Ranking

5 FILMÓW W KLIMACIE „LADY BIRD”. Dojrzewanie na ekranie

Autor: Karol Barzowski
opublikowano

Lady Bird co prawda nie zawojowała oscarowej gali, ale nie zmienia to faktu, że to świetny film w stylu coming-of-age – dawno nie mieliśmy na ekranach tak przekonującego portretu dojrzewającego bohatera. Produkcje o młodych ludziach wchodzących w dorosłość to nie tylko ogromna dawka nostalgii, ale też czasem bardzo mądre historie odbijające w sobie uniwersalne problemy – zarówno dla nastolatków, jak i znacznie starszych widzów.

Poniżej pięć filmów w podobnym klimacie do Lady Bird – kluczem dojrzewanie na ekranie bez banału. Starałem się znaleźć mniej oczywiste tytuły, nie będzie tu Johna Hughesa i hitów box-office’u. Zamiast tego kilka propozycji do nadrobienia spośród produkcji, które ominęły polskie kina.

Cudowne tu i teraz

Film Cudowne tu i teraz z 2013 roku na podstawie książki Tima Tharpa ominął polskie kina, nie pojawił się też na DVD. Nie rozumiem tej decyzji, bo to jeden z najlepszych filmów w stylu coming-of-age, jakie miały swoją premierę w ostatnich latach. Historia opowiada o licealistach – popularny imprezowicz Sutter Kelly uwielbia swoje wypełnione dobrą zabawą życie. Nie myśli o przyszłości, najlepiej, żeby wszystko zostało takie, jakie jest – cudowne tu i teraz. Aimee Finicky nie zobaczymy w tym samych kręgach na szkolnym korytarzu, dla superdzieciaków jak Sutter jest właściwie niewidzialna. Ci dwoje poznają się w dość przypadkowych okolicznościach i okazuje się, że znajdują wspólny język. Nie oczekujcie jednak po tym filmie klasycznej historii o pierwszej miłości.

Nie doświadczymy tu schematów. Bohaterowie, owszem, przejdą przemianę, ale w inny sposób, niż ma to miejsce w typowym hollywoodzkim love story. To bardzo subtelny film, o którym dużo mówią już same nazwiska scenarzystów – Scott Neustadter i Michael H. Weber, odpowiedzialni choćby za 500 dni miłości czy niedawny Disaster Artist. Warto sięgnąć po Cudowne tu i teraz, niegłupią, uroczą produkcję o tym, że slogany w stylu „żyj chwilą” może i fajnie wyglądają na Facebookowych cover photos, ale jako przepis na życie niekoniecznie muszą się sprawdzać. No i jak to zostało świetnie zagrane! Na ekranie zobaczycie między innymi Milesa Tellera, Shailene Woodley, Brie Larson, Boba Odenkirka oraz Jennifer Jason Leigh.

Charlie

Zanim reżyser Stephen Chbosky zebrał całkiem niezłe recenzje tegorocznym Cudownym chłopakiem, nakręcił inny, jeszcze lepszy film o dojrzewaniu. Jego polski tytuł to Charlie, ale ja zdecydowanie wolę ten oryginalny – The Perks of Being a Wallflower, czyli w wolnym tłumaczeniu „Plusy podpierania ścian”. Historia opowiada o nieśmiałym i wyobcowanym uczniu pierwszej klasy liceum, który musi samotnie zmagać się z dość poważnymi problemami, między innymi samobójstwem jedynego przyjaciela. W końcu tego wrażliwego chłopaka zauważają jednak maturzyści: Patrick oraz hipnotyzująca Sam o twarzy Emmy Watson.

Ten film przenosi do czasów, kiedy wszystko było nowe, świeże i ekscytujące. Z drugiej strony, pokazane jest to z perspektywy Charliego, który właśnie opuścił szpital psychiatryczny i ewidentnie zmaga się z jakąś traumą z przeszłości. To piękny, dość poruszający film, którego kilka scen pamięta się jeszcze długo, długo po seansie – utwór Heroes Davida Bowiego chyba nigdy nie brzmiał tak dobrze, jak w Charliem.

Ostatnio dodane