Connect with us

Recenzje

ILUSTROWANY CZŁOWIEK. SCI-FI na podstawie książki autora 451 stopni Farenheita

Ilustrowany człowiek Jacka Smighta to adaptacja znakomitego zbioru opowiadań Raya Bradbury’ego. Czy film dorównuje literackiemu pierwowzorowi?

Published

on

Man leaning on a white futuristic railing while a child sits nearby inside a sci-fi room; a massive window shows an alien landscape with mountains, a setting sun, and a UFO in the sky.

Ilustrowany człowiek Jacka Smighta z 1969 roku to adaptacja znakomitego zbioru opowiadań Raya Bradbury’ego. Czy film dorównuje literackiemu pierwowzorowi?

Advertisement

Młodzieniec imieniem Willie podróżuje autostopem przez Amerykę. Pewnego dnia spotyka Carla – tajemniczego włóczęgę, którego ciało od stóp do szyi pokrywają tatuaże (on sam nazywa je ilustracjami skórnymi) wykonane przez jego kochankę Felicię. Każdy z tatuaży opowiada jakąś historię, Willie poznaje trzy z nich: o rodzicach zaniepokojonych fascynacją swoich dzieci wirtualną rzeczywistością (Sawanna); o astronautach na skąpanej w deszczu planecie (Długi deszcz); o przygotowaniach do apokalipsy (Ostatnia noc przed końcem świata). Pewnej nocy Willie dostrzega w tatuażach Carla własną przyszłość.

Ilustrowany człowiek

Ilustrowany człowiek to ekranizacja trzech nowelek pochodzących z Człowieka ilustrowanego Raya Bradbury’ego z 1951 roku – zbioru osiemnastu opowiadań luźno połączonych fabularną ramą o spotkaniu bezimiennego narratora z tytułową postacią. Jest to jedno z najpopularniejszych dzieł tego amerykańskiego pisarza, tuż obok 451 stopni Fahrenheita i Kronik marsjańskich – nic więc dziwnego, że zostało względnie szybko przeniesione na duży ekran (cztery lata wcześniej Terry Nation zaadaptował opowiadanie Lis w lesie na potrzeby emitowanej przez BBC serii Out of the Unknown). Ale skutki okazały się opłakane.

Advertisement

Pomimo typowych dla gatunku science fiction atrybutów (podróże międzyplanetarne, statki kosmiczne, zaawansowana technologia i tym podobne), nostalgiczna proza Bradbury’ego stanowi nie lada wyzwanie dla filmowców, bo nie jest nastawiona na akcję, lecz na poetyckość i alegorię. O tym, jak trudno w zadowalający sposób przełożyć ją na język kina, boleśnie przekonali się twórcy Ilustrowanego człowieka – reżyser Jack Smight i scenarzysta Howard B. Kreitsek. Nie dość, że ich film poniósł kasową porażkę, to jeszcze spotkał się z fatalnym przyjęciem krytyków, którzy pisali o kompletnym braku stylu, smaku oraz spójności.

Ilustrowany człowiek

Trudno się z nimi nie zgodzić. Wątpliwości budzi już dobór opowiadań: o ile Sawanna dość dobrze nadawała się na film (a z perspektywy czasu można traktować ją jako prekursora Czarnego lustra), o tyle Długi deszcz i Ostatnia noc… to opowiadania wybitnie niefilmowe (to ostatnie jest tak szkicowe, że w oryginale liczy niewiele ponad cztery strony). A przecież można było sięgnąć po utrzymany w duchu Philipa K. Dicka utwór Lis w lesie o nielegalnych podróżach w czasie, Marionetki SA o androidach zastępujących niechcianych małżonków, a nawet po Godzinę zero o nietypowej inwazji obcych form życia na Ziemię.

Advertisement

Błędem było powierzenie głównych ról tylko dwóm aktorom i jednej aktorce (Rod Steiger, Robert Drivas, Claire Bloom), którzy odtwarzają postacie z fabularnej ramy (Willie, Carl, Felicia) i bohaterów kolejnych nowelek. Realizacja filmu też nie zachwyca: sterylne wnętrza z białego plastiku i skonstruowane w studiu plenery obcej planety to sztampa znana z setek produkcyjniaków fantastycznonaukowych pośledniej jakości. To wszystko składa się na nudny, nieudolny i nieangażujący obraz. Ray Bradbury podobno nie znosił tego filmu – i miał ku temu naprawdę dobre powody.

Ilustrowany człowiek

Autor książek „Bóg w sprayu. Filozofia według Philipa K. Dicka” (2012) i „SoundLab. Rozmowy” (2017) oraz opowiadań zamieszczanych w magazynach literackich „Czas Kultury” i „Akcent”. Publikował m.in. na łamach „Gazety Wyborczej”, „Trans/wizji” i „Gazety Magnetofonowej” oraz na portalach Czaskultury.pl i Dwutygodnik.com.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *