Connect with us

Publicystyka filmowa

Twórcy tej ZNAKOMITEJ miniserii SCI-FI zasłużyli na SZACUNEK rezygnując z drugiego sezonu

W epoce, w której sukces niemal automatycznie oznacza kolejne sezony i franczyzy, ta miniseria pozostaje najlepszym przykładem artystycznej powściągliwości.

Published

on

Twórcy tej ZNAKOIMITEJ miniserii SCI-FI zasłużyli na SZACUNEK rezygnując z drugiego sezonu

W epoce, w której sukces niemal automatycznie oznacza kolejne sezony, spin-offy i franczyzy rozciągane do granic możliwości, ta miniseria pozostaje jednym z najlepszych przykładów artystycznej powściągliwości. Serial Damona Lindelofa nie próbował po prostu zekranizować legendarnego komiksu Alana Moore’a i Dave’a Gibbonsa. Potraktował go jak fundament, na którym można zbudować zupełnie nową opowieść. I zrobił to na tyle dobrze, że jeden sezon wystarczył, by stworzyć dzieło kompletne. Chodzi oczywiście o serial Watchmen.

Advertisement

Watchmen zadebiutowali 20 października 2019 roku na HBO. Twórcą, głównym scenarzystą i producentem wykonawczym był Damon Lindelof, znany między innymi z Lost i Pozostawionych. Serial liczy dziewięć odcinków i rozgrywa się w alternatywnej wersji współczesnej Ameryki, w której zamaskowani bohaterowie funkcjonują poza prawem. W centrum historii znajduje się Angela Abar, policjantka z Tulsy występująca pod maską Sister Night, którą zagrała Regina King. Jeremy Irons wcielił się w Adriana Veidta, znanego jako Ozymandiasz.

WATCHMEN od HBO. Pierwszy zwiastun nadchodzącego serialu!

Dlaczego nie powstał drugi sezon Watchmen?

Watchmen nie zakończył się dlatego, że został skasowany po porażce. Przeciwnie – był ogromnym sukcesem artystycznym (96% pozytywów na Rotten Tomatoes). Lindelof od początku traktował dziewięć odcinków jako zamkniętą historię i po emisji pierwszego sezonu nie widział powodu, by dopisywać do niej kolejną część, uważał, że nie powinno się kontynuować historii tylko dlatego, że poprzednia odniosła sukces. Kolejne Watchmen powinno powstać dopiero wtedy, gdy ktoś będzie miał naprawdę dobry powód, by coś jeszcze powiedzieć. W czasach, gdy popularne seriale potrafią być przedłużane aż do utraty sensu, taka decyzja brzmi niemal jak akt buntu.

Advertisement

Co więcej, HBO również nie zdecydowało się kontynuować projektu bez Lindelofa. Dzięki temu Watchmen pozostał zamkniętą opowieścią.

WATCHMEN. Kolejny zwiastun nadchodzącego serialu HBO

Z szacunku dla arcydzieła Alana Moore’a

Lindelof nie chciał adaptować dwunastu oryginalnych zeszytów Strażników Alana Moore’a, lecz potraktował je jako wydarzenia, które rzeczywiście miały miejsce – trudno chyba bardziej uhonorować oryginał! Serial jest więc kontynuacją komiksu, a nie jego remakiem. Śmierć Komedianta, plan Ozymandiasza, los Rorschacha, relacja Dana i Laurie czy odejście doktora Manhattana należą do przeszłości tego świata. Powracają za to znane symbole i motywy: charakterystyczne maski, zegar odmierzający czas do zagłady, Rorschach czy historia dawnych Minutemenów.

Advertisement

Najważniejsze jest jednak zachowanie ducha oryginału. Moore i Gibbons podważyli klasyczny obraz superbohatera, pokazując zamaskowanych herosów jako ludzi pełnych obsesji, wad i moralnych sprzeczności. Lindelof robi coś podobnego. Nie traktuje ich jak zbawców świata, lecz jako element większej opowieści o władzy, przemocy, traumie i odpowiedzialności.

WATCHMEN. Arcydzieło małego ekranu

Watchmen i kontrowersje

Serial od początku budził kontrowersje przede wszystkim ze względu na swój mocno polityczny charakter. Lindelof przeniósł ciężar opowieści na rasizm i przemoc wobec Afroamerykanów. Dla części widzów był to odważny i potrzebny krok, inni zarzucali produkcji nadmierną publicystykę oraz wykorzystywanie świata Watchmen do komentowania współczesnej polityki.

Advertisement

Kontrowersyjny pozostawał również stosunek do samego Alana Moore’a. Autor komiksu od lat dystansuje się od ekranizacji swoich dzieł i nie chciał mieć z serialem nic wspólnego. Lindelof deklarował, że zamierza uszanować jego decyzję, choć jednocześnie uważał, że najlepszym sposobem oddania ducha Moore’a jest stworzenie czegoś odważnego i własnego.

WATCHMEN

Historia i fikcja

Najmocniejszym ruchem serialu było wykorzystanie prawdziwych wydarzeń jako fundamentu fikcyjnego świata. Pierwszy odcinek rozpoczyna się od masakry w Tulsie z 1921 roku, kiedy biała społeczność zaatakowała afroamerykańską dzielnicę Greenwood, znaną jako Black Wall Street. Zginęły dziesiątki, a według części szacunków nawet setki osób, a dzielnica została zniszczona.

Advertisement

Lindelof uczynił z tego wydarzenia punkt wyjścia całej historii. Trauma Tulsy zostaje przekazana kolejnym pokoleniom, wpływając na losy Angeli Abar i jej rodziny. Serial łączy więc prawdziwą historię z fikcją superbohaterską, pokazując, że wydarzenia przemilczane przez dekady wciąż mogą kształtować teraźniejszość. Alternatywna historia nie służy tu wyłącznie zabawie konwencją. Staje się sposobem opowiadania o realnych problemach Ameryki: rasizmie, przemocy, pamięci historycznej i dziedziczeniu traumy.

DON JOHNSON

Watchmen jest jednym z tych rzadkich seriali, które potrafiły wykorzystać popularną markę bez uzależniania się od niej. Znały oryginał, szanowały jego wydarzenia i bohaterów, ale nie bały się pójść własną drogą. Co najważniejsze, twórcy nie padli ofiarą artystycznego sukcesu. Dziewięć odcinków wystarczyło. Historia została opowiedziana, zamknięta i pozostawiona widzowi. Koniec!

Advertisement
REGINA KING
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *