Publicystyka filmowa
Miniseria RED ROSE, horror producentów Sex Education ze 100% pozytywnych recenzji
Red Rose, ośmioodcinkowy serial z oszałamiającym wynikiem 100% na Rotten Tomatoes nie potrzebuje duchów ani seryjnych morderców – jego groza tkwi w czymś innym.
Red Rose, ośmioodcinkowy brytyjski serial z oszałamiającym wynikiem 100% na Rotten Tomatoes nie potrzebuje duchów ani seryjnych morderców – jego groza tkwi w czymś, czego ludzie (nie tylko młodzi) używają na co dzień. Serial powstał w studiu znanym z produkcji Sex Education i łączy klasyczne motywy horroru ze współczesnymi zagrożeniami cyfrowego świata.
Akcja rozgrywa się w okolicach Manchesteru i koncentruje na grupie świeżo upieczonych absolwentów, których plany zostają zrównane z ziemią, gdy ich przyjaciółka Rochelle pobiera aplikację o nazwie Red Rose. Na początku program przypomina spam – zaczyna od przypadkowej wiadomości tekstowej wysłanej z numeru podobnego do tego w kontaktach. Pechowi użytkownicy, którzy klikną link, szybko odkrywają, że ich życie zaczyna być stopniowo przejmowane przez aplikację.

Gdy doprowadza ona Rochelle do samobójstwa, jej najlepsza przyjaciółka postanawia rozwikłać tajemnicę tajemniczej śmierci i… również pobiera Red Rose. To prowadzi ją do przejścia tych samych rytuałów, którym apka poddała Rochelle – seria prób szybko eskaluje w prawdziwy horror. Aplikacja najpierw pochlebia swoim użytkownikom, używając manipulacji i obdarowując ich drogimi prezentami, ale nim się spostrzegą, ich relacja zaczyna przypominać kata i ofiarę.
W ocenie Collidera serial jest najbardziej przerażający wtedy, gdy ujawnia złowrogi potencjał drzemiący w używanych przez nas na codzień urządzeniach i aplikacjach – od wykorzystania oprogramowania do edycji do manipulacji materiałami cyfrowymi, po dostęp do wszędobylskich kamer. W przeciwieństwie np. do Black Mirror, Red Rose nigdy nie idzie zbyt daleko w spekulacje, po prostu torturując postacie metodami, które są dostępne już, tu i teraz. Manipulacja technologią, wykorzystanie mediów społecznościowych do wyizolowania ofiar, publikacja fałszywych postów – cały zestaw dostępnych z kieszeni narzędzi czyniących z bohaterki pariasa w jej środowisku.

Serial bilansuje grozę z efektem do pewnego stopnia edukacyjnym na temat walki z nadużyciami online. Wizja technologii tu i teraz bez futurystycznej otoczki sci-fi dodatkowo wzmacnia przekaz, bo pokazuje jak łatwo obrócić się może ona przeciwko ludziom, którzy z niej korzystają, nie wspominając już nawet o takich, którzy są od niej uzależnieni.

