Connect with us

Publicystyka filmowa

Z KAMERĄ WŚRÓD ZWIERZĄT, czyli najlepsze filmy o czworonogach

Z KAMERĄ WŚRÓD ZWIERZĄT to fascynująca podróż po filmach, gdzie czworonogi stają się głównymi bohaterami, ukazując ich niezwykły świat.

Published

on

Z KAMERĄ WŚRÓD ZWIERZĄT, czyli najlepsze filmy o czworonogach

Zwierzęta bardzo często pojawiają się na ekranie, czasem jako element otoczenia, a czasem jako fabularni partnerzy pierwszoplanowych istot dwunożnych. Najczęściej pełnią funkcję uzupełnienia, towarzysząc ludziom, jednak czasem wybijają się na pierwszy plan. W kontekście wkraczającej do kina refleksji posthumanistycznej (podważającej spojrzenie z góry na przyrodę) i ogólnego wzrostu zainteresowania przyrodą oraz ekologią warto zwrócić uwagę na te obrazy, w których zwierzęta nie tylko są tłem dla ludzi, ale gdzie grają one pierwsze skrzypce. Poniżej prezentuję listę pięciu najciekawszych moim zdaniem filmów, w których głównymi bohaterami są zwierzęta.

Advertisement
  1. The Private Life of Cat (1947)

Krótkometrażowy dokument pary awangardowych amerykańskich artystów to obraz mało znany, ale zasługujący na uwagę z kilku powodów. Przede wszystkim Alexander Hammid i Maya Deren stworzyli pełen empatii, realistyczny portret zwierząt, unikając tanich chwytów i sztampy. Równocześnie obraz koncentrujący się na narodzinach i wychowaniu małych kotków można uznać za uniwersalną alegorię cyklu życia i proroctwo ekologicznego czy posthumanistycznego spojrzenia na czworonogi.

Siłą tego filmu jest właśnie możliwość potraktowania go zarówno jako urokliwy obrazek przedstawiający zwierzęta, jak i w sposób mniej dosłowny, można powiedzieć – prekursorski. Niezależnie od tego, którą strategię wybierzemy, The Private Life of Cat pozostaje doskonale zrealizowanym dziełem, które zresztą można uznać za protoplastę innego filmu z tej listy.

Advertisement
  1. Serce psa (2015)

Siedem dekad po pionierskim dokumencie Hammida i Deren niezwykłą narrację wokół zwierzęcia zbudowała Laurie Anderson. Serce psa to dzieło jedyne w swoim rodzaju, które najtrafniej można by chyba określić mianem filmowego eseju. Amerykańska artystka jako motyw przewodni filmu przyjęła opowieść o swojej ukochanej suczce Lolabelle, wokół której snuje rozmaite przemyślenia na temat języka, filozofii i śmierci.

Kolażowa forma wizualna to rzecz wysoce emocjonalna, tak samo zresztą jak cały film, stanowiący rodzaj intymnej spowiedzi Anderson, zmagającej się z przeżyciami utraty bliskich. Sensy wyłaniają się niepostrzeżenie, między wierszami, a reżyserka dba o to, by możliwości interpretacji nigdy nie zostały domknięte. Suczka jest tutaj spoiwem, wokół którego Anderson organizuje swoje myśli, ale w żadnym wypadku nie jest traktowana przedmiotowo, a raczej stanowi kluczową bohaterkę opowieści.

Advertisement

  1. Niedźwiadek (1988)

Klasyczna produkcja Jeana-Jacques’a Annauda to opowieść równocześnie wzruszająca i pouczająca. Twórcy umiejętnie łączą melodramatyczną narrację z przypowieścią o potrzebie szacunku wobec natury. W filmie znalazło się miejsce dla pochwały piękna przyrody, jak i ukazania jej brutalności. Robi to tym większe wrażenie, że znaczna część filmu jest zagrana przez dwa prawdziwe niedźwiedzie i to ich relacja jest w Niedźwiadku najważniejsza, a ludzie stanowią dla nich jedynie drugi plan.

Można filmowi Annauda zarzucać, że antropomorfizuje groźne drapieżniki i więcej w nim bajki niż przyrodniczej prawdy, ale trudno się oprzeć urokowi grających w filmie miśków i ich wzruszającej historii.

Advertisement
  1. Biały Bóg (2014)

Biały Bóg to pozycja niezwykle frapująca. Węgierski film można czytać w wielu kluczach: alegorycznym, filozoficzno-teologicznym czy posthumanistycznym. Osadzona w dystopijnym, okrutnym świecie wypełnionym cierpieniem zwierząt opowieść Kornela Mundruczó przedstawia tragiczną historię psa oddzielonego od kochającej go dziewczynki, który zmaga się z wrogim światem i społecznymi represjami wobec własnego gatunku.

Zbudowany na inteligentnej grze hollywoodzkimi tropami i zrealizowany z godnym amerykańskich superprodukcji rozmachem Biały Bóg zdaje się łączyć upodmiotowienie zwierząt z wykorzystaniem ich do społecznej metaforyzacji, przede wszystkim jednak zapewniając widzowi dobrą rozrywkę i emocje towarzyszące śledzeniu losów czworonoga, a to wszystko podszyte głębokimi refleksjami. Takie połączenie stanowi jedno z najciekawszych ujęć zwierzęcych bohaterów w kinematografii i zasługuje na uwagę zarówno wielbicieli kina przygodowego, jak i arthouse’u.

Advertisement
  1. Kedi – Sekretne życie kotów (2016)

Dokument o życiu stambulskich kotów zasłużył na najwyższą pozycję w zestawieniu z kilku powodów. Po pierwsze, film jest efektem wielomiesięcznej pracy ekipy, której udało się sfilmować półdzikie, zamieszkujące ulice miasta koty w sposób, który pozwala zapomnieć, że zwierzakom towarzyszą filmowcy z dużym i nieporęcznym sprzętem. Po drugie, koty, jak wiadomo, są zwierzętami stworzonymi do bycia podziwianymi i już z tego chociażby powodu film Ceydy Torun jest skazany na zachwyty. Po trzecie, filmowy portret zwierząt unika łatwej antropomorfizacji, tanich chwytów narracyjnych i protekcjonalnej ludzkiej perspektywy.

Koty są przedstawione jako pełnoprawni bohaterowie z własną podmiotowością, bynajmniej nie narzucaną przez ludzkie kategorie poznawcze, a obecność w narracji ludzi – mieszkańców Stambułu – zdaje się całkowicie naturalna, a nawet przez koty sugerowana. Kedi to jak dotąd chyba najbardziej spełnione kino skoncentrowane na zwierzętach.

Advertisement

Antropolog, krytyk, praktyk kultury filmowej. Entuzjasta kina społecznego, czarnego humoru i horrorów. W wolnych chwilach namawia znajomych do oglądania siedmiogodzinnych filmów o węgierskiej wsi.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *