Connect with us

Plebiscyt

Najlepsze KOMEDIE ROMANTYCZNE ostatniej DEKADY. Ranking czytelników

Odkryj NAJLEPSZE KOMEDIE ROMANTYCZNE ostatniej DEKADY! Zaskakujące tytuły, klasyki i nieoczywiste perełki, które rozbawią i wzruszą.

Published

on

Najlepsze KOMEDIE ROMANTYCZNE ostatniej DEKADY. Ranking czytelników

Dziś walentynki. Kina z pewnością będą pękać w szwach od tłumów par. A może by tak, w ramach alternatywy dla między innymi Zenka Jana Hryniaka, zostać w domu, otulić się ciepłym kocem, rozlać czerwone wino do domowych kieliszków i obejrzeć (z kimś bliskim bądź samemu) jakąś sprawdzoną komedię? Komedie romantyczne kojarzą się wielu z miałkimi historiami miłosnymi i humorem niskich lotów. Jest jednak w tym gatunku wiele nieoczywistych tytułów. Ale czy przebiły one prawdziwe klasyki? Przekonajcie się, jak zadecydowali czytelnicy.  

Advertisement

Poniżej znajdziecie listę 30 zwycięskich tytułów. Obecność niektórych z nich nie budzi zastrzeżeń, niemniej znalazło się również miejsce na niespodzianki. Sprawdźcie sami, czy wyniki was zaskoczą. Nie zapomnijcie podzielić się swoimi opiniami w komentarzach.

 

Advertisement

30. Zacznijmy od nowa

Z pozoru lekka historyjka o wokalistce z potencjałem (Keira Knightley) i przeżywającym kryzys producencie muzycznym (Mark Ruffalo) nie jest kolejną wersją Narodzin gwiazdy, lecz całkiem błyskotliwą próbą ukazania prawdziwej natury showbiznesu. Jasne, film Johna Carneya, specjalisty od trafiających w serce muzycznych rom-comów, jest odrobinę naiwny, ale przy tym nie stawia na łatwe romantyczne rozwiązania. Jest tu sporo różnego rodzaju miłości – przyjacielskiej, ojcowskiej, platonicznej – ale dominuje ta dla tego filmu najważniejsza – miłość do muzyki. Zacznijmy od nowa to propozycja dla widzów, którzy szukają w kinie odrobiny romantyzmu, ale nie przepadają za filmami przesłodzonymi do granic. [Dawid Myśliwiec]

28. Listy do M. 3 (ex aequo)

Trzecia odsłona Listów do M. po raz kolejny skradła serca widzów, choć sam scenariusz to zlepek świątecznych historii romantycznych, które mimo iż nie wydają się być zbyt oryginalne, wciągają widza praktycznie do ostatnich minut. Po raz kolejny wracają bohaterowie znani z poprzednich części, którzy na przestrzeni tych kilku lat porządnie się rozwinęli, jak chociażby postać Złego Mikołaja, w którego wcielił się Tomasz Karolak. I muszę przyznać, że ten jakże irytujący aktor ma w końcu możliwość minimalnego wykazania się pod względem aktorskim, a to nie lada sztuka.

Advertisement

Po raz kolejny twórcom udało się w idealny wręcz sposób uchwycić esencję komedii romantycznej, wpisanej w ramy filmu świątecznego. Jest miłość, jest humor i jest niezwykle uroczo. [Gracja Grzegorczyk]

28. Listy do M. 2 (ex aequo)

Wydawać by się mogło, że opowiedzenie kontynuacji przygód bohaterów z pierwszej części to chybiony pomysł. Okazuje się jednak, że całość została poprowadzona w taki sposób, że z uśmiechem na ustach oglądałam, co tym razem w wigilię Bożego Narodzenia przydarzy się postaciom z pierwszego filmu. Do najmocniejszych punktów należy po raz kolejny zaliczyć zarówno świetny – choć przewidywalny – scenariusz, jak i obsadę wypełnioną po raz kolejny gwiazdami z pierwszych stron gazet. Sequel to idealny przykład tego, jak należy tworzyć komedie romantyczne i filmy świąteczne dla wszystkich. To bowiem produkt, który oferuje coś dla każdego. Trochę komedii, trochę dramatu, trochę romantyzmu i dużo świątecznego klimatu. [Gracja Grzegorczyk]

