Publicystyka filmowa
Jeżeli nie wiecie skąd wzięli się REPTILIANIE, to właśnie z tego serialu SCI-FI
Nowa wersja zachowała podstawowy pomysł: nad Ziemią pojawiają się ogromne statki kosmiczne, a przybysze przedstawiają się jako pokojowo nastawieni V: Goście.
Seria była próbą odświeżenia jednego z najbardziej rozpoznawalnych seriali science fiction lat 80. Nowa wersja zachowała podstawowy pomysł: nad Ziemią pojawiają się ogromne statki kosmiczne, a przybysze przedstawiają się jako pokojowo nastawieni V: Goście. Szybko okazuje się jednak, że pod ludzką skórą kryją się reptiliańscy obcy. Reboot był jednocześnie widowiskiem o inwazji, thrillerem politycznym i dramatem rodzinnym. Ta mieszanka podzieliła publiczność, a ABC zakończyło produkcję po zaledwie dwóch sezonach.
V (u nas V: Goście) zadebiutował w USA 3 listopada 2009 roku na ABC. Serial stworzył Scott Peters, twórca słynnych 4400, natomiast Kenneth Johnson był autorem oryginalnej koncepcji miniserii z lat 80., której rebootem są V: Goście. Główne role zagrali Elizabeth Mitchell jako agentka FBI Erica Evans oraz Morena Baccarin jako Anna, przywódczyni Gości. Powstały dwa sezony i łącznie 22 odcinki: 12 w pierwszym oraz 10 w drugim. Finał miał premierę 15 marca 2011 roku.

O czym był?
Pewnego dnia nad 29 największymi miastami świata pojawiają się gigantyczne statki, a Anna zapewnia ludzkość, że Goście przybyli w pokoju. Mają zaawansowaną technologię, wiedzę medyczną i rozwiązania dla problemów, z którymi ludzie nie potrafią sobie poradzić. Część społeczeństwa traktuje ich jak wybawców. Erica Evans odkrywa jednak, że obcy od lat infiltrują ludzkie instytucje, a ich prawdziwy cel sięga daleko dalej niż deklarowana pomoc. Agentka dołącza do ruchu oporu, jednocześnie próbując chronić syna Tylera, który jest zafascynowany przybyszami.
Serial łączył klasyczną historię o inwazji z thrillerem o propagandzie, infiltracji i manipulowaniu społeczeństwem. Goście nie musieli podbijać Ziemi siłą, wystarczyło, że zdobyli zaufanie ludzi, oferując im bezpieczeństwo, technologię i rozwiązania codziennych problemów.

V vs. V
Oryginalne V Kennetha Johnsona zadebiutowało w 1983 roku jako miniserial. Było przede wszystkim alegorią faszyzmu i okupacji, inspirowaną między innymi powieścią It Can’t Happen Here Sinclaira Lewisa oraz doświadczeniami II wojny światowej. Johnson podkreślał później, że sednem historii nie były kosmiczne statki, lecz mechanizmy władzy i ludzie wykorzystujący ją do podporządkowania innych.
Reboot zachował najważniejsze elementy: Gości, czerwone mundury, gigantyczne statki, infiltrację oraz szokujący motyw gadziej natury kosmitów. Zmienił jednak polityczny kontekst. Zamiast bezpośredniej alegorii nazizmu pojawiły się motywy terroryzmu, radykalizacji, propagandy i uśpionych agentów działających wewnątrz ludzkich instytucji. Nie był to sequel, lecz nowa interpretacja oryginału, a Kenneth Johnson nie uczestniczył twórczo w produkcji.

V: Goście podzielili publiczność i krytyków
Pilot okazał się ogromnym sukcesem – obejrzało go 14,3 mln widzów, co uczyniło go największym debiutem sezonu 2009–2010. Później zainteresowanie zaczęło jednak gwałtownie spadać. Pierwsze cztery odcinki oglądało średnio 9,75 mln osób, podczas gdy druga część pierwszego sezonu osiągała już około 5,72 mln. Krytycy również byli podzieleni. Chwalono efekty specjalne, Morenę Baccarin i sam pomysł na odświeżenie klasyka, ale krytykowano nierówne tempo, melodramatyczne wątki rodzinne i brak wyraźnego kierunku.
Zdecydowanie najwięcej kontrowersji wywołała polityczna wymowa serialu. Premiera przypadła niemal dokładnie w pierwszą rocznicę wyboru Baracka Obamy, a Goście oferowali nadzieję, zmianę, darmową opiekę zdrowotną i nowe technologie. Część komentatorów uznała to za komentarz do polityki Obamy. Twórcy zaprzeczali jednak, że serial miał konkretną agendę polityczną, Morena Baccarin przyznała natomiast, że podobała jej się możliwość wykorzystania historii jako współczesnej metafory politycznej.

Kasacja V: Goście
13 maja 2011 roku ABC ogłosiło anulowanie serialu. Głównym powodem była spadająca oglądalność – drugi sezon miał średnio około 6,9 mln widzów. Problemem były również zmiany za kulisami. Serial kilkakrotnie zmieniał showrunnerów, a kolejne ekipy miały różne pomysły na jego kierunek. Morena Baccarin wspominała później, że ABC samo nie wiedziało, czym właściwie chce, aby V: Goście było, przez co produkcja zaczęła sprawiać wrażenie nieco chaotycznej.
Anulowanie nastąpiło w fatalnym momencie, ponieważ drugi sezon skończył się gigantycznym cliffhangerem. Planowano trzeci, w którym miała zostać rozwinięta historia wieloletniej obecności Gości na Ziemi. Według Baccarin chciano ujawnić, że kosmici przez stulecia manipulowali ludzkimi epidemiami i wojnami. Fani próbowali uratować produkcję kampanią Project Alice, rozważano przejęcie serialu przez TNT lub CW, ale ostatecznie nie znaleziono nowego nadawcy.

V: Goście miało wszystko, co powinno pomóc rebootowi: kultowy pierwowzór, atrakcyjną koncepcję, porządne efekty specjalne i Morenę Baccarin w roli charyzmatycznej antagonistki. Chyba największym problemem okazała się jednak próba pogodzenia kilku różnych seriali w jednym: widowiska o kosmitach, politycznego thrillera i dramatu rodzinnego.

