Zestawienie

RZECZY, których mogliście NIE ZAUWAŻYĆ w BREAKING BAD

Autor: Szymon Skowroński
opublikowano

Breaking Bad wielkim serialem jest i basta. O jego wielkości świadczy choćby fakt, że siedem lat po premierze nadal budzi emocje wśród starych fanów i dociera do nowych. Serial powoli przeradza się w swego rodzaju uniwersum – powstał zarówno prequel w postaci Zadzwoń do Saula, jak i pełnometrażowy film El Camino. Piszący te słowa wiele lat wzbraniał się przed seansem – z powodu systemowej niechęci do seriali – a gdy obejrzał pilot, potrzebował jedynie dwóch tygodni na ukończenie całości. Dzieło Vince’a Gilligana to spójna, doskonale przemyślana i genialnie opowiedziana historia o rozmiarach iście szekspirowskich. Uważny widz znajdzie tam mnóstwo elementów, które świadczą o tym, że twórcy przywiązywali ogromną wagę do każdego szczegółu. Przyglądamy się najciekawszym smaczkom, które mogły wam umknąć podczas seansu. 

UWAGA! Poniższy tekst naszpikowany jest spoilerami niczym jeżyki bakaliami. Tylko dla osób, które mają za sobą seans wszystkich odcinków, lub takich, dla których spoilery nie są problemem.

Don Salamanca, krzesło i dzwoneczek 

Don Hector Salamanca to jedna z najbardziej charakterystycznych drugoplanowych postaci w historii telewizji. Pojawia się zaledwie w kilku odcinkach, wypowiada kilka kwestii (i to jedynie w retrospekcjach), ale jego pozbawione życia spojrzenie budzi niepokój. Walter i Jesse poznają go za pośrednictwem jego szalonego siostrzeńca, Tuco. Don Salamanca jest przykutym do wózka inwalidzkiego, unieruchomionym, pozbawionym możliwości mówienia wrakiem. Komunikuje się ze światem za pomocą dzwoneczka przymocowanego do jego wózka. 

W jednej z retrospekcji widzimy młodszego o kilkadziesiąt lat Salamancę, obserwującego swoich siostrzeńców przy zabawie. Siedzi on na drewnianym krześle, które kształtem i wykonaniem przypomina wózek inwalidzki – dając ponurą zapowiedź losu bezlitosnego gangstera. 

Gus Fring i jego śmierć 

Jedna z najbardziej szokujących scen całego serialu to moment śmierci Gusa Fringa. Warto tu zwrócić uwagę na dwa szczegóły – pierwszy to zapowiedź dźwięku, który będzie towarzyszyć jego śmierci, a drugi wiąże się z przykrywką jego ciemnych interesów. Jak wiadomo, Walter White zainstaluje bombę przy wózku Dona Salamanki. Gus przyjdzie otruć Salamancę, ale ten ubiegnie go – dzwoniąc, uruchomi bombę, która rozsadzi ich obu oraz ochroniarza Fringa. Kilka odcinków wcześniej (4×08) Fring wchodzi do windy. Już wtedy wisi nad nim widmo śmierci. Kamera robi duże zbliżenie na jego twarz, a w tle słychać… dzwonienie. Gusowi „dzwoni w głowie” od nerwów, ale słyszy także dźwięk zwiastujący swoją śmierć.

Gus prowadzi sieć restauracji serwujących smażonego kurczaka. Kurczak pozbawiony głowy potrafi jeszcze przez kilka minut chodzić na łapach. Dokładnie tak samo wygląda śmierć Fringa – pozbawiony części twarzy jest w stanie wyjść z pomieszczenia i dopiero wtedy pada martwy. 

W końcu – Gus po wybuchu wygląda dokładnie tak, jak charakterystyczny pluszowy miś, którego widzieliśmy już dwa sezony wcześniej!

Gus i Walt są tacy sami

Kiedy Walt po raz pierwszy spotyka Gusa twarzą w twarz (ekhem…) mówi, że są do siebie podobni. Gus z całą stanowczością zaprzecza i twierdzi, że nie ma w nich żadnego podobieństwa. Prawda jest jednak po stronie Walta. Obaj mężczyźni mają dwie twarze – są szanowanymi obywatelami, którzy prowadzą działalność przestępczą. Ponadto obaj widzą śmierć swojego bliskiego w ten sam sposób: zarówno Walt, jak i Gus zostają w pewnym momencie rzuceni na ziemię, ubezwłasnowolnieni i zmuszeni do patrzenia, jak bliska im osoba zostaje zamordowana strzałem w głowę.

Pobudka Jane

Relacja Jessego i Jane jest z góry skazana na porażkę. Gdy narkomani, którzy nie potrafią kontrolować swojego nałogu, postanawiają zamieszkać razem, nie można spodziewać się sukcesu. Przez jakiś czas wydaje się jednak, że wszystko idzie ku dobremu. W jednej ze scen Jesse wstaje wcześniej i przygotowuje śniadanie z nadzieją podania go Jane do łóżka. Ta jednak budzi się i wchodzi do kuchni, co Jesse komentuje tekstem: „Miałem nadzieję, że się nie obudzisz”. Jane odpowiada: „Że nigdy się nie obudzę?”. Kilka odcinków później tak właśnie się dzieje – Jane zasypia, dusi się własnymi wymiocinami i nigdy nie budzi. 

Ostatnio dodane