Advertisement

27. Bajecznie bogaci Azjaci

Ten film był hitem w Stanach Zjednoczonych. Nie dość, że znakomicie poradził sobie w kinach, to jeszcze zdobył kilka nominacji do ważnych nagród, w tym Złotych Globów. Mnie Bajecznie bogaci Azjaci podobali się, podczas seansu spędziłem bardzo miło czas, ale po tych wszystkich ochach i achach spodziewałem się czegoś nieco lepszego. Mimo to w tym roku to ścisła czołówka – świetni, nieopatrzeni aktorzy w głównych rolach, ciekawi bohaterowie, zapierające dech w piersiach widoki, trochę śmiechu, trochę wzruszeń… Przepis na udane dwie godziny przed ekranem. [Karol Barzowski, fragment zestawienia]

26. I tak cię kocham

Scenariusz napisany przez Emily V. Gordon i Kumaila Nanjianiego i oparty na ich związku to naprawdę wyjątkowa historia, uwzględniająca wiele wątków kulturowych i społecznych. Kumail i Emily (w tej roli Zoe Kazan) poznają się przypadkiem podczas jednego z jego stand-upów i zaczynają randkować, choć pochodzący z Pakistanu bohater wie, iż związek z białą kobietą nie zyska aprobaty w oczach jego rodziców. Ale to nie jedyna przeszkoda, z którą muszą zmagać się Kumail i Emily – dziewczynę dopada bowiem ciężka choroba, której lekarze nie potrafią zdiagnozować. I tak cię kocham to nietypowa komedia romantyczna, bo choć dużo w niej humoru, to przez sporą część filmu zakochani nie są razem – obserwujemy Kumaila zmagającego się z obiekcjami rodziców i pogarszającym się stanem zdrowia Emily, walczącego o rozwój stand-upowej kariery, ale przede wszystkim cierpiącego razem z ukochaną.

Advertisement

Słodko-gorzki film Michaela Showaltera, nominowany do Oscara za scenariusz, może być jednym z najlepszych filmowych przykładów wypełnienia przysięgi „na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie”. [Dawid Myśliwiec]

25. Pitch Perfect

Niepozorny film (15 milionów dolarów budżetu) który okazał się niebywałym hitem kasowym – zarobił bowiem aż 115 milionów i stał się początkiem serii liczącej do tej pory trzy odsłony. Co więcej, w parze z fantastycznymi zarobkami poszły pozytywne opinie krytyków, którzy co prawda zwracali uwagę na pretekstową i schematyczną fabułę, ale docenili aktorskie występy (w szczególności Rebel Wilson) oraz stronę muzyczną, jakże istotną w takiej produkcji. [Łukasz Budnik, fragment plebiscytu]

Advertisement

24. Dorwać byłą

Klasyczna komedia na nudny wieczór, ale romantyczna w niekonwencjonalny sposób. Milo Boyd, były policjant i łowca nagród musi zapolować na swoją byłą żonę reporterkę, Nicole, która ulotniła się po wyjściu z więzienia za kaucją. W rolach głównych Jennifer Aniston i Gerard Butler. [Maja Budka]

23. Planeta singli 2

Choć kontynuacja pierwszej części okazuje się być trochę mniej udana, to solidna komedia romantyczna, których jakże brak na naszym rodzimym rynku. To po raz kolejny świetnie rozpisane tytułowe role oraz niezrównany drugi plan. Moje oczekiwania w stosunku do sequela były ogromne, dlatego czułam się lekko zawiedziona. Niemniej jednak to wciąż trzymająca poziom ciekawa historia, do której dodano elementy świąteczne, bo przecież bez nich nie może obejść się żadna współczesna komedia romantyczna. To ciągle bezsprzeczna okazja do wybuchów śmiechu i trzymania kciuków za bohaterów. Co ważniejsze, seans przebiega bez poczucia zażenowania, jak to w niektórych podobnych przypadkach. [Gracja Grzegorczyk]

Advertisement

22. The Duff [#ta brzydka i gruba] 

Nietypowa komedia dla nastolatek. Akcja filmu dzieje się w klasycznej przestrzeni szkolnych korytarzy wypełnionych hermetycznymi grupkami, gdzie rozgrywa się ciągła niestrudzona walka o popularność. Przeciw temu staje tytułowa Duff – licealistka Bianca, która po tym, jak dowiedziała się, że jest uważana przez rówieśników za tą brzydką i grubą, postanawia rozprawić się z krzywdzącymi ocenami i stereotypami, stając twarzą w twarz ze szkolnymi hejterami. [Maja Budka]

21. Last Christmas

Dość niepozorna pozycja z ostatniego sezonu pozornie pachniała tandetą i jeszcze jednym ckliwym miksem miłości i świąt. Tymczasem zainspirowana hitem George’a Michaela produkcja okazała się całkiem zgrabnym i przyjemnie rozgrzewającym serducho filmidłem, które potrafi zaskoczyć – pozytywnie, rzecz jasna. Jest trochę do śmiechu, jest i do wzruszenia, a nad wszystkim unosi się uroczy, ale nieprzesłodzony klimat choinek i wigilijnych wypieków. Całość ubarwia też solidna obsada z Emilią Clarką na czele, z powodzeniem zrywającą tutaj z jej dotychczasowym wizerunkiem Khaleesi.

Advertisement

Arcydzieło gatunku to co prawda nie jest, ale dobrze wiedzieć, że w tak ograniczonym stylistycznie i wyeksploatowanym odłamie kina powstają jeszcze filmy dające się nie tylko bezboleśnie obejrzeć, ale też szczerze lubić. [Jacek Lubiński]

20. Planeta singli 3

Trzecia odsłona Planety Singli udowadnia, że można robić inteligentne komedie romantyczne, nie popadając w śmieszność. Choć tym razem scenarzyści czerpią pełnymi garściami z zachodnich produkcji, takich jak chociażby Poznaj moich rodziców, niemniej jednak wszystkie te chwyty wykorzystane zostały w inteligentny sposób, opowiadając dalsze losy bohaterów: Ani i Tomka. Fabuła pędzi więc na łeb, na szyję, a zwrotów akcji nie da się policzyć na palcach jednej ręki, jednak całość ogląda się fantastycznie. Świetny scenariusz udowadnia, że na polskim rynku można stworzyć komedię, która będzie niejako powiewem świeżości wśród czerstwych produkcji opartych na żenujących żartach. To też kolejny film, który wykorzystuje potencjał komediowy Tomasza Karolaka, i chwała mu za to. [Gracja Grzegorczyk]

Advertisement

19. Mamma Mia! Here We Go Again

Oba musicale z serii Mamma Mia! mają w sobie na tyle dużo uroku, że pomimo ich oczywistych wad – pretekstowej fabuły, aktorów, którym nie zawsze jest po drodze ze śpiewaniem, czy, w przypadku sequela, niezgodności wydarzeń z informacjami z części pierwszej, nietrudno się na nich całkiem dobrze bawić. To pewnie zasługa sympatycznej obsady, słonecznego klimatu i przede wszystkich nieśmiertelnych hitów Abby. Druga część podobała mi się bardziej od pierwowzoru – strzałem w dziesiątkę było obsadzenie Lily James w roli młodszej wersji bohaterki Meryl Streep, Cher maksymalnie wykorzystuje swoją krótką obecność na ekranie, a i nietrudno tu o szczere wzruszenie w końcówce. Jako odprężający film na wieczór, do obejrzenia i posłuchania – w sam raz. [Łukasz Budnik]

18. Och, życie

Ciepła, wzruszająca komedia z tragiczną historią w tle. Niepałający do siebie sympatią Holly i Eric niespodziewanie stają się rodziną, po tym jak ich przyjaciele giną w wypadku, zostawiając pod ich opieką roczną córkę. Och, życie przepełnione jest zabawnymi momentami o trudnym i nieszablonowym rodzicielstwie, w cieniu którego całkowicie nieoczekiwanie dojrzewa wielka miłość. [Maja Budka]

Advertisement

17. Łatwa dziewczyna

Łatwa dziewczyna mogła być typową komedią dla nastolatków, nic niewnoszącą kalką, ale twórcom udało się nakręcić coś szczególnego. Ta produkcja to jasny punkt na mapie gatunku i duża w tym zasługa właśnie roli Emmy Stone. Jej Olive jest najsympatyczniejszą dziewczyną wśród wszystkich bohaterek kina o dojrzewaniu. Bez cienia wysiłku niesie cały film na swoich barkach, pokazując swój komediowy timing i cały wachlarz mimiki (te oczy!). Tylko aktorka o wielkiej osobowości mogła wcielić się w taką rolę. Stone nadała tej roli świeżość i naturalność, coś, czego brakowało w podobnych filmach.

To właśnie po występie w Łatwiej dziewczynie aktorka przeszła do wyższej hollywoodzkiej ligi – a od tamtego momentu była już tylko droga w górę, na sam szczyt. [Karol Barzowski, fragment zestawienia]

Advertisement

16. Kochankowie z księżyca

Miłość u Wesa Andersona zawsze jest trochę dziwna i geekowska, ale w Kochankach z księżyca mamy do czynienia z najczystszym rodzajem tego uczucia – miłością szczenięcą. Oto dwoje dwunastolatków, Sam Shakusky i Suzy Bishop, poznaje się latem 1964 roku i zaczyna ze sobą korespondować. Młodzi z czasem zakochują się w sobie i układają misterny plan ucieczki, by osiedlić się w dzikiej głuszy i wieść wspólny żywot w zgodzie z naturą. To oczywiście okazuje się jedynie przyczynkiem do całej serii przygód, ale w tej nastoletniej, niewinnej miłości tkwi jedna z największych cnót znakomitego dzieła Wesa Andersona.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że reżyser przyklaskuje nieco nieprzemyślanej, ale romantycznej z ducha decyzji dwojga dwunastolatków, pozwalając jednocześnie zatriumfować miłości. Pięknie zrealizowana i nieprzesłodzona komedia romantyczna z dużą dawką specyficznego Andersonowskiego humoru. [Dawid Myśliwiec]

Advertisement

15. I że cię nie opuszczę

I że cię nie opuszczę to typowy romans powielający wiele schematów gatunkowych. Nie znajdziemy tu pogłębionej analizy relacji międzyludzkich, pod dostatkiem będzie za to scen, na których nie sposób się nie wzruszyć – wspomnienia pierwszego spotkania, romantycznego ślubu czy widok cierpiącego Tatuma, starającego się, aby żona przypomniała sobie chociaż ich ulubioną restaurację. W dodatku film jest oparty na prawdziwej historii. Czego chcieć więcej? [Michalina Peruga, fragment zestawienia]

14. Żona na niby

Absurdalna komedia z Jennifer Aniston oraz Adamem Sandlerem w rolach głównych. Danny Maccabee poznaje dziewczynę swoich marzeń. Aby jej zaimponować, lekkomyślnie opiera się na kłamstwie, nad którym z czasem traci kontrolę. W końcu, aby nie stracić wiarygodności w oczach wybranki, wkręca w oszustwo swoją lojalną asystentkę. Kłamstwo osiąga niedorzeczny rozmiar na Hawajach, na których główni bohaterowie sprawdzają, jak daleko można posunąć się w miłości. [Maja Budka]

Advertisement

13. To tylko seks

Swojego czasu byłam mocno zauroczona Milą Kunis, dlatego bezkrytycznie przyjmowałam jej mniej lub bardziej udane projekty. To tylko seks to lekka i przyjemna komedia romantyczna, która garściami czerpie ze schematów rom-comów, jednak wszystko jest wyjątkowo i przyjemnie lekkostrawne. Bohaterowie są młodzi, sarkastyczni, pełni energii – czego chcieć więcej? Jednocześnie potrafią widza rozbawić, zaskoczyć i niejednokrotnie zaciekawić. To, co mnie zaintrygowało, to fakt, iż jak na film o miłości, wyjątkowo mało o niej się mówi. I to bez wątpienia wielki atut produkcji. Choć typowy happy end psuje całą koncepcję, to wciąż dzieło, na które warto poświęcić wieczór. [Gracja Grzegorczyk]

12. Listy do Julii

Najpiękniejsze w tym filmie są… widoki. Italia wygląda na ekranie po prostu cudnie. Już dla samych krajobrazów warto sięgnąć po ten tytuł – od razu będzie się chciało jechać na wycieczkę śladami głównych bohaterów. A o co chodzi? Otóż przebywająca w Weronie Sophie (Amanda Seyfried) decyduje się przyłączyć do grupy ochotników, którzy odpisują na listy zaadresowane do Szekspirowskiej Julii. Gdy znajduje list napisany w 1951 roku, postanawia odnaleźć autorkę i ruszyć z nią w podróż po kraju w poszukiwaniu dawnej miłości. Wtedy z Werony przenosimy się też do innych zakątków Włoch, między innymi Toskanii.

Advertisement

Próbując połączyć dwie inne dusze, Sophie zaczyna zastanawiać się nad własnym związkiem… Ktoś może powiedzieć – nierealna bajka. A jednak… Parę dawnych kochanków grają w filmie Vanessa Redgrave i Włoch Franco Nero. Poznali się oni pod koniec lat 60., a ich gorący, choć krótki romans zakończył się narodzinami syna. Rozstali się i przez niemal 30 lat szukali szczęścia w innych związkach, by w 2006 roku wrócić do siebie. Pod koniec grudnia obchodzili 14. rocznicę ślubu. Okazuje się, że takie bajkowe zakończenia mogą wydarzyć się w prawdziwym życiu. [Karol Barzowski]

11. Bridget Jones 3

Rok 2016. Od ostatniego spotkania Bridget Jones minęło 12 lat. Okazuje się, że nasza dobra znajoma ma na karku już ponad 40 lat i znów jest singielką. Spotyka się z tymi samymi przyjaciółmi, nadal narzeka na rodziców, wciąż słucha All By Myself Céline Dion i ma słabość do wina. Tym razem jednak dojdzie do przełomu w życiu Bridget, ponieważ dość niespodziewanie zajdzie w ciążę. Życie Brytyjki nigdy jednak nie było proste. Panna Jones nie wie, kto jest ojcem dziecka.

Advertisement

Trzecia część popularnej komedii romantycznej o perypetiach roztrzepanej i niepoukładanej Bridget jest świeża i pomysłowa. Nie mamy więc do czynienia z odgrzewanym kotletem, który mógłby oznaczać skok twórców filmu na kasę, ale z pełną humoru (nierzadko odważnego) i wzruszeń dobrze napisaną historią. Świetne aktorstwo, idealnie dopasowany soundtrack i starzy znajomi sprawiają, że to urokliwy film, od którego trudno się oderwać. [Przemysław Mudlaff]

10. Narzeczony na niby

Co prawda, Narzeczonego na niby nie widziałam w kinie, ale w którymś z popołudniowych pasm filmowych, jednak zaciekawił mnie na tyle, że oglądając go, od początku do końca zastanawiałam się, czy to jeden z tych nielicznych przypadków, gdy Polakom udała się komedia romantyczna. A czego w niej nie ma: są dramaty, są wzruszenia, wielka miłość, kłamstwo i spełnianie marzeń. Największym zaskoczeniem jest jednak duet Kamińska – Stramowski. Ten ostatni na parę chwil przestaje być bad boyem z filmów Patryka Vegi i staje się szarmanckim gościem, w którym niejedna mogłaby się zakochać.

Advertisement

Jest trochę schematycznie, ale to nie przeszkadza w odbiorze dzieła. To jeden z ciekawszych przykładów polskich komedii romantycznej, która nie wybija się ponad pewien poziom, jednak okazuje się niemałym zaskoczeniem. [Gracja Grzegorczyk]

9. Poradnik pozytywnego myślenia

Najważniejsze, co z tego filmu płynie, to przekonanie, że choroba, chociaż dojmująca, ograniczająca nawet, nie skreśla ani prawa, ani możliwości szczęścia. To samo tyczy się błędów. Można odnieść wrażenie, że o ile w społeczeństwie jest zrozumienie wobec choroby somatycznej, a nawet potępienie w stosunku do osoby, która porzuca cierpiącego na nią partnera, o tyle na trudniejszą do sklasyfikowania chorobę psychiczną patrzy się inaczej. Jest taka… płynna, nieokreślona. […] To zabawny, lekki film. Ma wiele wspólnego z klasyczną komedią romantyczną. A jednak… jest w nim coś więcej.

Advertisement

Może po prostu nadzieja dla wszystkich w ten czy w inny sposób niezrównoważonych. Tak po prostu – polecam. [Karolina Chymkowska, fragment recenzji]

8. O północy w Paryżu

Chyba ostatni z wielkich filmów Woody’ego Allena (a przynajmniej na razie), który łączy w sobie wszystko to, za co kochamy neurotycznego reżysera – lekki, ale nierzadko cierpki humor, anegdotyczną narrację i sympatycznych bohaterów, których los nas obchodzi. Przy okazji są to niezbędne elementy komedii romantycznej. Obserwując perypetie Gila snującego się w czasie i przestrzeni po pięknie sfotografowanym Paryżu, doświadczymy zarówno wzruszeń, śmiechu, jak i smutku. I dlatego to tak piękny film, do którego chce się wracać. [Tomasz Raczkowski]

Advertisement

7. Oświadczyny po irlandzku 

Historia miłosna z przewrotnym zakończeniem, które jednak nic nie traci ze swojego romantyzmu. Amerykanka Anna postanawia udać się do Dublina, aby zgodnie z tradycją oświadczyć się swojemu kochankowi w Leap Day, czyli 29 lutego. Uparcie dąży do realizacji swojego planu, nawet gdy musi przeprawić się przez pół kraju. W podróży towarzyszy jej nowo poznany Irlandczyk. W roli głównej ognistowłosa Amy Adams. [Maja Budka]

6. Listy do M.

Z pozoru totalna zrzynka z genialnej brytyjskiej komedii To właśnie miłość okazała się być dla mnie sporym zaskoczeniem, gdzie nawet – w normalnych warunkach irytujący – Tomasz Karolak nie zaliczył występu poniżej swojej godności. Podobnie jak w przypadku brytyjskiego odpowiednika, akcja filmu dzieje się 24 grudnia. Na przestrzeni jednego dnia losy pięciu kobiet i pięciu mężczyzn krzyżują się ze sobą w mniejszym lub większym stopniu. Można by zarzucić produkcji brak oryginalności oraz stereotypowość postaci, jednak nie o to w tym chodzi. Całość z dość dobrymi dialogami oraz świetnie dobraną obsadą sprawdza się idealnie jako odtrutka na wypełnione po brzegi lukrem produkcje świąteczno-romantyczne, od których mdli na samą myśl. To akurat jedna ze świątecznych produkcji, która jest pozycją obowiązkową. [Gracja Grzegorczyk]

Advertisement

5. Planeta singli

Jeżeli chodzi o komedie romantyczne, a w szczególności polskie, podchodzę do nich ze szczególną ostrożnością. W tym przypadku pomysł jest niezwykle prosty, jednak aktorstwo, wykonanie i scenariusz sprawiają, że z zapartym tchem śledzimy losy tytułowych bohaterów. Oczywiście nie mogło zabraknąć króla polskiej komedii, czyli Tomasza Karolaka. Niestety jego występ jest tak żenujący, że zastanawiałam się, czy twórcy nie ocierają się w tym przypadku o geniusz. Jako że to produkcja walentynkowa, jest lekko, przyjemnie i dowcipnie. Produkcja nie próbuje udawać czegoś innego niż tego, czym w rzeczywistości jest, i za to należą się brawa.

To inteligentna historia, która momentami popada w skrajność, ale wyłącznie ze względu na elementy świata przedstawionego w filmie. To jeden z przykładów na to, że w naszym kraju da się zrobić komedię romantyczną, która będzie dobra od początku do końca. [Gracja Grzegorczyk]

Advertisement

4. Do wszystkich chłopców, których kochałam

Oczywiście nie jestem targetem tego filmu – daleko mi do 16-latki wzdychającej do swojego sąsiada albo kolegi z klasy. Ale produkcję Netfliksa obejrzałem bezboleśnie. W porównaniu z innymi tytułami tej platformy o licealistach i dla licealistów (jak na przykład Sierra Burgess jest przegrywem czy koszmarek The Kissing Booth) Do wszystkich chłopców, których kochałam trzyma poziom. 95% pozytywnych recenzji na portalu Rotten Tomatoes też jest niezłą rekomendacją. Młodzi widzowie powinni być zadowoleni. [Karol Barzowski, fragment rankingu]

3. Czas na miłość

Czas na miłość nie jest kolejnym przeciętnym filmem romantycznym. To raczej film o czasie, o czym w prosty sposób informuje nas jego oryginalny tytuł: About Time. Oto mężczyźni rodu Lake, kiedy tylko odrobinę się skupią i zacisną pięści, mogą swobodnie przemieszczać się na osi czasu własnego życia. Sytuacja nie jest jednak tak komfortowa, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Każda decyzja przedsięwzięta w przeszłości ma bowiem wpływ na przyszłość. Jakie przesłanie niesie zatem ten film? A takie, że należy doceniać to, co się posiada, i czerpać z tego jak największą przyjemność.

Advertisement

Czas na miłość to kolejna komediowa perełka od Richarda Curtisa (To właśnie miłość), która doskonale bawi i wzrusza. Sukces tego filmu polega przede wszystkim na znakomitym aktorstwie Domhnalla Gleesona i Rachel McAdams oraz chemii między nimi. Twórcy ponadto świetnie uzupełniają obraz utworami muzycznymi, które wzmagają grę na uczuciach publiczności. Urocze i szczere kino! [Przemysław Mudlaff]

2. Kocha, lubi, szanuje

Jeden z moich ulubionych filmów, do którego wracam dość regularnie. Świetny pomysł wyjściowy, by zmierzyć się z problemami sercowymi kilku pokoleń, sprawia, że Kocha, lubi, szanuje jest niezwykle zabawnym, ale także mądrym i wzruszającym filmem. Duża w tym oczywiście zasługa znakomitej obsady. Szczególnie z jednej strony opartym na niezwykle naturalnej chemii parze Emmy Stone i Ryana Goslinga, a z drugiej Goslinga z Steve’em Carellem, którzy wspólnie tworzą jeden z najzabawniejszych duetów w historii kina. Perfekcyjny feel-good movie, którego doskonale ogląda się samemu, z paczką znajomych, dziewczyną czy mamą. Na liście komedii romantycznych pozycja obowiązkowa! [Filip Pęziński]

Advertisement

1. Love, Rosie

„I tęskniąc, sobie zadaję pytanie: czy to jest przyjaźń? Czy to jest kochanie? Daba daba, daba daba daba, daba daba daba…” Wszyscy kogoś takiego mamy. Przyjaciela lub przyjaciółkę z dzieciństwa, których obecność sprawia, że czujemy się jak w domu bez względu na to, gdzie jesteśmy i co przeżywamy. Prawdopodobnie też większość z nas ma za sobą fazę gdybań nad potencjalnym związkiem romantycznym z tą osobą, a niektórzy nawet odważnie przeszli do czynu. Love, Rosie podejmuje ten temat i dowodzi, że jeżeli z kimś czujemy się jak rodzina, to może powinniśmy nią być.

Towarzyszymy Rosie (Lily Collins) i Alexowi (Sam Claflin) od późnej nastoletniości do wczesnej dorosłości. Fabuła dostarcza nam nie tylko niepotrzebnych nieporozumień, ale też poważnych problemów stojących na drodze do zjednoczenia się pary. Niemniej przeszkody i trudności kształtują ich przez lata, dzięki czemu finalna decyzja o byciu razem może być dojrzała. Perypetie głównych bohaterów są na tyle uniwersalne, że bliskie naszemu sercu, a najładniejsze w tym filmie jest chyba to, że przypomina o pięknie prostoty. [Weronika Lipińska]

Advertisement

film.org.pl - strona dla pasjonatów kina tworzona z miłości do filmu. Recenzje, artykuły, zestawienia, rankingi, felietony, biografie, newsy. Kino klasy Z, lata osiemdziesiąte, VHS, efekty specjalne, klasyki i seriale.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *