News
THE 4400: jedna z najwyżej ocenionych (95% pozytywów) i najbardziej zapomnianych serii SCI-FI XXI w.
Choć The 4400 zakończyło się po czterech sezonach, produkcja pozostaje jedną z ciekawszych i najbardziej niedocenionych opowieści science fiction XXI w.
Grupa ludzi znika w tajemniczych okolicznościach, a po latach powraca odmieniona, wywołując lawinę pytań. Choć The 4400 zakończyło się po czterech sezonach, produkcja pozostaje jedną z ciekawszych i najbardziej niedocenionych opowieści science fiction XXI wieku, na co zwrócił uwagę Collider.
Fabuła rozpoczyna się, gdy 4400 osób, które zaginęły w różnych okresach XX wieku, niespodziewanie pojawia się jednocześnie u podnóża góry Mount Rainier. Nikt z nich nie postarzał się ani nie pamięta, co wydarzyło się podczas zaginięcia. Ich nagły powrót wywołuje ogromne zainteresowanie władz, naukowców i mediów.

Głównymi bohaterami są agenci Tom Baldwin i Diana Skouris. Tom angażuje się w sprawę również z powodów osobistych – jego rodzina została bezpośrednio dotknięta tajemniczym zniknięciem jednego z krewnych. Diana z kolei patrzy na powracających przede wszystkim jak na ludzi potrzebujących pomocy, a nie wyłącznie obiekty badań. Dzięki tej dwójce serial zachowuje ludzki wymiar, mimo coraz bardziej rozbudowanej mitologii.
Z czasem okazuje się, że wielu spośród 4400 ma niezwykłe zdolności. Początkowo moce wydają się pomagać ludziom i prowadzić do pozytywnych zmian, jednak ich konsekwencje szybko stają się coraz bardziej złożone. Bohaterowie odkrywają, że za porwaniem 4400 ktoś stoi.

Powracający muszą odnaleźć się w świecie, który przez lata całkowicie się zmienił. Wielu straciło rodziny, domy i dawne życie. Muszą nauczyć się funkcjonować w nowej rzeczywistości, często spotykając się z nieufnością, lękiem i dyskryminacją. Powracający stają się obiektem nienawiści, teorii spiskowych i politycznych manipulacji. Są śledzeni, prześladowani, atakowani przez ekstremistów, a nawet izolowani przez państwo. Produkcja pokazuje, jak łatwo społeczeństwo reaguje strachem wobec ludzi postrzeganych jako inni, co przywodzi na myśl podobne klimaty z kultowych X-men.
W kolejnych sezonach fabuła nabiera jeszcze większego rozmachu. Powstaje ruch skupiający osoby obdarzone mocami, pojawia się tajemnicza substancja, która pozwala zwykłym ludziom rozwijać nadnaturalne zdolności (czyżby późniejszy compound V z The Boys), a Seattle stopniowo staje się centrum nowego społeczeństwa. Serial porusza kwestię odpowiedzialności za posiadaną władzę, granicy ingerencji w ewolucję człowieka oraz ceny prób zmieniania przyszłości.

Niestety, The 4400 zakończyło się przedwcześnie z powodu spadającej oglądalności i ograniczeń budżetowych, twórcy więc nie mogli w pełni domknąć wszystkich wątków. Tę kwestią poruszał Krzysztof Żwirski w swoim tekście o nomen omen kultowych serialach i ich tajemnicach, które na zawsze pozostały nierozwiązane:
Wyobraź sobie księgę z lat 20. XX wieku, która zawiera imiona ludzi jeszcze nienarodzonych. Księga Białego Światła w The 4400 była dokładnie tym – niemożliwym artefaktem, który nie powinien istnieć. Zawierała zaszyfrowaną listę osób predestynowanych do przeżycia przyjęcia Promicyny, substancji dającej nadludzkie moce.

Kyle Baldwin i Isabelle Tyler złamali kod, dzięki czemu odkryli nazwiska światowych liderów, geniuszy i mistyków. Skąd pochodziła ta lista? Kto ją stworzył? Czas? Bóg? Przybysz z przyszłości? Serial zakończył się na gigantycznym cliffhangerze, pozostawiając te pytania bez odpowiedzi. Księga stała się metaforą samego serialu – pełna potencjału historia, której przeznaczenie zostało brutalnie ucięte. Fani do dziś tworzą własne zakończenia, próbując dokończyć to, co rozpoczęli scenarzyści.
The 4400 pozostaje inteligentnym serialem science fiction, który łączy tajemnicę i opowieść o strachu przed nieznanym, sile wspólnoty oraz społecznych konsekwencjach społecznych wykluczenia. Na dokładkę utrzymuje fenomenalny wynik 95% na Rotten Tomatoes.

