Publicystyka filmowa
Finlandia, Norwegia, Japonia. 5 zagranicznych HORRORÓW, których NIE ZNASZ, a POWINIENEŚ
Odkryj nieznane perełki w świecie grozy! HORRORY z Finlandii, Norwegii i Japonii, które zachwycą każdego miłośnika mrocznych klimatów.
Chociaż film grozy narodził się w Europie i jako gatunek obecny jest niemalże we wszystkich światowych kinematografiach, najbardziej obecne na współczesnym rynku są z pewnością horrory amerykańskie. Łatwo przez to zapomnieć, jakie perełki stworzyli w przeszłości twórcy filmowi z krajów na całym świecie – oto pięć horrorów, z którymi warto się zapoznać.
Biały ren (1952)
W 1953 roku na festiwalu w Cannes jury, któremu przewodził Jean Cocteau, wręczyło temu fińskiemu filmowi w reżyserii Erika Bloomberga nagrodę za „najlepszy film baśniowy” (Prix International du film légendaire). W 1956 roku, z kilkuletnim opóźnieniem, Biały ren otrzymał Złoty Glob za najlepszy film nieanglojęzyczny. To zapomniana perełka i tak mało popularnego fińskiego kina. Film oparty na fińskiej mitologii i lapońskim szamanizmie, rozgrywający się w dzikich, zaśnieżonych ostępach kraju, to idealny horror na nadchodzące zimowe wieczory.
Główną bohaterką jest Pirita, czarnowłosa piękność, która wychodzi za mąż za pasterza reniferów. Pozostawiona sama w domu przez pracującego męża, udaje się do lokalnego szamana, aby zaradził na jej samotność. Efekty jego działań okazują się jednak zaskakujące. Pirita staje się… wampirzycą pod postacią białego renifera.
Jezioro umarłych (1958)
Ten norweski horror wpisuje się w nurt filmów o tajemniczych, nawiedzonych domach, takich jak The Uninvited (1944), Dom na przeklętym wzgórzu (1959), W kleszczach lęku (1961) czy Nawiedzony dom (1963).
Autor powieści kryminalnych wraz z żoną, psychoanalitykiem, redaktorem czasopisma, prawnikiem i jego narzeczoną przyjeżdżają z Oslo do chatki należącej do brata jednej z kobiet, w lesie położonym w dolinie Østerdalen. Kiedy docierają na miejsce, nie mogą nigdzie znaleźć właściciela chatki, odnajdują za to zwłoki jego psa leżące obok stawu. Cała szóstka musi zmierzyć się z legendą, wedle której w domu mieszkał niegdyś mężczyzna, który po zamordowaniu siostry i jej kochanka utopił się w stawie. Ponoć każdy, kto zamieszka w chatce, wkrótce również zostanie ogarnięty mrocznymi, krwawymi pragnieniami. Ten norweski horror ma świetne zdjęcia i wciągającą fabułę, dzięki czemu zachwyci niejednego fana kina grozy.
Kobieta-diabeł (1964)
Kobieta-diabeł, choć osadzona w średniowiecznej XIV-wiecznej Japonii, prezentuje ogólne prawdy na temat człowieczeństwa. Choć tytuł może sugerować inaczej, nie jest to film o zjawiskach ponadnaturalnych czy egzorcyzmach – w filmie Kaneto Shindō groza wynika z otaczającej bohaterki rzeczywistości. W Kobiecie-diable dwie dotknięte biedą kobiety – młoda wdowa i jej teściowa – próbują przeżyć w trudnych, powojennych czasach.
W tym celu zaczynają mordować i okradać napotkanych samurajów. Kiedy młodsza z kobiet zakochuje się w koledze męża, teściowa zaczyna czuć się zaniepokojona. Kobieta-diabeł to film mocno osadzony w japońskim folklorze, nawiązujący do tradycyjnych opowieści o duchach, kaidan. Tytułowa onibaba to w w tłumaczeniu „demoniczna wiedźma”, straszny stwór pod postacią starszej kobiety.
Czarny kot (1968)
W Kobiecie-diable głównym elementem krajobrazu są wysokie trzciny, w Czarnym kocie napatrzycie się na bambusy. To kolejny film grozy w reżyserii Kaneto Shindō o równie niepokojącym, świetnym soundtracku i podobnej wymowie co Kobieta-diabeł. Obydwa filmy bowiem łączy silny wątek fabularny skupiający się na kobiecej zemście wymierzonej w militarystyczną kulturę macho.
Czarny kot wyraźnie sprzeciwia się przemocy wobec kobiet i domaga się przywrócenia zachwianego społecznego ładu. W swoim kolejnym filmie Shindō powraca do okresu średniowiecza i ponownie osadza opowieść w czasach wojny. Dwie kobiety, po raz kolejny teściowa i synowa, zostają zgwałcone i zamordowane przez żołnierzy. Po śmierci, już jako duchy, zaczynają się mścić.
Piękna i potwór (1978)
Co bardziej zagorzali kinomani znają z pewnością Juraja Herza ze świetnego dzieła czeskiej Nowej Fali Palacza zwłok (1968), psychologicznego dramatu w klimacie kina grozy, a zarazem balansującego na granicy komedii i groteski, opowiadającego o mężczyźnie ogarniętym obsesją na punkcie swojego tytułowego zawodu. Film, nawiązujący do okropieństw Holocaustu, został nakręcony w oparciu o książkę Ladislava Fuksa. W filmografii Juraja Herza dostrzec można bardzo wyraźny nurt literacki – reżyser szczególnie upodobał sobie nowoczesne adaptacje znanych baśni. Jedną z nich jest gotycka reinterpretacja Pięknej i bestii, której fabularny schemat podobny jest do francuskiego, literackiego pierwowzoru.
Główna bohaterka Julie jest córką handlarza-bankruta, która, próbując uratować ojca, zamieszkuje w zamku w lesie z Netvorem (po czesku Potwór). W przeciwieństwie do innych filmowych adaptacji Pięknej i bestii – filmu Jeana Cocteau z 1946 roku i Disneyowskiej animacji z 1999 roku – film Herza pozbawiony jest stylowego przepychu. To pełna mroku i grozy baśniowa adaptacja z oryginalną kreacją Bestii – Herz odszedł od typowych przedstawień bohatera jako wilkopodobnego, włochatego stwora, tworząc przerażającego człowieka-ptaka.
