News
„Ant-Man i Osa: Kwantomania” to jeden z najgorszych filmów MCU? Wiele negatywnych recenzji
„Ant-Man i Osa: Kwantomania” trafi do kin w piątek.
Już w piątek wejdziemy do piątej fazy MCU, którą otworzy Ant-Man i Osa: Kwantomania. Na stanowisko reżysera powrócił Peyton Reed, a bohaterowie filmu – w tym Scott Lang i jego córka Cassie oraz Hope Van Dyne – zmierzą się z Kangiem Zdobywcą (a przynajmniej jedną z jego inkarnacji), nowym wielkim złoczyńcą MCU.
Do sieci trafiły dziś recenzje filmu. W serwisie Rotten Tomatoes na ten moment zebrano ich 92, a jedynie 58% to opinie pozytywne (ze średnią 5,9/10), co jak na produkcję należącą do MCU nie jest szczególnie dobrym wynikiem, plasującym się wręcz wśród najgorszych w serii – do tej pory tylko Eternals miało „zgniłą” rangę w serwisie. Okaże się, czy kolejne zebrane recenzje zmienią wynik na plus i przywrócą filmowi „świeżość”.
Póki co recenzenci są zgodni głównie w tym, że Jonathan Majors sprawdza się jako Kang, a sama postać to udany złoczyńca. Dobre wrażenie robią też Michelle Pfeiffer i Paul Rudd, a całość miejscami dostarcza dobrej zabawy, szczególnie gdy skupia się na budowaniu świata. Gorzej robi się, gdy twórcy zaczynają kłaść podwaliny pod kolejne produkcje MCU. W negatywnych recenzjach czytamy zarzuty o braku oryginalności i recyklingu tego, co widzieliśmy już w MCU, przez co film sprawia wrażenie płytkiego i pozbawionego emocji. Pojawiają się też słowa, że Kwantomania to mniej samodzielny film z dobrą fabułą, a bardziej element układanki, co sprawia, że traci na wartości. Kilku recenzentów zauważa, że „więcej nie znaczy lepiej” i krytykuje aspekty wizualne.
W serwisie Metacritic Kwantomania ma teraz średnią 50/100. Pozytywnie film oceniło 13 krytyków, negatywnie 6, a 20 recenzentów określiło swoje odczucia jako mieszane.
