search
REKLAMA
News

Przedstawiciel Warner Bros. o kinowej wersji LIGI SPRAWIEDLIWOŚCI: “Kawał g*wna”

Łukasz Budnik

22 lutego 2021

REKLAMA

18 marca na HBO Max (w Polsce na HBO Go) zadebiutuje Liga Sprawiedliwości Zacka Snydera, całkowicie odmienna od wersji wyświetlanej w kinach w 2017 roku. Ta kończona i modyfikowana była bowiem bez udziału reżysera, a dokrętkami zajął się inny twórca – Joss Whedon.

Snyder opuścił projekt ze względu na prywatną tragedię – jego córka popełniła samobójstwo. Jeszcze gdy pracował przy swojej Lidze Sprawiedliwości, wciąż kontrolowali go producenci, aby upewnić się, że film odejdzie od mrocznego tonu znanego z Batman v Superman: Świt sprawiedliwości – zależało im bowiem, aby widowisko miało lżejszy ton i trwało maksymalnie 2h. W nowym artykule Vanity Fair (w którym pojawiło się także nowe zdjęcie Jokera) czytamy, że sam Snyder określił tę kontrolę jako “opiekę nad dzieckiem”. Joss Whedon, który przejął projekt po Snyderze, na nowo nakręcił większą część materiału, z kolei to, co zdążył zrealizować Snyder, trafiło do kosza. Mimo to oryginalny twórca wciąż jest wymieniany na liście płac jako reżyser.

Kinowa Liga Sprawiedliwości okazała się porażką finansową i artystyczną, a niedługo po jej premierze rozpoczął się ruch #ReleaseTheSnyderCut, który zaowocował powstaniem nadchodzącego widowiska. W artykule Vanity Fair czytamy wypowiedź anonimowego przedstawiciela Warner Bros., który stwierdza, że studio doskonale zdawało sobie sprawę z kiepskiego efektu pracy Whedona.

Zobaczenie tego, co zrobił Joss, było szokujące. Wszyscy to wiedzieli. To było niezręczne, bo nikt nie chciał przyznać, jaki to kawał gówna.

Porównanie ujęć z oryginalnej wersji Snydera i kinowej.

Sam Snyder nigdy nie widział kinowej wersji swojego filmu. Obejrzała ją za to jego żona i jednocześnie producentka jego filmów, Deborah. Wzięła udział w prywatnym pokazie i zobaczyła kinową Ligę Sprawiedliwości wraz z Christopherem Nolanem. Po wszystkim powiedzieli Snyderowi, żeby nigdy jej nie oglądał. Żona reżysera stwierdziła, że “złamałoby mu to serce”.

To dziwne doświadczenie. Nie wiem, jak wielu ludzi je miało. Pracujesz nad czymś tak długo, potem odchodzisz, a później widzisz, co się z tym stało.

Dokrętki pod przewodnictwem Whedona zaowocowały nie tylko kiepskim przyjęciem filmu, lecz także śledztwem związanym z jego zachowaniem na planie – według Raya Fishera (Cyborg) Whedon nadużywał swojej władzy i był toksyczny. Aktora poparli m.in. Gal Gadot i Jason Momoa.

Już wkrótce okaże się, jak zostanie przyjęta oryginalna wizja Snydera.

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA