News
Autor fenomenalnego RESIDENT EVIL robi film SCI-FI, który ma być drugą 2001: Odyseją kosmiczną
Zach Cregger po Barbarzyńcach, Zniknięciach i piątkowej premierze Resident Evil, który zbiera fenomenalne recenzje, przygotowuje The Flood
Zach Cregger znajduje się obecnie w wyjątkowym momencie kariery. Po Barbarzyńcach (2022), Zniknięciach (2025) i piątkowej premierze Resident Evil, który zbiera fenomenalne recenzje (95% na Rotten Tomatoes) i rozbija box-office – autorskich filmach, które ugruntowały jego pozycję jednego z najciekawszych współczesnych twórców kina gatunkowego – przygotowuje The Flood. Cregger wchodzi na pełnej w science fiction, a jego nowy film już teraz jest określany jako potencjalne spotkanie 2001: Odysei kosmicznej i Aliens.
Co wiadomo o The Flood?
Cregger napisał scenariusz i wyreżyseruje film dla Warner Bros. i New Line Cinema. Producentem jest Steven Spielberg poprzez Amblin Entertainment. Według IMDb film znajduje się w fazie przygotowań, a jego premierę zaplanowano na rok 2028.

Szczegóły fabuły są oczywiście pilnie strzeżone, ale wiadomo, że historia będzie związana z załogą statku kosmicznego, która odbiera tajemniczy sygnał z odległej planety. Ekspedycja odkrywa tajemniczy artefakt, co prowadzi ją w kierunku znacznie większej zagadki dotyczącej natury rzeczywistości, czasu i ludzkiej świadomości.
Dlaczego mówi się o nowej 2001: Odysei kosmicznej?
Porównanie nie wzięło się wyłącznie z dziennikarskiej fantazji. Cregger sam wskazał film Stanleya Kubricka jako istotny punkt odniesienia. Jednocześnie bardzo wyraźnie odcina się od stawiania The Flood na równi z jego arcydziełem.

Nie porównuję tego do „2001”, ponieważ uważam, że „2001” jest prawdziwym arcydziełem pod każdym względem. Jest jednak w tym filmie coś niezaprzeczalnie dziwnego. To również film grozy. To niezwykle ekscytujący horror o ludzkiej naturze, oczywiście także o sztucznej inteligencji, ale przede wszystkim zadaje wielkie pytania. I pod tym względem istnieje pewne podobieństwo do „The Flood”
To właśnie wielkie pytania są kluczem. Cregger podkreśla, że jego film nie ma być kolejnym kosmicznym horrorem, mimo że znajdą się w nim elementy grozy. Reżyser określa go przede wszystkim jako science fiction zawierające horror, a nie horror wykorzystujący kosmos jako dekorację.

Idealny moment
Trudno wskazać moment, w którym Cregger miałby większy kredyt zaufania. Barbarzyńcy zrobili z niego nazwisko warte obserwowania, Zniknięcia potwierdziły, że debiut nie był przypadkiem, a Resident Evil pokazuje, że ma nie tylko wiarygodność artystyczną, ale również box-office’ową, a Hollywood jest gotowe powierzać mu coraz większe produkcje.
Cregger przyznaje, że The Flood jest dla niego wyjątkowo wymagającym projektem. Historia ma być znacznie bardziej rozbudowana niż jego wcześniejsze filmy, a jej konstrukcja nie daje się łatwo porównać do żadnego z nich. Poczekamy do 2028, ale jeśli jednak zapowiedzi się potwierdzą, The Flood może być filmem, który ostatecznie zdecyduje, czy Zach Cregger pozostanie przede wszystkim reżyserem horrorów, czy stanie się twórcą zdolnym swobodnie poruszać się między najważniejszymi gatunkami współczesnego kina.

