search
REKLAMA
Recenzje

QUIZ SHOW. Kłamstwo najlepiej sprzedaje się w telewizji

Gracja Grzegorczyk-Tokarska

16 września 2019

REKLAMA

Reżyser Robert Redford w swoim filmie udowadnia, że czasami magia telewizji okazuje się większym fałszerstwem aniżeli magia kina. Mamy więc jeden z największych skandali telewizyjnych w latach ’50, wyborną obsadę i stwierdzenie, że ludzie nie chcą oglądać uczestników teleturniejów dla nich samych. Chcą na szklanym ekranie oglądać duże pieniądze i emocje. Sam temat okazuje się niezwykle wdzięczny nie tylko ze względu na wspomniany skandal. Ważniejsze okazało się bowiem to, co się stało, gdy odkryto, że przy pomocy oszustwa można sprawić, iż ktoś zostanie telewizyjnym celebrytą.

A jest to o tyle ważne, że w latach pięćdziesiątych ludzie byli szanowani za zwykłe bycie nauczycielem czy intelektualistą. Programy telewizyjne pokroju „Oczka” miały pokazać, że dzięki wiedzy i oczytaniu możliwe jest zostanie tak gwiazdą telewizji, jak i bogaczem. Osoby, które potrafiły odpowiedzieć nawet na najbardziej zawiłe pytania dotyczące Szekspira, budziły respekt wśród zwykłych ludzi, zaś całe rodziny gromadziły się wieczorem przed telewizorami, by nie tylko zobaczyć swoich ulubieńców, ale – co ważniejsze – by się czegoś nauczyć. Dziś już tego niestety nie uświadczymy.

Sama historia koncentruje się na byłym mistrzu wspomnianego „Oczka” o nazwisku Stempel, który po tygodniach dobrej passy przegrywa na rzecz swojego konkurenta – Charlesa Van Dorena. Jest on nie tylko niezwykle przystojny, ale również pochodzi z jednej z bardziej cenionych rodzin Ameryki. Dodatkowo jego urok osobisty sprawia, że widzowie właśnie jego chcą go oglądać każdego kolejnego tygodnia. Dlatego też były champion postanawia się zemścić na twórcach programu, donosząc na nich. Całość była bowiem od początku do końca ustawiona, a uczestnicy programu znali wcześniej odpowiedzi na zadawane pytania, dzięki czemu wygrywali poszczególne odcinki.

Ciekawy jest jednak fakt, że produkcja stara się nie tylko skupiać na samym skandalu, ale jednocześnie zgłębić też poszczególne aspekty związane z oszustwem. Mamy bowiem zderzenie dwóch klas i dwóch zupełnie odmiennych stylów życia. Stempel, w którego wcielił się John Turturro, to typowy Amerykanin pochodzenia żydowskiego, który co prawda uosabia american dream, czyli od zera do bohatera, jednak nie jest zbyt medialny. Dlatego też zostaje zastąpiony przez białego protestanta, który ma nie tylko urok osobisty, ale i wykształcenie, rodzinne koneksje oraz ogładę, która finalnie ratuje mu skórę. Stempel to neurotyk w stylu Woody’ego Allena, dla którego program jest szansą na zaistnienie. Z drugiej jednak strony jego przeciwnik – mimo szeregu zalet – również musi mierzyć się z brzemieniem bycia członkiem literackiej rodziny, gdzie „Oczko” i podpisanie przysłowiowego paktu z diabłem to szansa na wyrwanie się z otaczającej go rzeczywistości.

Reżyser idealnie pokazuje zderzenie dwóch jakże różnych światów, jednak obie strony łączy jedna, a nawet dwie rzeczy. Po pierwsze nikt w tym przypadku nie myśli, że robi tak naprawdę coś złego, po drugie każdy chce być gwiazdą i ulubieńcem publiczności. Nawet producenci programu nie wybiegają poza ramy tego, co nazywamy show-biznesem. W otwarty wręcz sposób mówią, że konieczne jest zapewnienie widzom rozrywki za wszelką możliwą cenę.

Poza świetnymi wyborami castingowymi na szczególną pochwałę zasługuje scenariusz napisany przez Paula Attanasio, który wcześniej był krytykiem filmowym dla gazety Washington Post. Jego skrypt jest inteligentny i bezwzględny, choć miejscami pokazuje, że Charlesa Van Dorena wcale nie powinniśmy traktować jako gościa, który oszukiwał w programie telewizyjnym. Śledząc kolejne losy bohaterów minuta po minucie, zdajemy sobie sprawę, że tak, to, co zrobił, było niemoralne. Jednak dużo większa wina leży po stronie producentów i osób zaangażowanych w show, który już od dawna oszukiwał widza. Twórcy filmu starają się pokazać, że jedna zła decyzja zaważyła na dalszym losie jednego człowieka, podczas gdy współcześnie co drugi program telewizyjny okłamuje jawnie fanów tego typu programów, kreując sztuczne produkty pełne przekłamań. Niestety uczestnicy nieszczęsnego „Oczka” do samego końca pokutowali i będą pokutować za jeden popełniony błąd, podczas gdy stacja NBC oraz wszystkie osoby uwikłane w skandal nic sobie nie robiły z zaistniałej sytuacji i tak naprawdę przeszły nad skandalem do porządku dziennego.

Film jest napisany, zagrany i wyreżyserowany w sposób prawie idealny. Nikogo nie powinna więc dziwić oscarowa nominacja w kategorii film roku. To produkcja pokazująca, że my jako widzowie dajemy przyzwolenie na kłamstwa w telewizji, zaś twórcy wiedzą, iż skandale, przekłamania i manipulacje najlepiej sprzedają się w dzisiejszym świecie. Niestety współcześnie nie obowiązują już standardy telewizyjne z dawnych lat. Nie ma autorytetów, których szanowalibyśmy, pogardzamy na co dzień nauczycielami i pracownikami uczelni.

Quiz Show pokazuje początek końca pewnej ery i robi to niezwykle celnie. Błyskotliwie opowiada o zaczątkach kultu celebrytów, wpływie wielkich koncernów na nas, maluczkich, oraz o tym, jaką cenę trzeba zapłacić za bycie sławnym. Choć premiera filmu była ponad 20 lat temu, przesłanie dalej pozostaje aktualne, zaś samą produkcję dalej ogląda się wyśmienicie.

Gracja Grzegorczyk-Tokarska

Gracja Grzegorczyk-Tokarska

Chociaż docenia żelazny kanon kina, bardziej interesuje ją poszukiwanie takich filmów, które są już niepopularne i zapomniane. Wielka fanka kina klasy Z oraz Sherlocka Holmesa. Na co dzień uczestniczka seminarium doktoranckiego (Kulturoznawstwo), która marzy by zostać żoną Davida Lyncha.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA