Connect with us

Recenzje

GRZESZNICY NIE ZAZNAJĄ SPOKOJU. Wampiryczny HORROR z dala od utartych szlaków

Reżyser odświeżył motyw wampiryczny, odchodząc od schematu krwiożerczego potwora. Groza wyrasta tu z rozpaczy. Grzesznicy nie zaznają spokoju.

Published

on

GRZESZNICY NIE ZAZNAJĄ SPOKOJU. Wampiryczny HORROR z dala od utartych szlaków

Dwunastą odsłonę Splat!FilmFest otworzył film, który wymyka się prostym gatunkowym klasyfikacjom. Grzesznicy nie zaznają spokoju (No Rest for the Wicked) to nietypowe połączenie queerowego romansu, historycznego dramatu i ludowego horroru. To farersko-duńska opowieść, która potrzebuje czasu, by w pełni odsłonić swoje mroczne oblicze. Choć początkowo bliżej jej do melancholijnej historii zakazanej miłości niż klasycznego filmu grozy, cierpliwość widza oczekującego mocniejszych wrażeń zostaje wynagrodzona – druga połowa przynosi wyraźną zmianę tonu i bardziej intensywne gatunkowe uderzenie.

Advertisement

Akcja filmu rozgrywa się w 1862 roku na Wyspach Owczych. Młody rybak Baldur (Egor Venned) mieszka z owdowiałą matką Áslą (Sofia Nolsøe) w niewielkiej społeczności, której życie wyznaczają ciężka praca, religia i surowe prawa natury. Pewnego dnia Baldur słyszy wołanie o pomoc w gęstej mgle. Tak poznaje duńskiego wielorybnika o imieniu Helge (Pilou Asbæk), którego obecność stopniowo wytrąca go z monotonii codzienności. Spotkanie staje się początkiem relacji, która w odizolowanej, głęboko religijnej społeczności nie ma prawa się rozwijać bez przeszkód.

Grzesznicy nie zaznają spokoju

Pierwsza, romansowo-queerowa część jest nieco słabsza od drugiej, przede wszystkim ze względu  na wolniejsze tempo oraz typową dla melodramatu konwencjonalność w budowaniu romantycznej relacji. W drugiej połowie, gdy film zaczyna skręcać w stronę horroru, pojawiają się ciekawsze rozwiązania fabularne i opowieść staje się bardziej nieprzewidywalna. Istotne okazują się lokalne obyczaje, religijność mieszkańców i przesądy, które wyznaczają granice między tym, co dopuszczalne, a tym, co uznawane za bluźniercze i niebezpieczne.

Advertisement

Reżyser Kasper Kalle odświeżył motyw wampiryczny, odchodząc od schematu krwiożerczego potwora. Groza wyrasta tu z rozpaczy i desperackiej odmowy pogodzenia się ze stratą, a nie wyłącznie z pragnienia krwi. Ważną rolę odgrywa także motyw niewypełnionej ostatniej woli zmarłego, której uszanowanie okazuje się świętym obowiązkiem. Scenariusz Rasmusa Bircha umiejętnie łączy ludowe wierzenia z tragedią miłosną, pokazując, jak naruszenie odwiecznych zasad może doprowadzić do przerażających konsekwencji. Nie jest to film antyreligijny, a raczej opowieść o wierze wystawionej na próbę w obliczu śmierci i żałoby.

Grzesznicy nie zaznają spokoju

Ogromnym atutem produkcji jest sceneria Wysp Owczych, która wnosi do kina grozy powiew świeżości. To przestrzeń, która nie tylko buduje atmosferę, ale też podkreśla osamotnienie bohaterów. Strona wizualna filmu, oparta na kontrastach między intymnością domowych wnętrz a bezkresem nadmorskich plenerów, dobrze współgra z narastającym poczuciem zagrożenia. Scenariusz został oparty na opowiadaniu Karla Heinricha Ulrichsa pt. Manor (1884). Jak wspominał reżyser w rozmowie po seansie, książka zawiera opis spaceru po lesie na Wyspach Owczych, co może zdradzać, że pisarz nigdy tam nie był, bo farerskie krajobrazy są pozbawione drzew.

Advertisement

Tu należy sprecyzować, że nie ma tam naturalnych lasów, lecz występują enklawy leśne sadzone przez człowieka. Sztuczne zalesianie rozpoczęło się na początku XX wieku, więc ten krajobraz wygląda dziś inaczej niż w czasach, gdzie toczy się akcja. Grzesznicy nie zaznają spokoju to także film przekonująco zagrany, choć wyróżniłbym przede wszystkim Sofię Nolsøe w roli matki, która przechodzi wyraźną przemianę, zyskując najwięcej głębi psychologicznej.

No Rest for the Wicked

Po pokazie otwierającym 12. edycję Splat!FilmFest odbyło się spotkanie Q&A z reżyserem Kasperem Kalle i producentem Larsem Bredo Rahbekiem. Przyznam, że ta rozmowa trochę ułatwiła mi napisanie niniejszego tekstu, pozwoliła lepiej zrozumieć zamysł twórców, a w konsekwencji również pełniej docenić film. To propozycja dla widzów, którzy w kinie grozy szukają nie tylko strachu, ale też emocjonalnej głębi oraz przejmujących historii o miłości i żałobie.

Advertisement
No Rest for the Wicked

Z wykształcenia inżynier po Politechnice Lubelskiej. Założyciel bloga Panorama Kina (panorama-kina.blogspot.com), gdzie popularyzuje stare, zapomniane kino. Miłośnik czarnych kryminałów, westernów, dramatów historycznych i samurajskich, gotyckich horrorów oraz włoskiego i francuskiego kina gatunkowego. Od 2016 „poławiacz filmowych pereł” dla film.org.pl. Współpracuje z ekipą Savage Sinema (savagesinema.pl) i bloga Westerny (facebook.com/Westerny). Dawniej pisał dla magazynów internetowych Magivanga i Kinomisja Pulp Zine, a także do Westernowej Bazy Danych. Współautor książek: „1000 filmów, które tworzą historię kina” (2020, wznowienia w 2022 i 2026), „Europejskie kino gatunków” - tom 4 i 5 (2023-2025) oraz „100 najlepszych westernów wszech czasów” (2026).

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *