Connect with us

Zestawienie

83. Festiwal Filmowy w Wenecji. Top 5 filmów w rankingu subiektywnym

83. Festiwal Filmowy w Wenecji. Byłem, filmy widziałem, wybrałem dla Was kilka, które zrobiły na mnie największe wrażenie, niezależnie od sekcji.

Published

on

83. Festiwal Filmowy w Wenecji. Top 5 filmów w rankingu subiektywnym

W Wenecji byłem, filmy widziałem. Z dwudziestu czterech*, które udało mi się zobaczyć w tym roku, wybrałem dla Was kilka, które zrobiły na mnie największe wrażenie, niezależnie od sekcji. I od razu disclaimer: nie widziałem Wild Horse Nine, a przeczuwam, że by tu nieźle zawojował. A tak to trzeba czekać do listopada.

Advertisement

Oasis: Don’t Look Back in Anger

Dokument emocjonalny, nie faktograficzny, na temat powrotu grupy Oasis po głośnym i szeroko komentowanym rozpadzie. Twórcy doskonale wiedzą, jak wykorzystać muzykę, nostalgię i sentyment, żeby podbić emocje widza, czego efektem jest obraz, który zwyczajnie chwyta za serducho, wywołuje masę pozytywnych wrażeń i wzruszeń, a po seansie aż masz ochotę uściskać najbliższą osobę. Czyli dokładnie, jak po wybitnym koncercie.

Oasis: Don’t Look Back in Anger 83. Festiwal Filmowy w Wenecji

Niby nic tu odkrywczego, a jednak jest to tak sprawnie poprowadzone i osadzone na osi wzajemnego zrozumienia, przebaczenia i sile muzyki, która łączy ludzi niezależnie od lokalizacji, statusu, czy przeżytej historii, że po prostu chwyta to za serce i podnosi na duchu. Piękny muzyczny feel-good movie. Zwyczajnie delightful, cytując Liama Gallaghera.

Advertisement

The Color of the Sun

Gdyby akcję serialu Luki Guadagnino We Are Who We Are przenieść do Japonii, mógłby on wyglądać jak debiut Xaviera Tery. Obie produkcje mają bardzo wiele punktów wspólnych, a ich siłą są wiarygodni młodzi aktorzy, ze świetną chemią, których bohaterowie odkrywają własną tożsamość, po serii małych gestów i spojrzeń. Zwyczajnie cute, wholesome i przemiłe, dokładnie taki rodzaj kina, jakie lubię najbardziej.

The Color of the Sun 83. Festiwal Filmowy w Wenecji

The Spiral

szalona, przesadzona, rozbuchana i pięknie przestylizowana historia o fatum, losie, i samospełniających się przepowiedniach, opowiedziana w bombastyczny, rozpędzony sposób, który ostatnio widziałem w Beating Hearts, które równie mocno skradło moje serce.

Advertisement

Historia rodziny, w której „nic nie jest takie, jak się wydawało” wciąga, angażuje, bawi, myli tropy, a nawet jeśli przewidujemy niektóre rozwiązania, sposób ich pokazania zwyczajnie przyciąga i emocjonuje. Czuć w tym filmie radość z robienia kina i piękną zabawę językiem prowadzenia opowieści. 

The Spiral 83. Festiwal Filmowy w Wenecji

Bunker

Florian Zellner tym razem o tym, że w dzisiejszych czasach najważniejsze to łączyć, a nie dzielić. Rozmawiać, a nie odcinać się od innych. Sprytnie poprowadzona historia, które pięknie wplata absurdy rzeczywistości i szalone lęki klas uprzywilejowanych, prowadząc opowieść o rodzinie, która staje w obliczu nietypowego problemu.

Advertisement

Ten film wciąga, angażuje, bawi i skłania do myślenia. A choć byłby lepszy, gdyby pozostawić kilka kwestii w domyśle, a nie podawać je kawa na ławę, nadal pozostaje wyrazistą historią, wywołującą prawdziwe emocje.

Bunker 83. Festiwal Filmowy w Wenecji

Woman Unknown

Zwycięzca Złotego Lwa to rozgrywająca się tuż po II Wojnie Światowej opowieść o kobiecie, która ostatni dzień pracuje jako pokojówka w zamożnym domu i lada dzień ma zmienić swój status społeczny, wychodząc za mąż za pana domu. Gdy jej idylla nie może być piękniejsza, wpada na znajomego z przeszłości, który zna prawdę o jej przeszłości i jednym zdaniem może zburzyć jej skrzętnie budowane życie.

Advertisement

Woman Unknown to świetnie poprowadzony film o powojennych rozliczeniach i podwójnych standardach, w którym czuć narastające napięcie i pętlę, która coraz ciaśniej zaciska się na szyi bohaterki. Proste, acz angażujące kino, świetne od strony aktorskiej. Nagrodzona w Wenecji Mathilde Arcel zwyczajnie przykuwa do ekranu, a jej reakcje mają wielką siłę rażenia. Świetne kino.

Woman Unknown 83. Festiwal Filmowy w Wenecji

*PS. Pozostałe tutaj.

Advertisement

Dziennikarz kulturalny i fan popkultury w różnych jej odmianach. Wielbiciel festiwali filmowych i muzycznych, których jest częstym i chętnym uczestnikiem. Salę kinową traktuje czasem jak drugi dom.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *