Serial sci-fi zadebiutował spotykając się z niemal jednomyślnym uznaniem zarówno widzów, jak i krytyków. Osiągnął poziom 97% pozytywnych ocen.
Oryginalne Z Archiwum X ugruntowało swoją pozycję jako jeden z najdłużej emitowanych seriali science fiction w historii telewizji.
Ledwo potwierdzono, że Prime zaadaptuje na mały ekran Mass Effect, a już zaczęły się spekulacje jaki będzie, do czego będzie podobny, do czego nie, etc.
Sci-fi od zawsze było gatunkiem, który patrzył dalej niż inne. Niektóre filmy jednak całkowicie zmieniły sposób myślenia o kinie.
Ok, Fallout odniósł ogromny sukces, nie można powiedzieć, ale na każdy taki tytuł przypada dziesięć skasowanych potencjałów pokroju Paper Girls
Paradise udowadnia, że Hulu (u nas Disney+) też potrafi tworzyć prawdziwe perełki gatunku science fiction, choć odjechana fabuła nie każdemu "podejdzie".
Współczesne sci-fi wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby nie garstka filmów, które wyznaczyły kierunek rozwoju całego gatunku.
Wśród planowanych premier seriali science cyberpunk fiction, Neuromancer, jest bez wątpienia jednym z najbardziej wyczekiwanych.
Jednym z bardziej zapomnianych dokonań Ridleya Scotta jest miniserial z 2008 roku Andromeda Strain (po naszemu nieco łopatologiczne Andromeda znaczy śmierć).
Podobnie jak wcześniejszy Czerwony Karzeł, który trwał 12 sezonów i doczekał się filmu telewizyjnego, Hyperdrive jest pozbawioną obciachu parodią.