarantino TRZEBA OBEJRZEĆ przed PEWNEGO RAZU… W HOLLYWOOD

Łukasz Budnik

18 lipca 2019

REKLAMA

Zbliża się premiera Pewnego razu… w Hollywood Quentina Tarantino. Akcja najnowszego dzieła reżysera osadzona jest w Los Angeles roku 1969, w czasach Nowego Hollywood, gdy do głosu dochodzili młodzi twórcy, a które sam reżyser kojarzy jako okres, gdzie rosła jego miłość do kina. Bohaterami produkcji będą Rick Dalton (Leonardo DiCaprio), gwiazda seriali z gatunku westernu, która próbuje wejść do przemysłu filmowego, Cliff Booth (Brad Pitt), jego kaskader, oraz Sharon Tate (Margot Robbie). 

Z okazji zbliżającej się premiery Tarantino nawiązał współpracę z Sony Pictures Television. Na kanale Sony Movie Channel wyemitowanych zostanie dziesięć filmów, które sam reżyser wskazał jako te mające największe znaczenie przy tworzeniu Pewnego razu… w Hollywood. Przedstawiamy rzeczoną listę – być może zainspiruje i was.

Rewolwerowiec (1958)

Western, w którym śledzimy losy dwóch braci, wraz z ojcem przeprowadzających bydło do Wyoming. Po drodze poznają dziewczynę imieniem Clee, do której wkrótce dołącza jej brat. To spotkanie staje się początkiem splotu wydarzeń, z których na pewno nie wszyscy wyjdą żywi, a ojciec będzie musiał zmierzyć się z własnym synem…


Battle of the Coral Sea (1959)

Film Paula Wendkosa opowiada o amerykańskich żołnierzach stacjonujących na łodzi podwodnej, którzy zostają pojmani przez Japończyków i poddani torturom. Z pomocą Australijczyków i Brytyjczyków udaje im się uciec, by przekazać cenne informacje aliantom – to one pośrednio doprowadzają do tytułowej bitwy na Morzu Koralowym, która miała miejsce w 1942 roku. W roli głównej wystąpił Cliff Robertson – tego aktora najłatwiej skojarzyć z roli wujka Bena w trylogii o Spider-Manie (2002-2007).

https://www.youtube.com/watch?v=lN0h9Mnb8nE


Obrońcy Arizony (1965)

Kolejny western na liście, tym razem opowiadający o perypetiach weterana wojennego, Clinta. Co ciekawe, wcielający się w niego Audie Murphy również miał za sobą doświadczenia na froncie i stał się bohaterem narodowym w czasie drugiej wojny światowej. Zdobył aż 33 odznaczenia, a wśród nich Medal Honoru. Jego wojenne poczynania same w sobie przypominały nieraz sceny z filmu – wśród wyczynów mężczyzny znajdziemy między innymi ten, w którym wskoczył do płonącego czołgu i powstrzymał w nim napastników. Brzmi jak fragment filmu Tarantino, prawda?


The Wrecking Crew (1968)

Kadr z Pewnego razu… w Hollywood

Czwarty i ostatni film serii, której głównym bohaterem jest agent Matt Helm (Dean Martin). Mężczyzna zostaje wysłany na misję – jego celem jest powstrzymanie przestępcy imieniem Contini przed zachwianiem światowej ekonomii poprzez kradzież miliarda dolarów w złocie. To produkcja powiązana bezpośrednio z samym Pewnego razu… w Hollywood – już w zwiastunach widzimy, że film w kinie ogląda sama Sharon Tate – aktorka wystąpiła w nim w jednej z ról. Niestety była to ostatnia produkcja z udziałem Tate, która pojawiła się na ekranach jeszcze za jej życia. Co ciekawe, debiut filmowy zaliczył tu Chuck Norris, a Bruce Lee pomagał przy tworzeniu choreografii walk.


Hammerhead (1968)

Brytyjski thriller szpiegowski oparty na powieści z 1964 roku. Vince Edwards gra wynajętego przez brytyjski wywiad najemnika, który udaje się do Portugalii, by pomóc w powstrzymaniu kryminalisty nazywanego Hammerhead. Przestępca planuje wykraść tajne raporty NATO dotyczące obrony nuklearnej. W czasie misji jego losy splatają się z kobietami z otoczenia Hammerheada. Co ciekawe, Edwards swoją najsłynniejszą rolę zagrał nie w filmie, a w serialu medycznym Ben Casey, co rezonuje nieco z losami Ricka Daltona z filmu Tarantino.

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA