Festiwale
PORTAL FILM FEST. Portal do kina SCI-FI i fantasy… w Polsce!
PORTAL FILM FEST – nowy festiwal filmów science fiction i fantasy w Polsce! I to jaki – pasja i miłość do kina potrafią przenosić… galaktyki!
Podczas jednego z paneli dyskusyjnych na nowym na filmowej mapie Polski festiwalu Portal Film Fest padły dość zaskakujące, ale jakże wymowne dla tego wydarzenia słowa. W dniach 21 – 23 sierpnia 2026 roku Poznań stał się dowodem na to, że pasja i miłość do kina potrafią przenosić… galaktyki.
Zaproszony do rozmowy na temat kanonu kina science fiction Michał Oleszczyk wspomniał telefoniczną rozmowę, jaką odbył kilka miesięcy wcześniej z kuratorem Portal Film Fest – Jakubem Turkiewiczem. Jej sens był taki: stworzenie w Polsce festiwalu poświęconego wyłącznie filmom science fiction i fantasy to może nie sprawa skazana na sromotną porażkę, lecz na pewno przedsięwzięcie trudne, karkołomne i może nawet zbyt zuchwałe. Jakub Turkiewicz przyjął słowa Michała Oleszczyka z właściwą sobie pokorą, ale – jak sam stwierdził – nic nie było w stanie odciągnąć go od zrealizowania tego fantastycznego pomysłu.

I chwała mu za to. Chwała również wszystkim osobom oraz instytucjom (Estrada Poznańska, Ferment Kolektiv), które podjęły się tego wyzwania, bo dzięki pracy ich wszystkich Portal Film Fest ma naprawdę wielką szansę stać się czymś więcej niż jednorazowym eksperymentem. Dlaczego? Opowiem Wam, co widziałem, kiedy wszedłem przez Portal.
Portal Film Fest odbywał się głównie w przestrzeniach kina Muza w Poznaniu. Podczas każdego z trzech dni festiwalu bram kina strzegli cosplayerzy – Wiedźmin, Leszy czy szturmowcy. Niezwykle efektowne stroje bohaterów filmów science fiction lub fantasy nie tylko przyciągały uwagę przypadkowych przechodniów, ale stanowiły doskonałe uzupełnienie festiwalowego klimatu. Czymże jest bowiem współczesny fandom bez cosplayerów? Czymże jest również bez stworzonych z niesamowitą dbałością o każdy detal figurek? Tych również nie zabrakło! W specjalnie przygotowanym pomieszczeniu można było zobaczyć makiety Terminatora i RoboCopa, miecz Conana Barbarzyńcy, miniaturę DeLoreana, a nawet psiaka Emmetta Browna – Einsteina.

Przejdźmy jednak do samych pokazów, bo przecież to przede wszystkim one pozwalają nam odrzucić na moment codzienność, uruchomić wyobraźnię i stanowią trzon każdego filmowego festiwalu. Twórcy Portal Film Fest postawili w tej kwestii głównie na klasykę kina science fiction oraz fantasy. I był to strzał w dziesiątkę! Nawet dla najbardziej łapczywego odbiorcy kultury filmowej możliwość obejrzenia produkcji z własnego, prywatnego kanonu na wielkim ekranie jest czymś wyjątkowym.
Uczestnicy Portalu mieli jednak jeszcze więcej szczęścia, ponieważ wybrane arcydzieła wyświetlane były z taśm 35 mm. W dobie całkowitej cyfryzacji i cyfrowego rekonstruowania filmów, taki zabieg wywoływał u starszych widzów nostalgiczne wzruszenie. U młodszych zaś autentyczny zachwyt i zrozumienie, bo pozwalał na fizyczny wręcz kontakt z historią kina. Wśród tytułów, które w takiej formie zaserwował widzom festiwal, znalazły się m.in. Łowca androidów oraz Conan Barbarzyńca. To jedna z tych rzeczy, które na stałe powinny wpisać się w program Portalu. W cyfrowej odsłonie repertuaru można było zobaczyć także takie hity, jak Terminator, E.T., Ucieczka z Nowego Jorku, Oni żyją, Zakazaną planetę, Mad Maxa, Powrót do przyszłości czy 2001: Odyseję kosmiczną. Zbyt dużo tu dobra, prawda? To jednak nie wszystko!

Organizatorzy Portal Film Fest zadbali również o wydarzenia wykraczające poza granice tradycyjnego seansu filmowego. Jednym z nich był odbywający się w Pawilonie (oddziale Galerii Miejskiej Arsenał) i właściwie otwierający festiwal spektakularny, elektryzujący koncert Marka Bilińskiego. Brzmienia syntezatorów oraz minimalistyczne aranżacje pioniera polskiej muzyki elektronicznej idealnie współgrały z futurystycznym duchem imprezy. W tych samych przestrzeniach odbył się również finalizujący Portal pokaz Gabinetu doktora Caligari. To nieme arcydzieło niemieckiego ekspresjonizmu zilustrował mroczną, hipnotyzującą muzyką na żywo Cezary Zieliński (Spopielony).
Wszystkie te atrakcje nie miałyby jednak większego znaczenia bez publiczności. A ta dopisała pod każdym względem. W korytarzach kina Muza, w Pawilonie oraz innych przestrzeniach Poznania, w których odbywał się festiwal, spotykali się ludzie, którzy na klasykach kina science fiction oraz fantasy zjedli zęby; była również młodzież, która te kultowe światy dopiero odkrywa. Efekt? Pełna ekscytacji, nostalgii i pasji świetna atmosfera, która pozostanie z uczestnikami Portal Film Fest zapewne jeszcze długo. Oby do następnego roku! Dobrze byłoby, gdyby ten Portal pozostał otwarty na dłużej.

