Jakub Błaszczykowski jest drugim polskim piłkarzem, który ostatnio dostał swój dokument. I „Kuba” jest o wiele lepszą produkcją niż ta o Lewandowskim.
„Argylle – Tajny Szpieg” to bolesna obietnica, a finalnie festiwal niewykorzystanych szans, bardzo miałki, leniwy blockbuster ze świetną oprawą wizualną.
Serial „Echo” na papierze zapowiadał się jako powiew czegoś nowego, świeżego w MCU. Czy spełnił te nadzieje? Nie do końca.
„Forst” od Netflixa zachwyca jakością produkcji, klimatem rodem ze skandynawskich thrillerów i mocno rozczarowuje kulawym scenariuszem.
Nowa „Akademia pana Kleksa” nie będzie bajką dla dorosłych. Czy stanie się nią dla dzieci? To czas pokaże.
„Rebel Moon” powinno mieć dopisek: W poszukiwaniu człowieka. Trudno o bardziej papierowych bohaterów i nudną historię niż ta.
Drugi „Aquaman” to ostatnia produkcja dogorywającego DCEU i smutny pogrzeb uniwersum, które teoretycznie powinno było być samograjem.
Wbrew krytyce „Zostaw świat za sobą” wygrywa nieustannie budowanym napięciem, wszechobecną tajemnicą, dobrym aktorstwem.
Japoński Godzilla za 15 mln USD zawstydził caluteńkie Hollywood.
Czy słynny Harry Potter znajdzie się wśród najlepiej obsadzonych ról serii?