W kinie wszystko jest możliwe. Superbohaterowie żyją wśród nas, zmarli komunikują się z żyjącymi, a matki są o rok starsze od swoich synów.
„Bullet Train” to list miłosny do Tarantino napisany niepewną ręką na papierze toaletowym w pociągowym WC.
„Gray Man” ma w sobie wszystko, czego można oczekiwać od świetnego kina akcji. Wszystko poza sensownym scenariuszem.
Korzystasz z Disney+ i chcesz w końcu nadrobić produkcje Marvela, ale nie wiesz, jak się do tego zabrać? Pomożemy!
Taika Waititi zbiera gromy za swój nowy film, tymczasem „Thor 4” to dzieło wyjątkowe, które śmiało można nazwać szczytowym osiągnięciem MCU. Dowody? Proszę bardzo!
„Thor: Miłość i grom” zachwyci przede wszystkim wielbicieli Taiki Waititiego i nieodpartego uroku Chrisa Hemswortha. Ale fani Marvela też nie wyjdą z seansu zawiedzeni.
Disney+ dał nam wreszcie oficjalny dostęp do seriali takich jak „Mandalorian” czy „WandaVision”, ale to platforma nie tylko dla miłośników Star Wars i Marvela.
„Diversity Day” nie był pierwszym odcinkiem „The Office US”, ale to on zdefiniował amerykańską wersję serialu.
Na podstawie tekstu Saundersa można było nakręcić mroczną satyrę na wiele elementów współczesnego świata. Niestety, filmowcy nie skorzystali z tej możliwości.
Nowa animacja Pixara to bez wątpienia film dla osób, które pamiętają „Toy Story” z dzieciństwa. Niekoniecznie jednak chodzi o fanów tej serii.